01:45 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Pomnik Stepana Bandery we Lwowie

    Nacjonalizm ukraiński. Nieuleczalna choroba

    © Sputnik . Pyotr Zadorozhnyi
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    12862

    Polska na arenie międzynarodowej chętnie występuje w roli adwokata Ukrainy. Funkcję tę wzięła na siebie dobrowolnie, przy czym na przekór zdrowemu rozsądkowi i woli własnych obywateli.

    I co najgorsze, Polska w żaden sposób nie może się doczekać wyrazów wdzięczności od swojego podopiecznego. Na odwrót, co jakiś czas pod jej adresem słychać ze strony ukraińskiej mocne oskarżenia i zarzuty.

    O tym korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z historykiem i publicystą z Krakowa Bohdanem Piętką.

     — Na ukraińskim portalu vgolos.com przeczytałam rozmowę ekspertów związanych z nacjonalistyczną „Swobodą" o tym, że jest możliwy atak Polski na Ukrainę. W tym kontekście eksperci zastanawiali się, kto jest silniejszy — Polska czy Ukraina? Na ile jest realny scenariusz polskiego ataku na Ukrainę?

    Księżyc na niebie nad Pomnikiem Niepodległości Ukrainy w Kijowie
    © AP Photo / Dmitrij Łowiecki
     — Ja myślę, że takie oceny, jakie zaprezentowali ci eksperci z nacjonalistycznej partii Swoboda, są dla Polski bardzo krzywdzące, bowiem nikt u nas takich planów nie snuje, a tym bardziej nie snuje ich polski rząd, który jest najbardziej proukraiński na świecie. Nawet bardziej proukraiński niż sama administracja prezydenta Poroszenki. Takie oceny świadczą o tym, że nacjonaliści ukraińscy tradycyjnie już postrzegają Polskę jako wroga. Można powiedzieć, że nawet potrzebują Polski jako wroga. Z tego powinny wyciągnąć wniosek te siły w Polsce, przede wszystkim partia rządząca, które tak bezkrytycznie wspierają wszelkie posunięcia Kijowa.

     — Deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Jurij Szuchewycz powiedział w trakcie programu „Ostatnia barykada", że Polska jest dla Ukrainy takim samym wrogiem jak Rosja. I dalej: "Dla mnie nie ma znaczenia, czy wróg jest ze Wschodu, czy z Zachodu". Jak Pan uważa, czy nie jest to przejawem swoistej paranoi?

     — Tak, ta wypowiedź pokazuje, że nacjonalizm ukraiński jest chorobą nieuleczalną, że niczym się właściwie ta ideologia nie zmieniła w swojej formie i treści od czasów, kiedy ojciec Jurija Szuchewycza, Roman Szuchewycz, był jedną z głównych postaci ruchu nacjonalistycznego na Ukrainie. Ta wypowiedź powinna być ostrzeżeniem dla polskich elit politycznych. Niestety, obawiam się, że nie jest, ponieważ z Jurijem Szuchewyczem w Polsce robi się wywiady, jak na przykład w „Gazecie Wyborczej". I nie chce się zauważyć tego, że reprezentuje on stanowisko szowinistyczne, stanowisko Polsce nieprzychylne. Z jego wypowiedzi jasno wynika, że nacjonaliści ukraińscy wcale nie upatrują w Polsce sojusznika i partnera.

     — Pamiętam, że kiedy w lipcu Sejm przyjął uchwałę o ludobójstwie na Wołyniu, Jurij Szuchewycz zapytał polskich polityków, ile wam zapłaciła za to Moskwa.

    — Ta ówczesna ocena Szuchewycza doskonale pokazuje jego mentalność i sposób postrzegania rzeczywistości. Dla niego wszelkie nieprzychylne oceny pod adresem UPA czy OUN są spiskiem moskiewskim, są, jego zdaniem, kierowane przez rękę Kremla. Takie postrzeganie rzeczywistości kształtuje mentalność tych ludzi.

    Batalion „Sicz”
    © Sputnik . Alexandr Maksimenko
     — Jak Pan widzi przyszłość Ukrainy i przyszłość polsko-ukraińskich relacji?

    — Przyszłość tych relacji nie postrzegam optymistycznie dlatego, że niestety te siły polityczne, które są obecnie w Polsce przy władzy wyznają doktrynę Giedroycia, wedle której Ukrainę trzeba zawsze wspierać. To jest polska racja stanu. Niestety taka będzie polska polityka. Natomiast, jeśli chodzi o przyszłość Ukrainy, to na pewno nie rysuje się ona ciekawie. Nie jest tajemnicą, że to państwo znajduje się w bardzo trudnej sytuacji gospodarczej, i ta sytuacja się pogarsza. Mimo rozejmu mińskiego trwa wojna domowa we Wschodniej Ukrainie. Ten rozejm nie jest przestrzegany. Szansą byłoby odsunięcie od władzy obecnej ekipy i odrzucenie ideologii nacjonalistycznej, neobanderowskiej, na której ta ekipa próbuje budować tożsamość polityczną i narodową Ukrainy. Myślę, że to byłoby szansą, tylko nie wiem, czy naród ukraiński jest do tego posunięcia zdolny.

    Zobacz również:

    Ukraina nie będzie płacić Rosji 200 mln dol. za utylizację paliwa jądrowego
    Ukraina: Wakacje nie latem, a zimą. Oszczędniej
    Ukraińska Rada obarczyła ZSRR odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej
    Ukrainie zaproponowano wziąć na siebie odpowiedzialność za II wś
    Tagi:
    stosunki polsko-ukraińskie, Swoboda, UPA, Roman Szuchewycz, Jurij Szuchewycz, Bohdan Piętka, Polska, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz