01:29 21 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego

    Afera w służbach. RPO stanie w obronie Pawła Wojtunika

    © Zdjęcie: Wikipedia
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    2863613

    Mija rok odkąd ze stanowiska ustąpił (przed czasem) Paweł Wojtunik, były szef CBA. Zwolnił się 1 grudnia 2015 r., po tym, jak ABW wszczęła wobec niego postępowanie mające na celu odsunąć go od informacji niejawnych. Wojtunik uważa, że służby działały na polityczne zlecenie.

    Obecnie Wojtunik pracuje w charakterze doradcy premiera Mołdawii z ramienia UE. Już nie jest funkcjonariuszem służb specjalnych w Polsce. Mimo to ABW nadal prowadzi wobec niego "kontrolne postępowanie sprawdzające". Przez to postępowanie dwa lata przed końcem kadencji zmuszony był odejść ze stanowiska, ponieważ jako szef CBA, mając cofnięte tzw. certyfikaty bezpieczeństwa (dostęp do informacji o charakterze niejawnym) nie mógł prawidłowo wykonywać swojej pracy. A czego dotyczyło postępowanie? Pamiętnego nagrania z "Sowy i Przyjaciół"! Wojtunik w nielegalnie podsłuchanej rozmowie z Elżbietą Bieńkowską miał ujawnić byłej wicepremier szczegóły rozpracowywania posła Jana Burego z PSL.

    Ministerstwo Obrony Narodowej
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
     — Wszystko wskazuje na to, że postępowanie prowadzone przez ABW wobec mnie to szykana i element zemsty. Eksperci jednoznacznie oceniają, że jest to działanie bezpodstawnie i daje możliwość ingerowania w moją prywatność. Od 1 grudnia ubiegłego roku nie jestem już funkcjonariuszem służb w Polsce i ABW nie powinno prowadzić wobec mnie kontrolnego postępowania sprawdzającego. To bezdyskusyjnie wbrew przepisom obowiązującego prawa — skarży się były szef CBA dziennikarzom Onetu. — Powyższe bezprawne działania wyrządzają mi realną, dotkliwą i olbrzymią szkodę.

    Wojtunik podkreśla, że uporczywe prowadzenie postępowania przez ABW jest wbrew przepisom prawa, zwłąszcza, że informacja o przebiegu rozmowy z Bieńkowską nie była nowa.Zaraz po ujawnieniu nagrań sprawą zajmowała się już prokuratura, ale odmówiła śledztwa, nie dopatrując się znamion czynu zabronionego w zachowaniu Wojtunika. Ktoś zatem ją "wyciągnął", aby mu zaszkodzić. Były szef ABW podejrzewa ministra Mariusza Kamińskiego. Wojtunik twierdzi, że rok temu Kamiński rozmawiał z nim o działaniach ABW, choć formalnie nie mógł mieć wiedzy na ten temat, a ABW nie miała prawa działać na jego zlecenie.

    Całej sprawie uważnie przygląda się Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich zapowiedział: — Zwrócę się do prokuratury z formalną prośbą o wyjaśnienie, co się w tej sprawie dzieje, ponieważ może ona budzić pewne wątpliwości. Będą monitorował przebieg tego postępowania.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

     

    Zobacz również:

    Macierewicz awansował 132 księży i potępił Ludowe Wojsko Polskie - cyrk w MON
    Waszczykowski "odnalazł" maile smoleńskie. Tak samo sensacyjne jak "taśmy" Macierewicza
    Macierewicz: wojska NATO przyszły na wschodnią flankę dzięki PiS!
    Tagi:
    Rzecznik Praw Obywatelskich, ABW, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz