Widgets Magazine
06:51 23 Lipiec 2019
Gazeta Wyborcza

Macierewicz pozywa "Gazetę Wyborczą"

© Zdjęcie: HuBar
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
18286

Szef MON twierdzi, że jest przez pismo "systematycznie szkalowany" w tekstach dotyczących jego związków z współpracownikiem służb specjalnych PRL Robertem Luśnią. Natomiast redakcja uważa, że to zamykanie ust wolnej prasie.

Antoni Macierewicz po kolejnym tekście na temat jego związków z Luśnią, opublikowanym w środę, przekazał groźbę "Gazecie Wyborczej" za pośrednictwem rzecznika swojego resortu Bartłomieja Misiewicza, który powrócił "w wielkim stylu".

— W związku z systematycznym szkalowaniem przez "Gazetę Wyborczą" Ministra Obrony Narodowej i prowadzeniem działań dezinformacyjnych mających na celu obronę aparatu sowieckiego rządzącego w przeszłości Polską, minister Antoni Macierewicz wystąpi do sądu przeciwko "Gazecie Wyborczej" — oświadczył Bartłomiej Misiewicz w imieniu swojego szefa.

Minister obrony Poslki Antoni Macierewicz
© AP Photo / Markus Schreiber
Chodzi o ostatni tekst Tomasza Piątka ze środy, ale również o wcześniejsze teksty tego samego autora, w których publicysta "GW" drążył temat powiązań Antoniego Macierewicza ze służbami PRL, które teraz minister ściga i z zapałem rozlicza.

— "Gazeta Wyborcza" brnie w dezinformację i próbę wprowadzenia opinii publicznej w błąd, stąd decyzja o wystąpieniu na drogę sądową — dodał Misiewicz.

W czerwcu, kiedy Platforma Obywatelska występowała o wotum nieufności dla ministra obrony, jako jeden z powodów politycy podawali właśnie informacje zaczerpnięte z publikacji Tomasza Piątka, zwłaszcza z tekstu "Agent Macierewicza". Artykuł był szeroko komentowany. Teoria spiskowa o tym, że powiązania Antoniego Macierewicza z poprzednim ustrojem były szersze niż się powszechnie uważa.

W innym swoim tekście Tomasz Piątek wykazuje, że Macierewicz jako szef MSW zlustrował w 1992 roku Roberta Luśnię, po czym dalej utrzymywał z nim kontakty biznesowe.

Wicenaczelny "GW" Piotr Stasiński uważa, że to, co robi obecny szef MON, jest próbą zamachu na wolność prasy. — Może dopiero proces sądowy, którym grozi "Gazecie Wyborczej", skłoni obecnego ministra obrony do wytłumaczenia się z wyżej wymienionych powiązań i odpowiedzi na nasze pytania, które bezprawnie ignoruje — mówi Stasiński, zaznaczając, że nie boi się potyczki sądowej.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

 

Zobacz również:

PiS walczy z pornografią w internecie
Waszczykowski grozi Tuskowi paluszkiem: "ma czas do maja"
Cyrk wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa
Tagi:
Ministerstwo Obrony Narodowej, Gazeta Wyborcza, Antoni Macierewicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz