05:32 13 Listopad 2018
Na żywo
    Ministerstwo Transportu Rosji zamierza znacznie zwiększyć wielkości przewozów ładunkowych do Europy za pośrednictwem promów

    „Prom z pominięciem Polski to dość silny chwyt Rosji"

    © Sputnik . Sergey Krasnouhov
    Polska
    Krótki link
    81698

    Dzisiaj media obiegła informacja o tym, że Ministerstwo Transportu Rosji zamierza znacznie zwiększyć wielkości przewozów ładunkowych do Europy za pośrednictwem promów, co pozwoli na dostarczanie ładunków z pominięciem Polski.

    Ruskie idą...
    © Sputnik . Iliya Pitalev
    „Podobny krok związany jest z niestabilną polityką polskich kolegów w zakresie wymiany zezwoleń, co nie pozwala rosyjskim przewoźnikom na sprawną pracę" — czytamy w komunikacie.

    Docent Katedry Historii Słowian Południowych i Zachodnich Wydziału Historii Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Jurij Borisienok uważa koncepcję wykorzystania linii promowej omijającej Polskę za logiczny i odpowiadający dzisiejszym realiom krok ze strony Rosji. Jednakże, zdaniem eksperta, polska strona ma jeszcze szanse na uregulowanie rozdźwięków z Federacją Rosyjską.

    „Zakładam, że będzie to dobrym argumentem w sporze w kwestii przydziałów na przewozy. Powstanie alternatywnego sposobu na usługi transportowe — czyli promów, zastępujących TIR-y, które podróżują przez terytorium Polski, jest dość silnym chwytem. Jednakże, z innej strony, polska strona ma jeszcze możliwość złagodzenia w jakiś sposób rozdźwięków panujących między Warszawą a Moskwą w kwestii przewozów samochodowych. Gdyż w relacjach rosyjsko-polskich mogą nastąpić nieco inne czasy niż ta epoka, którą obserwowaliśmy w ciągu kilku ostatnich lat, poczynając od zimy 2014 roku" — powiedział Jurij Borisienok w audycji radia Sputnik.

    Jego zdaniem dostarczanie ładunków z pominięciem Polski zmniejszy ryzyko, a wydatki raczej nie powinny istotnie się zwiększyć:

    „Nie sądzę, że wszystko podrożeje. Rosyjscy specjaliści ds. transportu, zanim rozpoczęli pertraktacje z duńską firmą, dokonali wszystkich niezbędnych obliczeń. Nie jest to chwyt reklamowy, lecz decyzja biznesowa. Nie myślę, że dojdzie do konieczności znacznego zwiększenia nakładów, inaczej polska prasa pisałaby o tym na wyścigi, a ona przecież dość powściągliwie potraktowała tę wiadomość. Czyli w ogólnym zarysie, jak mi się wydaje, jest to dobrym posunięciem, które nie pozwoli polskiemu partnerowi na podejmowanie pewnych decyzji w trybie jednostronnym. Przecież przewozy już były zawieszane, a tego nie potrzebuje nikt, tym bardziej europejscy odbiorcy ładunków, którzy są w tym wszystkim stroną absolutnie niesłusznie poszkodowaną" — konkluduje Jurij Borisienok.

    Zobacz również:

    Putin chce normalnych relacji z USA
    Promowa linia cargo z ominięciem Polski nie rozwiąże problemów transportowych Kaliningradu
    Incydent na Morzu Śródziemnym. Holenderski okręt podwodny prowokuje Rosjan
    Cios w plecy: czego Poroszenko może się spodziewać po Saakaszwilim?
    Ukraina przedstawiła w ONZ projekt rezolucji w sprawie Krymu
    Tagi:
    stosunki polsko-rosyjskie, transport, prom z pominięciem Polski, UE, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz