22:36 19 Październik 2018
Na żywo
    Dyrektor festiwalu filmów rosyjskich Sputnik nad Polską i Wisła w Rosji Małgorzata Skulska

    Startuje 10. „Sputnik nad Polską"

    © Zdjęcie : Lukasz Walas
    Polska
    Krótki link
    Irina Czajko
    12480

    W dniach 3-13 listopada w Warszawie odbywać się będzie jubileuszowa 10. edycja Festiwalu Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską". Został on zorganizowany przy wsparciu Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia w Moskwie. Inicjatorka i dyrektorka festiwalu Małgorzata Szlagowska-Skulska odpowiedziała na pytania korespondentki Sputnika.

    — Pani Małgorzato, czemu będzie poświęcona 10. edycja Festiwalu „Sputnik nad Polską", mam na myśli jakieś znaczące tematy albo rocznice, i według jakiej zasady zostały wybrane filmy do sekcji konkursowej?

    — Mamy w tym roku ponad 150 filmów na festiwalu, kilkanaście sekcji filmowych. Mogę wymienić te najważniejsze, na pewno „Konkurs filmów fabularnych", po raz pierwszy w tym roku pojawi się „Rosja w dokumencie. Konkurs filmów dokumentalnych". Mamy także taką sekcję „30 lat bez Tarkowskiego", w niej prezentowane są najciekawsze dokumenty poświęcone temu reżyserowi, retrospektywa filmów Tarkowskiego. „Najlepszy z najlepszych", czyli filmy z ostatnich 9 lat, które wygrywały główne nagrody, 1. i 2. miejsca oraz Nagrody Publiczności. Oprócz tego mamy bardzo szeroko zaprezentowaną sekcję „Mały Sputnik" — bajki dla najmniejszych dzieciaków od drugiego roku życia, „Duże kino dla maluchów" — już dla takich dzieci troszkę starszych, i taką poważniejszą już sekcję dla młodzieży, gdzie zapraszamy osoby powyżej 16. roku życia. Jeśli chodzi o „Konkurs filmów fabularnych", my jesteśmy gośćmi na najważniejszych rosyjskich festiwalach. Są to festiwale w Soczi, Wyborgu czy Moskwie. I takie filmy będziemy pokazywać również na naszym „Sputniku", między innymi film „O miłości" Anny Malikian, który zdobył główną nagrodę w Soczi. Poza tym będziemy prezentować bardzo ważny film rosyjski z tego roku, ponieważ jest też kandydatem do „Oscara" — film „Raj" Andrieja Konczałowskiego, który w tym roku zdobył „Srebrnego Lwa" za najlepszą reżyserię na 73. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. I tym filmem będziemy uroczyście otwierać 10. Festiwal Filmów Rosyjskich „Sputnik nad Polską".

    Dom Michaiła Bułhakova w Moskwie
    © Sputnik . Ruslan Krivobok
    Do naszej sekcji konkursowej weszło 15 filmów fabularnych i te filmy powalczą o 3 główne nagrody. Jeśli chodzi o sekcję dokumentalną, tam również znalazło się sporo filmów, m.in. film „24 śniegi", który zdobył główną nagrodę na Bajkalskim Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych, również bardzo ciekawy dokument „Cudza robota", który wygrał w tym roku nagrodę główną za najlepszy debiut na festiwalu w Soczi. Głównym bohaterem filmu jest imigrant mieszkający na przedmieściach Moskwy, oglądamy tak naprawdę jego życie i życie jego rodziny, i jesteśmy świadkami, jak stara się tę rodzinę utrzymać. Poza Andriejem Konczałowskim przyjeżdża do nas w tym roku bardzo znany i ceniony reżyser Siergiej Sołowiow. Zaprezentuje u nas kilkanaście swoich tytułów. Nie zabraknie oczywiście „Anny Kareniny" z 2008 roku czy filmów „Assa", „Assa 2", „Koledzy z klasy", więc retrospektywa jest naprawdę duża, Siergiej Sołowiow przyjedzie osobiście i zaprezentuje ją w czasie festiwalu.

    — A kto jest miłośnikiem filmów rosyjskich w Polsce? Czy są to przede wszystkim przedstawiciele starszego pokolenia, czy nie tylko?

    — Powiem tak: ku naszemu miłemu zdziwieniu mamy kilkanaście tysięcy fanów na Facebooku i głównym odbiorcą filmów jest przede wszystkim młodzież, co nas bardzo cieszy, dlatego że starsze pokolenie wychowało się na klasyce, tę klasykę zna. Pierwsze nasze festiwale „Sputnik" były poświęcone klasyce, staraliśmy się przypomnieć najpiękniejsze kino radzieckie i rosyjskie, na którym wychowało się u nas niejedno pokolenie, i rzeczywiście, na pierwsze festiwale przychodziły głównie osoby starsze.

    Ale z roku na rok pokusiliśmy się o to, żeby prezentować polskiemu widzowi kino współczesne, które nie trafia do dystrybucji, i dlatego można śmiało powiedzieć, że wychowaliśmy młodzież na kinie rosyjskim. Są to ludzie, którzy przychodzą do nas od prawie 10 lat, biorą sobie często urlop w pracy na czas trwania festiwalu i od rana do wieczora przesiadują w kinie. Oczywiście są to miłośnicy kina rosyjskiego albo ci, którzy chcą zobaczyć coś innego niż kino amerykańskie, które króluje w polskich kinach. I na pewno nie są rozczarowani, bo wracają do nas co roku.

    — Czego się Pani obawia i o czym marzy?

    - Chciałabym, żeby ten festiwal dalej był organizowany, żeby nikt nie wywierał na niego negatywnego wpływu politycznego, dlatego że jest to wydarzenie wyłącznie kulturalne i chciałabym, żeby ta kultura pozostała pomiędzy naszymi krajami i żebyśmy mogli prezentować zarówno polskie filmy w Rosji, jak i rosyjskie w Polsce.  Powinniśmy dzielić się tym, co najpiękniejsze, i uważam, że film odzwierciedla duszę każdego narodu i tak naprawdę dzięki temu, że istnieje ten festiwal, Polacy mogą zobaczyć, o czym myślą Rosjanie, jak żyją, z jakimi problemami się borykają. Jakie mam marzenia? Chciałabym, żeby ten festiwal dalej istniał, żeby nam nikt nie przeszkadzał w organizowaniu zarówno jednego, jak i drugiego. Cieszę się, że się rozwijamy, w tym roku będziemy w „Nowym Kinie", „Lunie" i „Iluzjonie", ale po raz pierwszy w kinie „Elektronik". Przyłączają się do nas kolejne miasta, które są zainteresowane prezentacją „Sputnika", bo z Warszawy, po 11 dniach z kinem rosyjskim, wyruszymy w taką nową podróż do mniejszych miast w Polsce i będziemy prezentować rosyjskie filmy aż do kwietnia 2017 roku, tych miast jest ponad 30.

    — Bardzo dziękuję za wywiad dla naszego radia, życzę samych sukcesów dla Pani i całej ekipy „Sputnika".

    - Dziękuję serdecznie.

    Zobacz również:

    Łotwie nie udało się zrekompensować strat spowodowanych rosyjskim embargiem
    Media: Saudyjski książę został wychłostany
    Na bogato! Bułgarscy płetwonurkowie znaleźli górę pieniędzy... Ale nic za to nie kupią
    FBI wyciąga trupa z szafy: czy to pokrzyżuje plany Clinton?
    ONZ oskarżyło opozycję o zabójstwo kilkudziesięciu cywilów w Aleppo
    Tagi:
    kino, kultura, film, Festiwal filmowy "Sputnik nad Polską", Małgorzata Szlagowska-Skulska, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz