13:22 09 Grudzień 2019
Premier Rosji Władimir Putin i minister spraw nadzwyczajnych Siergiej Szojgu na miejscu katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, 2010 r.

Czy wrak TU-154 i sankcje to jedyne problemy w relacjach polsko-rosyjskich?

© Sputnik . Aleksey Nikolskyi
Polska
Krótki link
10675
Subskrybuj nas na

Szef MSZ Polski Witold Waszczykowski skomentował oświadczenie prezydenta Rosji Władimira Putina w sprawie odbudowania dialogu między państwami, przedstawiając warunki poprawy stosunków z Rosją.

Prezydent Putin, odbierając w Moskwie listy uwierzytelniające od nowego ambasadora RP Włodzimierza Marciniaka, mówił o tym, że odbudowanie dialogu politycznego z Warszawą jest możliwe tylko w oparciu o wzajemny pragmatyzm i szacunek, a relacje polsko-rosyjskie ocenił jako raczej niezadowalające.

„Prezydent Putin mówi, że jest gotowy zrobić wszystko, więc odpowiadam: nie musi być wszystko. Niech zacznie od tego, że odda wrak Tu-154M i zniesie sankcje gospodarcze, którymi objęta jest Polska. Wtedy wrócimy do pragmatycznego sposobu rozmawiania" — powiedział PAP Waszczykowski.

Prezes Centrum Komunikacji Strategicznych Dmitrij Abzałow uważa, że przedstawione przez szefa MSZ Polski warunki są z założenia niewykonalne.

— Jeśli chodzi o wrak samolotu, to wnioski w tej sprawie zostały już wyciągnięte. Moskwa niejednokrotnie tłumaczyła, że zgodnie z prawem międzynarodowym fragmenty samolotu nie mogą zostać przekazane Polsce do czasu zakończenia czynności śledczych. A to, że Jarosław Kaczyński chce kolejny raz wznowić ten proces, który w samej Polsce oceniany jest przez opinię publiczną jako bezcelowy — wszystko to oczywiście próba wywarcia politycznej presji na Moskwę, a może nawet rozpoczęcia nowej kampanii przeciwko Rosji.

Odnośnie sankcji. Przypominam, że mówimy o kontrsankcjach, które zostały wprowadzone przez Rosję jako odpowiedź na sankcje przyjęte wobec naszego kraju przez państwa członkowskie Unii Europejskiej, w tym również Polskę. Więc jeśli Polska chce, żeby Rosja zniosła embargo na produkty spożywcze, musi najpierw zrezygnować z sankcji wobec Rosji. Dlatego warunek odwołania sankcji odwetowych przed zniesieniem sankcji to dość zabawna propozycja — powiedział Dmitrij Abzałow na antenie radia Sputnik.

Zdaniem politologa Warszawa stara się teraz przewidzieć możliwe zmiany tendencji polityki zagranicznej Waszyngtonu. I na tle zwycięstwa Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich próbuje zademonstrować, że jest gotowa na kompromisy z Rosją. Ale jednocześnie wysuwa żądania, które nie mogą być zrealizowane. Tak naprawdę chodzi nie o gotowość do dialogu, a o udawanie takiej gotowości, uważa Dmitrij Abzałow.

Prawie jednocześnie z oświadczeniem szefa MSZ Polski Waszczykowskiego wypowiedział się również minister obrony narodowej Polski Antoni Macierewicz. Tym razem ostrzegał on polską opinię publiczną na temat niebezpieczeństwa dezinformacji ze strony Rosji w związku z katastrofą samolotu prezydenckiego. Równocześnie polskie media przez cały czas omawiają wersję spisku. Nie ustają też poszukiwania śladów trotylu. Czy nie jest to próbą samych Polaków dezinformowania opinii publicznej? Wypada dodać, że wszelkie rozmowy o sankcjach także w zasadzie są wypaczeniem prawdy.

Ekspert ze stowarzyszenia politologów do spraw wojskowości, docent katedry politologii i socjologii Rosyjskiego Uniwersytetu Ekonomicznego Oleg Głazunow uważa, że podobne oświadczenia są typowym chwytem stosowanym przez urzędników państwowych.       

— Rząd musi przecież w jakiś sposób wytłumaczyć opinii publicznej, dlaczego Polska boryka się z problemami gospodarczymi, dlaczego sankcje wprowadzono ze szkodą dla polskiej gospodarki, a można to wyjaśnić w jeden tylko sposób: Rosja wszczęła niewypowiedzianą wojnę z polskim państwem. Zniszczyła polskiego prezydenta. Polska, jako suwerenne mocarstwo, musi odpowiedzieć na to Rosji sankcjami. Dlatego należy zaciągnąć pasa, Polacy są narodem dumnym i nie będą tolerować tak poniżającej postawy wobec siebie. Wszystko to chwyty polityczne stosowane po to, by udowodnić narodowi, że trwa wojna i należy to znosić w pokorze, przecież nie Polacy rozpoczęli ją jako pierwsi, to Rosjanie «zamordowali» prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Chociaż jasnym jest, że w interesie Rosji absolutnie nie mogło leżeć unicestwienie prezydenta Polski, tym bardziej na własnym terytorium, przecież w żaden sposób nie przeszkadzał. Teraz polskie władze sugerują, że Rosja rzekomo przygotowuje agresję przeciwko Polsce. Podobne oświadczenia padają zazwyczaj w okresach pojawiania się różnego rodzaju problemów natury gospodarczej" — uważa Oleg Głazunow.

Zobacz również:

Sarkisjan: Armenia popiera działania Rosji w Syrii
Ławrow opowiedział, co przeszkadza wzrostowi światowej gospodarki
Bloomberg: Ukrainie będzie ciężko bez wujka Sama i „wujka Joe” Bidena
Prezydent Armenii wyjaśnił, dlaczego w kraju rozmieszczono „Iskandery”
500+ karabin minus przyzwoitość
Tagi:
dezinformacja, sankcje antyrosyjskie, sankcje odwetowe, Tu-154M, katastrofa smoleńska, MSZ RP, Antoni Macierewicz, Witold Waszczykowski, Władimir Putin, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz