Polska
Krótki link
Autor
5294
Subskrybuj nas na

Do tej pory w stolicy Niemiec nie odbyła się jeszcze premiera filmu Antoniego Krauzego. Już drugie kino zrezygnowało z pokazu. Mówi się o "oznakach wrogości", jakie wśród widzów może wzbudzić seans.

Wielka premiera miał nastąpić 7 listopada — ale najpierw z pokazu wycofało się kino Delphi Filmpalast, a potem drugie — CineStar Cubix. Obydwa przysłały podobne uzasadnienia — na podobnym poziomie ogólności. Pierwsze wykpiło się "oznakami wrogości", która może wystąpić wśród widzów podczas seansu, drugie — "niedającym się oszacować ryzykiem". Ambasador Polski w Berlinie, prof. Andrzej Przyłębski mówi: — To mgliste uzasadnienie. Od wczoraj Instytut Polski w Berlinie, który zajmuje się wszystkimi technicznymi stronami organizacji pokazu, bombarduje telefonami menedżera kina. Nie ma z nim jednak żadnego kontaktu.

Zapowiada też:

— Znajdziemy odważniejsze kino. Berlin jest kulturalną stolicą świata i te decyzje kin go ośmieszyły. Nie wiem, jak zareagują na to niemieccy politycy.

Prof. Przyłębski próbuje skontaktować się z niemieckim ministrem spraw zagranicznych. Twierdzi, że najwyraźniej komuś nie na rękę jest poznanie alternatywnego scenariusza smoleńskich wydarzeń. Komu na tym zależy? Nie wiadomo.

Początkowo podejrzenia padły na berliński KOD. — Dostałem później list od jego oburzonych członków, którzy wskazywali, że zawsze bronią wolności słowa. Należy im wierzyć, że to nie oni. Nie chcę dalej spekulować, ponieważ nie mam żadnych dowodów — przyznaje się ambasador dziennikarzom Onetu.

Póki co winowajców brak. Przyłębski ubolewa, że "Niemcy mają utrwaloną jedną wersję, łącznie z tym, że gen. Błasik pod wpływem alkoholu był w kabinie samolotu. Nagle pojawia się film, który prezentuje alternatywną wersję wydarzeń. Komuś zależało, aby nie dotarła ona nawet do tego grona 300-400 osób. Ktoś sobie po prostu tego nie życzył".

7 listopada rzeczywiście film obejrzeć miała garstka widzów: przedstawiciele Polonii, dyplomaci, urzędnicy, politycy, samorządowcy. Spisek?

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Smoleńsk": Zamach na polskie kino
Prof. Jan Hartman apeluje o bojkot filmu „Smoleńsk”
Macierewicz: Albo Smoleńsk, albo wojska nie będzie
Tagi:
Film "Smoleńsk", katastrofa, Berlin, Niemcy
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz