13:09 15 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Matka i dziecko

    Polski Sejm zagłosował „za życiem”

    © Fotolia/ Ruslan Iefremov
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    9023

    Skandaliczny rządowy projekt, oferujący kobietom 4 tys. zł za urodzenie chorego lub upośledzonego dziecka został przegłosowany w trzecim czytaniu i wkrótce trafi pod obrady Sejmu. Przewiduje się przyjęcie go do końca roku.

    Za uchwaleniem ustawy — której projekt złożył rząd, a którą internauci zgodnie nazwali „trumienkową" — głosowało 267 posłów, przeciw było 140, a 21 wstrzymało się od głosu.  Za projektem opowiedziały się niemal całe kluby PiS i PSL, część Kukizowców oraz jeden poseł PO — Stanisław Lamczyk. Przeciwko zagłosowała prawie cała Platforma i Nowoczesna, a także jeden poseł PiS — Michał Cieślak. Wcześniej partia rządząca zdążyła zgłosić do projektu kilka poprawek.

    Najważniejsza dotyczy tego, że program ten będzie mógł być skierowany także do rodzin z dzieckiem już urodzonym i legitymującym się orzeczeniem o niepełnosprawności. Mogą zostać nim objęte dzieci oraz młodzież posiadające opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju, o potrzebie kształcenia specjalnego lub o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych. Co więcej, rząd zobowiązał się do kompleksowego wsparcia kobiet w ciąży w przypadku powikłań, zwłaszcza kiedy ich sytuacja mieszkaniowa i materialna jest ciężka.

    4 tys. zł jednorazowej zapomogi dostaną matki które zrezygnują z dokonania legalnej aborcji po tym, jak dowiedzą się, że ich dziecko urodzi się chore lub będzie bez szans na przeżycie. Aby matka mogła dostać świadczenie, musi jedynie urodzić się żywe.

    Najwięcej kontrowersji wywołała poprawka zgłoszona przez posła PiS Piotra Uścińskiego. Chciał, aby 4 tysiące wypłacano także kobietom, które zdecydują się urodzić dziecko z gwałtu. Jednak ten pomysł okazał się zbyt kosmiczny, nawet jak na Prawo i Sprawiedliwość.

    Rządowy projekt „Za życiem" przygotowywała grupa 8 osób, specjalny międzyresortowy zespół powołany przez Beatę Szydło. Zasiedli w nim sami konserwatyści — w tym tylko jedna kobieta, Teresa Wargocka, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Znana jest głównie z tego, ze w 2010 uczestniczyła w pracach nad projektem ustawy mającej karać zapłodnienie metodą in vitro 2 latami więzienia. 

    Zobacz również:

    Rosyjski Kościół Prawosławny chce zakazu aborcji. Rosjanie są przeciw
    Polska: Na wniosek PiS komisja odrzuciła projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji
    Trwa zbiórka podpisów pod petycją o przeprowadzenie referendum ws. aborcji
    Tagi:
    Nowoczesna, Platforma Obywatelska, PSL, Prawo i Sprawiedliwość, Beata Szydło, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz