06:38 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 12°C
Moskwa+ 8°C
Na żywo
    Przewodniczący Rady UE Donald Tusk

    Stawką w konflikcie Tuska i polskich władz jest stanowisko szefa Rady Europejskiej

    © flickr.com/ Kancelaria Premiera
    Polska
    Krótki link
    13912223

    Były premier Polski, obecny przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wdał się w zaostrzający się konflikt z władzami swojego kraju.

    Warszawa uważa, że Donald Tusk „bezczelnie" wzywa wspólnotę światową do realizacji polityki przeciwko swojemu krajowi. Za kilka miesięcy wygasa jego kadencja. Czy Tusk zachowa europejskie stanowisko wbrew stanowisku Warszawy?

    Trwający od ponad roku konflikt między Polską i Europą rozwinął się w niespodziewanym kierunku, który jednocześnie bezpośrednio dotyczy jednego z najwyższych w UE stanowisk — pisze portal vz.ru. Pod koniec 2016 roku w kraju wybuchł kryzys parlamentarny. Opozycja oskarżyła partię rządzącą o łamanie Konstytucji, zaostrzenie cenzury i naruszenie interesów mieszkańców kraju. Faktycznie jest to rewers zarzutów stawianych polskim władzom przez UE: kurs na autorytaryzm, naruszenie praw i wolności obywateli, ograniczenie demokracji w kraju.

    Donald Tusk faktycznie poparł opozycję jeszcze podczas grudniowych protestów, wzywając polskie władze i opozycję do poszanowania ludzi i norm Konstytucji i moralności. Ma na swoim koncie także inne ostre wypowiedzi pod adresem polskich sił rządzących, na przykład o tym, że niechęć do UE uzyskała w Polsce „wymiar państwowy".

    Poza tym Tusk wyraził opinię, że rozwiązaniem kryzysu w pierwszej kolejności powinna zajmować się władza.

    W odpowiedzi Witold Waszczykowski oskarżył szefa Rady Europejskiej o to, że „bezczelnie" nastawia instytucje międzynarodowe przeciwko własnemu krajowi, nazywając to czymś „niebywałym".

    Niewątpliwie konflikt między szefem Rady Europejskiej a polskimi władzami dojrzewał od dłuższego czasu. Jest ciekawy pod tym względem, że rozwija się w krytycznym dla kariery politycznej Donalda Tuska momencie. Kadencja Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej upływa mniej niż za pół roku. Perspektywy drugiej kadencji na tym stanowisku dla Tuska wydają się mgliste.

    W grudniu Jarosław Kaczyński bezpośrednio oznajmił, że nie poprze kandydatury Tuska w wyborach szefa Rady Europejskiej. Jednocześnie podkreślił, że tradycja wybrania na to stanowisko bez wsparcia władz krajowych nie istnieje.

    Polskie władze nie wykluczają innego rozwoju wydarzeń. W swoim ostrym komentarzu nt. Tuska Witold Waszczykowski dopuścił, że do zachowania przez Tuska obecnego stanowiska na drugą kadencję mogą zostać wykorzystane jakieś niestandardowe procedury.

    Jest to możliwe, ponieważ w swojej retoryce Donald Tusk podkreśla komplementarność wobec dwóch najważniejszych europejskich centrów siły — Berlina i Paryża. Natomiast w braku zaufania polskich władz do Niemiec i zepsuciu przez nie stosunków z Francją widzi „poważny problem dla Polski".

    Innymi słowy, Tusk próbuje zachować stanowisko bez poparcia polskich władz, ale przy poparciu Berlina i Paryża.

    Czy mu to się uda? W tym roku we Francji i Niemczech odbędą się wybory. Czy Merkel i Hollande odwrócą uwagę od problemów wewnętrznych tylko po to, żeby złamać europejskie zasady dla jednego urzędnika? Może będzie im łatwiej znaleźć innego kandydata? Czy też chęć przywołania „buntującej się" Polski do porządku będzie wystarczająco ważkim powodem, aby Tusk został na drugą kadencję wbrew opinii Warszawy?

    Nawet jeśli Tuskowi nie uda się zachować stanowiska na drugą kadencję, na pewno znajdzie się dla niego miejsce w jakieś innej strukturze międzynarodowej.

    Zobacz również:

    Marek Belka - specjalnie dla Sputnik Polska
    Czy Polska stanie się kartą przetargową w relacjach USA i Rosji?
    Wydzielone oddziały sił zbrojnych armii USA w Polsce!
    Tagi:
    Unia Europejska, Rada Europejska, Donald Tusk, Europa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz