12:11 24 Styczeń 2018
Warszawa-1°C
Moskwa-6°C
Na żywo
    Pomnik w Smoleńsku, projekt Andrzeja Sołygi, Dariusza Śmiechowskiego i Dariusza Komorka, widok z góry

    Gosiewska nie dostanie swoich 5 milionów

    © Zdjęcie: Muzeum Rzeźby Współczesnej w Orońsku
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    7462

    Europosłanka nieco przesadziła z wysokością odszkodowania, o które się ubiega - nawet według MON.

    Kwiaty przy kamieniu pamiątkowym w miejscu katastrofy polskiego Tu-154 pod Smoleńskiem
    © Sputnik. Oleg Mineev
    Niedawno media obiegła wiadomość o horrendalnie wysokim zadośćuczynieniu, o jakie wdowa po Przemysławie Gosiewskim złożyła wniosek do Ministerstwa Obrony Narodowej. Gosiewska chciała, przypomnijmy, po 1,25 mln zł dla siebie oraz dwójki dzieci, dodatkowo po 400 tys. zł odszkodowania, wyrównania już przyznanej uprzednio renty oraz renty dodatkowej. W sumie wysokość roszczeń oscylowała wokół sumy 5 mln zł. Europosłanka twierdziła, że nie stać jej na terapię dla córki cierpiącej na dysleksję, co wzbudziło oburzenie nie tylko wśród zwykłych Polaków, ale również i wśród części rodzin smoleńskich.

    Wśród krytycznie wypowiadających się był m.in. Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, posłanki Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Podkreślał on, że rodziny dostały już od państwa „godne pieniądze": zadośćuczynienia wypłacone w 2010 roku wynosiły 250 tys. zł. Gosiewska dostała dodatkowo 100 tys. zł od Kancelarii Sejmu. W tej chwili jednak, gdy u władzy jest PiS, niektórzy postanowili ubiegać się od życzliwej władzy o jeszcze więcej pieniędzy.

    Wiadomo już jednak, że Beata Gosiewska pożądanej przez siebie sumy nie dostanie. 

     — Są oczekiwania i są realne możliwości. Jeśli ktokolwiek dostanie pieniądze, to dzieci. Co do samej pani Gosiewskiej, sytuacja będzie bardziej skomplikowana. Ma prawo wystąpić o taką kwotę, jakiej zażądała. Ale najwyższe do tej pory zasądzone kwoty wynosiły od 10 tys. zł do 250 tys. zł. Jej oczekiwania nie są realne i chyba musi je zweryfikować — powiedział „Superexpressowi" mecenas Andrzej Lew-Mirski, który zawiera ugody z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej.

    Przykład Gosiewskiej jest szczególnie rażący ze względu na kosmiczną stawkę, natomiast PiS cichutko wypłaca innym rodzinom rekompensaty niższe — MON dogadało się już z 26 osobami.

    Zobacz również:

    Duda komentuje ekshumację ofiar katastrofy smoleńskiej
    Wojna na komisje smoleńskie - kabaret w Sejmie
    Tagi:
    odszkodowanie, katastrofa smoleńska, Beata Gosiewska, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz