02:52 23 Styczeń 2018
Warszawa-6°C
Moskwa-12°C
Na żywo
    Flaga UE z nazwami miast ukraińskich

    Polski ZUS na ukraińskim garnuszku

    © Sputnik. Andrey Stenin
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    13717

    Po pierwsze obniżka wieku emerytalnego. Po drugie 500+ i rezygnacja z pracy zawodowej przez niektóre kobiety. To wszystko razem sprawia, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych ledwo dyszy. Ratować muszą go składki Ukraińców.

    Inauguracja nowego prezydenta Polski Andrzeja Dudy w Zamku Królewskim w Warszawie
    © REUTERS/ Kuba Atys/Agencja
    Imigranci ratują polski system — jak podaje "Rzeczpospolita", która z kolei powołuje się na "Dziennik Gazetę Prawną", składki Ukraińców pracujących w Polsce podniosły się w ostatnim roku o 70 procent. We wrześniu ubezpieczało się w polskim ZUSie około172 tysiące obywateli Ukrainy. Spośród wszystkich cudzoziemców, płacących składki do ZUS w Polsce, nasi sąsiedzi znad Dniepru stanowią 64 proc — czyli ponad połowę. To również procentowo więcej niż w ubiegłym roku, kiedy wśród 188 tys. ubezpieczonych obcokrajowców było 101 tys. Ukraińców.

    Ukraińcy liczą na wprowadzenie ruchu bezwizowego z UE
    © Sputnik. Sergey Venyavsky
    W naszym interesie jest zatem, aby Unia Europejska nie otworzyła swoich rynków przed Ukrainą tak szybko — ponieważ może się okazać, że polskie oferty pracy nie są tak korzystne, jak może nam się wydawać. Wydaje się zresztą, że powoli mija ten czas, kiedy ukraiński pracownik był pożądany ze względu na odczuwalnie niższe wymagania płacowe. Po prostu zaczyna brakować pracowników w Polsce w niektórych branżach (hotelarstwo, gastronomia).

    Znak Stop
    © Sputnik. Aleksander Gejfman
    W przyszłym roku 300 tys. osób zyska prawo do pobierania wcześniejszego świadczenia w związku z reformą obniżenia wieku emerytalnego, przeprowadzoną przez PiS. Z pewnością zyskają na tym cudzoziemcy. Do września 2016 uzyskano w Polsce 938 tysięcy zezwoleń na pracę i oświadczeń obywateli Ukrainy. Zdaje się, że lukę powstałą po "wcześniejszych" emerytach powinni załatać bardzo szybko.

    W Polsce widać również trend polegający na rezygnacji przez kobiety z pracy zawodowej. To "zasługa" dodatku Rodzina 500+. Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) autorstwa GUS wskazuje, że od marca do września liczba biernych zawodowo zwiększyła się o 150 tys, są to głównie kobiety w wieku rozrodczym, które przyznają, że nie opłaca im się wykonywać słabo płatnych i obciążających prac przy dodatku 500+, a także rocznym "kosiniakowym". To wszystko jednak również odbywa się kosztem ZUS — kobieta pozostająca w domu nie płaci składek, które potem pozwolą jej na pobieranie godnej emerytury. System za chwilę zacznie stać na cudzoziemcach.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    MON grozi pułkownikowi - bo uważa, że stan wojenny nie był taki zły
    Reforma edukacji uderzy w polskie dzieci uczące się w domach
    Piotrowicz sędzią TK? "Nie zarzekam się"
    Tagi:
    ZUS, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz