08:44 21 Listopad 2019
Minister obrony Polski Antoni Macierewicz

Co dziś w Warszawie piszczy? Kolejna odsłona paranoi politycznej PiS

© AP Photo / Markus Schreiber
Polska
Krótki link
Autor
19920
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i publicystą Mirosławem Orzechowskim.

 — Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego generał Janusz Nosek usłyszał zarzuty za umowę zawartą z Rosją w ramach porozumienia NATO o współpracy z Rosją w walce z terroryzmem w Afganistanie. Generałowi grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Przypomnę: Umowa była związana z koniecznością wycofania z Afganistanu polskiego kontyngentu i najkrótsza droga powrotna wiodła przez teren Federacji Rosyjskiej. Zresztą z tej drogi korzystali też Amerykanie. Czy nie uważa Pan, że to wyraz pewnej paranoi kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, jeśli za to pociąga się do odpowiedzialności generała?

— Ja w ogóle uważam, że Polska nie powinna się angażować w tak odległe wojny jak w Afganistanie. Trudno mi się wypowiadać na temat technik służb specjalnych, jakimi się posługują dla obsługiwania obecności polskich wojsk.  To są ściśle tajne operacje. Nie sądzę, żeby to była jakaś gorsząca sytuacja, że nasze służby korzystają z pomocy Rosji. To mi troszeczkę pachnie próbą zemsty. Wymiar kary bardzo niski, jest jednocześnie tak dotkliwy, że wskazuje na to, iż „polowanie" trwa. Generał Nosek nie powinien być prześladowany w tej sprawie.

Okręt desantowy typu Mistral „Gamal Abdel Naser”
© AFP 2019 / Jean-Sebastien Evrard
 — Już w piątek było wiadomo, że kolejna bzdura Antoniego Macierewicza opiera się na niesprawdzonych źródłach. Kreml doniesienia o sprzedaży Mistrali też nazwał bzdurą. Egipt wiadomość tę zdementował, ale PiS odważnie broni swego ministra. Co prawda, dziś na portalu TVN24 przeczytałem wiadomość, że wicemarszałek Senatu Adam Bielan wypowiedział się bardzo ostrożnie, że Macierewicz w sprawie Mistrali się pomylił i była to niesprawdzona informacja. Więc pytam, czy to Macierewiczowi znowu ujdzie na sucho?

 — Ja też uważam, że, delikatnie mówiąc, była to niesprawdzona informacja. Oprócz tego, informacje o wadze miliarda euro nie powinny być rozgłaszane z trybuny sejmowej, a to akurat się tak stało. Po pierwsze, to nie jest nasza sprawa, a po drugie, to jest sprawa tych, którzy hojnie mogą dysponować tak wielkimi kwotami z własnych budżetów. Po trzecie, polski wywiad nie powinien być wystawiany na śmieszność. Jakkolwiek to się nie miało okazać prawdziwe, to nie jest rzecz Polski, żeby się mieszać w te sprawy. Każdy może sobie wybudować statek za miliard euro, albo jeszcze dwa, i potem oddać je za darmo komu innemu. Są to wymyślone sytuacje, które mają zwrócić uwagę na coś innego, lub odwrócić uwagę od innych spraw. Rzecz wygląda komicznie i szkoda, że pan Macierewicz zdecydował się na takie oświadczenie. A może został podprowadzony specjalnie do takiej sprawy? Skomentowałbym to ironicznie: Jeśli Francuzi oddają darmo Egiptowi Mistrale, a ci z kolei Rosji za tak niską cenę, to Polacy mogli wystąpić i przebić cenę o dwa dolary i kupić je od Egiptu.

Zobacz również:

Macierewicz: Egipt sprzedał Mistrale Rosji za dolara
Wreszcie! Mamy „sensacyjne” taśmy Macierewicza
MON: Wielki przełom w teorii Macierewicza - Rosja jednak nie zagraża Polsce!
Macierewicz zdradza kolejną tajemnicę poliszynela
Tagi:
Ministerstwo Obrony Narodowej, Antoni Macierewicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz