Widgets Magazine
02:51 26 Sierpień 2019
TVP

Obrzydliwa "Szopka Noworoczna" w TVP

© Zdjęcie: Daniel Kruczynski
Polska
Krótki link
Dawid Blum
839151

Telewizja Polska wznowiła zawieszoną w 2009 tradycję emitowania satyrycznej audycji "Szopka Noworoczna" Marcina Wolskiego. Wyszło gorzej niż żenująco.

Za czasów PRL Wolski uchodził za jednego z najbardziej utalentowanych i finezyjnych satyryków, którzy umieli w dosadny, ale i wyrafinowanu sposób wypunktować słabości władzy. Jego żarty śmieszyły w radiu w audycji "60 minut na godzinę" i w telewizji od 1989 w "Szopce Noworocznej", która zbierała rzesze widzów przed telewizorami. Konwencja audycji polegała na odgrywaniu przez aktorów ról polityków w krzywym zwierciadle, a także naśmiewaniu się z nich w przeróbkach wierszy i popularnych piosenek.

Niestety kilka lat temu Marcin Wolski został zagorzałym orędownikiem "dobrej zmiany", a jego żarty — do tej pory trzymające wysoki poziom — zmieniły się w wulgarne paszkwile. Od 2009 roku emitował swoje "Szopki Noworoczne" w przyjaznej PiS-owi Telewizji Republika. W 2016 jego audycja znów wróciła na ekrany TVP.

"Obrzydliwa" i "żenująca" to dwa najpopularniejsze epitety, którymi recenzenci w mediach opisywali poziom prezentowanych dowcipów. Wolski w tym roku przeszedł sam siebie — pokazał byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego "z ch… zamiast ręki" ponieważ "są jeszcze trybunały, co stają… okoniem". Donald 

Tusk wystąpił w roli tchórzliwego zająca, który uciekł do Brukseli, ponieważ "liczył na to, że nikt nie zapyta go o smoleńską katastrofę". Radosław Sikorski nazywany był "panem Applebaum", co miało nie tylko sugerować, że jest pod pantoflem żony, ale także zwracać uwagę na żydowskie pochodzenie. "Bolek" Wałęsa miał "pałować robotników", a eksprezydent Komorowski "otoczyć się bezpieką". Nie brakowało również bohaterów pozytywnych — jednym z męczenników "dobrej zmiany" Wolski uczynił dziennikarza TVP Jana Pospieszalskiego, autora niezwykle stronniczych audycji, przypochlebiających się od zawsze prawicy. Tegoroczne widowisko było przykrym seansem nienawiści pod adresem polityków poprzedniej ekipy rządzącej. Zabrakło finezji, która niegdyś wymuszała na polskiej satyrze cenzura PRL.

"Szopka Noworoczna" ma odtąd na stałe wrócić na ekrany Telewizji Publicznej.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska: zamieszki w Ełku po śmierci 21-latka
PGNiG przedstawi pogłębioną analizę zwiększonego dostępu Gazpromu do Opal
Podzwonne dla Partnerstwa Wschodniego
Tagi:
TVP, Jan Pospieszalski, Andrzej Rzepliński, Radosław Sikorski, Lech Wałęsa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz