18:27 21 Listopad 2019
Jesienne brzozy

Wreszcie! Mamy „sensacyjne” taśmy Macierewicza

© Sputnik . Yuriy Kaver
Polska
Krótki link
Autor
9994
Subskrybuj nas na

Jest takie powiedzenie „z dużej chmury – mały deszcz”. Doskonale oddaje to istotę taśm Macierewicza. Smoleńskie nagranie, które miało być przełomowe, eksperci oceniają tak: „ani sensacyjne, ani nowe”.

Antoni Macierewicz zapowiadał ukazanie się wstrząsającego nagrania w ostatnim wydaniu „Gazety Polskiej", której udzielił wyczerpującego wywiadu. Taśmy miały ujawnić przebieg rozmowy Donalda Tuska z władzami Rosji, podczas której rzekomo „ustalono" odgórnie, jak przedstawione zostaną wydarzenia w Smoleńsku.

— Tusk nawet nie raczył poinformować nikogo o rozmowie z Władimirem Putinem i Siergiejem Szojgu, w której obaj ci przedstawiciele władz Federacji Rosyjskiej, ale również przedstawiciele specjalnej komisji, powołanej przez ówczesnego prezydenta Miedwiediewa, mając już wiedzę z czarnych skrzynek, przedstawili przebieg katastrofy. Bardzo szczegółowo opisywali, jak do niej doszło — mówił jeszcze kilka dni temu „Gazecie Polskiej" minister obrony.

Nagranie ukazało się za sprawą prawicowej „Gazety Warszawskiej". Trwa godzinę i 10 minut. Relacji z tej rozmowy na szczycie… brak.

Prócz kadrów ukazujących przygotowania do wizyty w Katyniu oraz późniejsze przybycie na miejsce prezesa PiS, na filmie widać tylko Donalda Tuska wchodzącego do namiotu wraz z Putinem i Szojgu na spotkanie na osobności. Mieli brać w nim udział także wicepremier Waldemar Pawlak i minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

Macierewicz twierdzi: — Spotkanie miało miejsce ok. godz. 22.00. A przecież z relacji rosyjskich mediów w dniu 10 kwietnia wiemy, że już ok. godz. 18.00 został odczytany przynajmniej voicerecorder zawierający głosy załogi i korespondencję z wieżą kontroli lotów. Więc oni już mieli obraz rozwoju wydarzeń.

Zaprzecza temu ówczesny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski: — Nie ma możliwości, by ktokolwiek wtedy znał odczyt voicerecordera. Pół godziny później polscy prokuratorzy dopiero wyruszyli do Moskwy z czarnymi skrzynkami.

Z nagrania bezpośrednio nie wynika nic, co sugeruje minister. Nawet sprzyjający mu do tej pory dziennikarze portalu wPolityce.pl stwierdzili, że nagranie „nie jest ani wstrząsające, ani nowe" i „najprawdopodobniej jest to materiał nakręcony przez Telewizję Polską".

W dodatku wycinek z tego właśnie materiału, trwający około 1,5 minuty, jest od 6 lat dostępny w serwisie YouTube.

I gdzie ta sensacja?

Dawid Blum, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Panie ministrze, gdzie dokumenty? Chcemy prawdy o spisku smoleńskim!
Czujesz to, Macierewicz?
Przewodnicząca MAK przyjmie szefa komisji ds. katastrofy pod Smoleńskiem
Panie Macierewicz! Wybieramy się na Psków, czy od razu myślimy o Moskwie?
Katastrofa smoleńska: poszukiwać należy na etapie przygotowań do lotu
Prywatne wojsko Macierewicza kontra Specnaz
Tagi:
katastrofa smoleńska, katastrofa, Gazeta Warszawska, Gazeta Polska, Rząd FR, MON, Rząd RP, Krzysztof Kwiatkowski, Waldemar Pawlak, Antoni Macierewicz, Donald Tusk, Władimir Putin, Smoleńsk, Rosja, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz