Widgets Magazine
01:40 22 Wrzesień 2019
Marszałek polskiego Sejmu Marek Kuchciński

Kancelaria Sejmu spławia dziennikarzy

© Zdjęcie: Michał Józefaciuk
Polska
Krótki link
Autor
5221
Subskrybuj nas na

Jest odpowiedź na ostatni list otwarty redaktorów naczelnych, w którym domagają się od Marszałka Sejmu zaniechania kolejnych ograniczeń pracy dziennikarzy i reporterów w Sejmie. Protesty na nic się nie zdadzą.

List otwarty, które redaktorzy naczelni skierowali w zeszłym tygodniu do Marszałka Sejmu, był aktem niespotykanej na co dzień solidarności przedstawicieli polskich mediów. Nie dość, że podpisali się pod nim redaktorzy naczelni największych tytułów prasowych, dyrektorzy stacji radiowych oraz telewizyjnych i portali — z tym samym postulatem wystąpili dziennikarze na co dzień prezentujący na swoich łamach krańcowo odmienne poglądy. Tomasz Terlikowski czy Tomasz Sakiewicz wystąpili razem z redaktorami naczelnymi "Polityki" czy "Newsweeka".

Sejm nie docenił jednak jednomyślności dziennikarzy — w opublikowanej odpowiedzi znajdują się sformułowania o tym, że bezpieczeństwo jest ważniejsze niż swobodny dostęp mediów do rejestracji obrad i informowania o ważnych dla kraju wydarzeniach:

"Nowe rozwiązania powinny wzmacniać prawo obywateli do otrzymywania wiarygodnych i kompletnych informacji dotyczących prac Sejmu, ale także mieć na uwadze polepszenie bezpieczeństwa i porządku w Izbie. (…) zapewnienie transparentności i swobodnego dostępu do informacji to jedno z najważniejszych zadań, które stoją przed Kancelarią" — uważa Kancelaria Sejmu.

Marek Kuchciński okazał się nieprzejednany, poinformowano jednak, że wszystkie zmiany poprzedzone zostaną konsultacjami społecznymi. Zdaje się, że nie ma takiej potrzeby — przedstawiciele mediów wyraźnie dali do zrozumienia, że dalszych zmian po prostu sobie nie życzą.

Mobilność dziennikarzy w Sejmie i tak została już ograniczona — dostęp do kuluarów sejmowych nie jest swobodny, a PiS chce pójść jeszcze dalej i "wypchnąć" media tylko do tych pomieszczeń, które zajmuje Straż Marszałkowska. Zatem rejestracja obrazu i dźwięku byłaby możliwa tylko w dwóch miejscach: w sali konferencji prasowych i na stanowiskach niedaleko galerii nad salą obrad. Dziennikarze uważają, że to poważnie ograniczy dostęp obywateli do informacji.

We wrześniu swój list otwarty podpisany przez 50 redaktorów wysłało do Kancelarii Sejmu Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, w zeszłym tygodniu apelowali do Marszałka redaktorzy naczelni — również mediów prawicowych, na co dzień chwalących obecną władzę. Wygląda jednak na to, że ponieśli porażkę.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraińcy masowo szukają pracy w Polsce
"Wprost" demaskuje Wacława Berczyńskiego
“Nie dla chaosu w edukacji” - wielki protest nauczycieli w Warszawie
Tagi:
Sejm RP, Marek Kuchciński, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz