Widgets Magazine
14:15 18 Wrzesień 2019
Szkoła

Minister edukacji w ogniu pytań RPO

© Fotolia / Andreas Schindl
Polska
Krótki link
Autor
1214
Subskrybuj nas na

Zaniepokojeni rodzice piszą do Rzecznika Praw Obywatelskich. Boją się reformy edukacji, którą ich dzieciom chce zafundować minister Anna Zalewska.

Adam Bodnar napisał list do minister edukacji. Zawarł w nim liczne zapytania w związku z reformą edukacji, która wejdzie w życie już w przyszłym roku. Zarówno środowisko nauczycieli, rodziców, jak i sami uczniowie boją się reformy i uważają, że szkoły nie są do niej przygotowane, a samorządy mają za mało czasu. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił minister edukacji, by odniosła się do wielu bardzo praktycznych pytań dotyczących funkcjonowania uczniów w nowej szkolnej rzeczywistości po całej edukacyjnej rewolucji.

Anna Zalewska postawiła sobie za cel stopniową likwidację gimnazjów. Ale, jak dowodzi w swoim liście Rzecznik, "likwidacja gimnazjów będzie miała konsekwencje dla wszystkich uczniów" — od podstawówek po szkoły średnie i zawodowe. Na przykład uczniowie szkół podstawowych mogą przestać się mieścić w budynkach po tym, jak dojdą dwie ostatnie klasy — VII i VIII. Może nastąpić konieczność przenoszenia ich do innych budynków, między którymi zmuszeni będą się przemieszczać nauczyciele. Może nastąpić konieczność nauki w systemie zmianowym, co równieź jest uciążliwe.

Bodnar obawia się, że samorządy dostaną na wygaszenie gimnazjów i przygotowanie nowej sieci szkół zbyt mało czasu — mają uporać się z problemem do 31 marca i wówczas rozpocząć nabory do nowych, zreformownych podstawówek.

Nikt nie zastanowił się nad problemem uczniów, którzy będą powtarzać ostatnią klasę gimnazjum liceum, ponieważ na kolejny rok "spadną" oni do nowego systemu, choć wcześniej uczyli się starym trybem. Polaków w 2019 czeka też "podwójny rocznik" — w I klasie liceum spotkają się uczniowie z dwóch ścieżek edukacyjnych — ostatnia tura z wygaszanych gimnazjów i pierwsza z nowych 8-letnich podstawówek.

To bardzo konkretne problemy, związane z funkcjonowaniem szkół. Wciąż utrzymują się również obawy o jakość nauczania. Związek Nauczycielstwa Polskiego od początku protestuje przeciwko nowym rozwiązaniom, dowodząc, że nie uda się uniknąć zwolnień nauczycieli gimnazjów na wielką skalę, a podstawa programowa powinna być opracowywana latami. Wreszcie pada argument, że w gimnazjach udało się wypracować zupełnie niezły poziom, nie ma więc potrzeby ich likwidować. Jutro, 19 listopada w Warszawie ZNP planuje wielki potest niezadowolonych nauczycieli. Wezmą w nim udział także rodzice.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

 

Zobacz również:

Dzieci "z nieprawego łoża" przybywa
500+ karabin minus przyzwoitość
Szef MSZ Polski przedstawił warunki poprawy stosunków z Rosją
Tagi:
Ministerstwo Edukacji, Anna Zalewska, Adam Bodnar, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz