16:38 03 Grudzień 2016
Na żywo
    Mężczyzna z dzieckiem na spacerze

    W tradycyjnej polskiej rodzinie ojciec nie zajmuje się dziećmi? Serio?

    © Sputnik. Said Tsarnaev
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    10543315

    Wydawnictwo Operon co roku w listopadzie publikuje arkusze z próbnymi zadaniami maturalnymi dla uczniów, którzy chcą się sprawdzić. Jedno z zadań z zakresu Wiedzy o Społeczeństwie wzbudziło oburzenie mediów.

    Wzburzony nauczyciel WOS-u w szkole średniej przysłał do redakcji Wirtualnej Polski zdjęcie arkuszu próbnej matury, przygptowanego przez wydawnictwo Operon. Przyniósł je na lekcję, by wypełnić wspólnie ze swoimi uczniami — i doznał szoku. Oto jedno z zadań: na zdjęciu widać mężczyznę pochylającego się nad wózkiem z niemowlęciem. Uczniowie mieli odpowiedzieć na pytanie, czy jest to zdjęcie, które ilustruje tradycyjny model rodziny. Poprawna odpowiedź brzmi: nie. "Rodzina tradycyjna to model patriarchalny, gdzie mężczyzna utrzymuje wszystkich członków i reprezentuje ich w społeczeństwie" — brzmi odpowiedź z klucza.

    Szkoła
    © Fotolia/ Andreas Schindl
    Nauczyciel, który zwrócił się do mediów, przyznał, że myślał, że jest to jakaś pomyłka. Definicje rodziny dawno przestały już określać standardy z lat 50. ubiegłego stulecia. W jego klasie żaden z uczniów nie odpowiedział na pytanie poprawnie. Padały odpowiedzi, że tak, jest to tradycyjny model z ojcem i matką, gdzie tata akurat zajmuje się swoim dzieckiem. Padały też odpowiedzi o ojcu samotnie wychowującym dziecko. Nikomu jednak nie przyszło do głowy, aby stwierdzić, że kwestia wyjścia z wózkiem na spacer przez mężczyznę jest socjologiczną nowinką i nie jest zgodne z żadnym tradycyjnym modelem.

    Redakcji Wirtualnej Polski nie udało się skontaktować z wydawnictwem Operon, by dowiedzieć się, skąd tak konserwatywne i stereotypowe ujęcie tematu. Prawdopodobnie jest to przedsmak nowych trendów w polskiej szkole, które nastaną po reformie.

    dziecko
    © flickr.com/ Lili Vieira de Carvalho
     — Według współczesnej socjologii, tradycyjny model rodziny to taki, w którym oboje partnerów pracuje, opiekuje się dziećmi i dzieli obowiązki — mówi zdecydowanie rozmówca Wirtualnej Polski.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Smog wawelski zabija: "Są ważniejsze sprawy"
    Bolesna nauczka dla Patryka Jakiego
    Tagi:
    tradycyjny model rodziny, rodzina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz

    Wszystkie komentarze

    • Krzysztof M.
      Kretynizmy ludzi po studiach wychowanych pod kloszem oglądających świat przez zaparowaną szybkę szybko pędzącego auta.
    • waldber
      Mogło być jeszcze gorzej, gdyby w naszym parafialnym zaścianku zapytano o rolę matki w rodzinie, wszak z kościelnych ambon pada zwykle krótka instrukcja dla nich : ..."kuchnia, kościół, kołyska"...
    • Rewolucjonista
      Pomylone sputniczki : prawdy kasują , bzdury publikują . nie warto dla sputnika pisać komentarzy , dopóki w kierownictwie nie będzie męnszczyzn.
    • Krzysztof M.w odpowiedzi na waldber(Pokaż komentarzUkryj komentarz)
      waldber, noo, tylko rola matki to już rola każdej kobiety wedle tej instrukcji z ambon.
    • Wacio S33
      Nasz Kraj ogarnia coraz większa klerykalizacja, a "taliban" zaczyna być siłą przewodnią . Rezultaty tego już widać, lecz to dopiero skromne początki.
    • Krzysztof Auguścik
      Kobieta wymusza od mężczyzn zasady solidarności z samej natury swoich atrybutów, podczas gdy mężczyzna potrzebuje do tego rodziny.
      Wystarczy więc zniszczyć tę rodzinę, aby zamienić go w żałosnego pajaca.
      Stąd biorą się tak zwane wyzwoleńcze dążenia kobiet i najskuteczniejszy sposób redukcji populacji człowieka.

      Istotą kobiecości jest bowiem maksymalne wykorzystanie wrażliwości seksualnej mężczyzn i totalnej władzy psychicznej jaką dzięki niej dysponuje kobieta, bez względu na bandytyzm, zbrodniczość, obscenizm i plugastwo metod, a także bez względu na to, czy jej działania skutkują całkowitym paraliżem podstawowych czynności życiowych mężczyzny, a dalej kastracją i upośledzeniem jego wrażliwości seksualnej.

      Stąd rodzina w raz z zasadami jakie winny w niej obowiązywać jest dla kobiety największą przeszkodą w tym procederze.
      Natura jednak ukształtowała relacje płci tak, iż kobieta została wyposażona w totalną władzę psychiczną nad mężczyzną a ten w atrybuty, dzięki którym może blokować jej nadużywanie.
      W efekcie przekształca tę totalną władzę z narzędzia plugawej destrukcji w najistotniejszą motywację i sens swojego życia.

      Instytucjonalnym wyrazem tych jego dążeń jest właśnie rodzina.
      W warunkach naturalnych owa rodzina jak i wspomniane zasady kształtowane są więc dopiero przez wzajemną koincydencję specyficznych atrybutów płci.
      Natomiast w warunkach cywilizacji to ona jest za to odpowiedzialna.

      Dlatego jeżeli mężczyźni będą się uchylać od kształtowania tej cywilizacji to będą to robiły wyłącznie oligarchie pederastów prostytutek i pede- feminizmu, tak jak ma to miejsce obecnie.
      Dla nich jednak normalna rodzina, jak i warunki godnego współistnienia płci stanowią barierę w ekspansji swoich zdegenerowanych postaw.
      Stąd po opanowaniu ośrodków władzy sądownictwa i administracji a przede wszystkim mediów doprowadziły do ich niemal całkowitego wyeliminowania.

      Stąd również uwarunkowania społeczne w naszej części świata przyjęły obecnie postać Pede-cywilizacji.

      Tymczasem natura wyposażyła kobietę i mężczyznę w odmienne atrybuty płci, by to właśnie konieczność wymiany tych atrybutów skłaniała ich do wzajemnej i godnej koegzystencji.

      Stąd, gdy państwo zastąpi atrybuty którejś z nich to zlikwiduje jedyny powód, dla którego druga strona chciałaby wzajemnie współistnieć. A na pewno zlikwiduje wszelkie godne formy takiego współistnienia.

      Dlatego wspieranie przez państwo kobiet ze względu na ich płeć, to jest ze względu na specyficzne dla tej płci potrzeby, jest najbardziej bandyckim zamachem na istotę relacji pomiędzy kobietą i mężczyzną, gdyż eliminuje rolę mężczyzny w rodzinie a po stronie kobiety niszczy wszelkie uzasadnienie dla wspólnego pożycia.
      W takich warunkach gatunek ludzki nie ma szans na przetrwanie.

      Wobec powyższego, jedyną dopuszczalną formą wsparcia, na którą kobieta powinna liczyć ze względu na swoją płeć jest wyłącznie mężczyzna, a wszelkie formy takiego wspierania, które stosuje państwo, są aktami bandyckiej dyskryminacji i degradacji mężczyzn i to w ich najistotniejszej roli, jaką spełniają wobec kobiet i rodziny, gdyż (jak wspomniałem) państwo w ten sposób zastępuje tę rolę i blokuje stosowanie zasad godnej solidarności, na rzecz bezwstydu, obscenizmu, plugastwa i pasożytnictwa kobiet.

      Są to więc akty obliczone na destrukcję rodziny i zastąpienie jej związkami dewiantów homoseksualnych, lub najordynarniejszym, pasożytnictwem prostytucji.

      Mówiąc najprościej wszystkie te formy wsparcia, które państwo kieruje wobec kobiety poza wolą mężczyzny lub całkowicie wbrew niej, czy to w postaci ochrony fizycznej, pomocy finansowej czy organizacyjnej, oznaczają ochronę, utrwalanie i finansowanie najordynarniejszego plugastwa, kurewstwa i prostytucji kobiet i są obliczone na ludobójczą zagładę ludzkości.

      Wobec powyższego jakakolwiek praca kobiet nie tylko nie może być pod żadnym pozorem wspierana przez państwo, to jeszcze powinna być całkowicie przez nie zabroniona. Chyba, że mąż postanowi inaczej.
      Inne pojęcie na sprawę mogą mieć tylko wynaturzeni pederaści, dla których głęboka i trwała więź pomiędzy kobietą i mężczyzną jest zagrożeniem dla ich zdegenerowanych praktyk i postaw.
    Pokaż nowe komentarze (0)

    Tematy dnia