19:37 14 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
12228
Subskrybuj nas na

Projekt elektrowni w Ostrowcu, którą Białoruś buduje wspólnie z Rosją, budzi niepokój w polskim estabilshmencie.

Polski eurodeputowany Tomasz Piotr Poręba martwi się, że wraz z uruchomieniem pierwszego reaktora elektrowni jądrowej w Ostrowcu na Białorusi w 2018 roku życie osób zamieszkałych w obwodzie grodnieńskim, wśród których jest wielu etnicznych Polaków, może być zagrożone. 

Jego zdaniem projekt budzi wielkie zaniepokojenie, szczególnie związane z wyborem miejsca jego rozmieszczenia i ewentualnymi skutkami promiennymi. Z odpowiednim pismem deputowany zwrócił się do Komisji Europejskiej. 

— Czy Komisja Europejska zamierza przeprowadzić pogłębioną kontrolę budowanego obiektu pod kątem bezpieczeństwa? Wszystkie elektrownie atomowe powinny spełniać wysokie standardy bezpieczeństwa – pisze Tomasz Piotr Poręba w liście do Komisji Europejskiej. 

Komisarz Europejski ds. Energetyki Miguel Arias Cañete wyjaśnił, że komisja bardzo starannie rozpatruje kwestię bezpieczeństwa jądrowego w sąsiedzkich państwach. Według niego dotyczy to również wszystkich elementów budowanej w Ostrowcu elektrowni, które Komisja Europejska omawia z władzami Białorusi. Jednak komisarz europejski przyznał, że Komisja nie ma pełnomocnictw, aby zrealizować kontrolę funkcji zapewnienia bezpieczeństwa jądrowego w państwach trzecich. 

Zauważył również, że od 2013 roku Unia Europejska zapewnia pomoc techniczną – wsparcie i konsultacje – białoruskiemu regulatorowi budowy (Gosatomnadzor) poprzez własną strukturę bezpieczeństwa jądrowego oraz współpracę. Komisja rozpatrzyła raport Białorusi wykonany w ramach konwencji o bezpieczeństwie jądrowym i skierowała pytania Białorusi na zlecenie Euratomu. Władze Białorusi i Komisja podtrzymują ścisłe kontakty w zakresie projektu w Ostrowcu. 

Według danych Miguela Ariasa Cañete wysokiej rangi komisja ekspercka odwiedziła miasto w dniach 19–20 września 2016 roku. Zaproponowała władzom Białorusi przeprowadzenie na czas tzw. stress-testów zgodnie z wymogami dotyczącymi analogicznych projektów w Unii Europejskiej. Komisja zamierza współpracować z Białorusią w sferze energetycznej, w zależności od aktualnego postępu w przeprowadzeniu stress-testów. 

Specjaliści MAEA odwiedzili Białoruś w dniach 2–14 października 2016 roku. Przedstawiciel Komisji Europejskiej był uczestnikiem tej delegacji jako obserwator. 

— Wizyt ze strony Komisji Europejskiej było wiele, ale za każdym razem urzędnicy podkreślali, że ich wizyta nie ma charakteru oceny, ale jest zapoznawcza. Jeśli chodzi o oceny, to tym zajmują się eksperci MAEA – skomentował przedstawiciel Gosatomnadzoru Białorusi Oleg Sobolew.

Według niego w październiku 2016 roku do Białorusi przyjechali przedstawiciele misji MAEA w sprawie kompleksowej oceny regulującej infrastruktury jądrowe i bezpieczeństwa radiacyjnego. W styczniu 2017 roku elektrownię odwiedziła misja MAEA, która przeprowadziła ocenę wyboru miejsca dla realizacji projektu. 

Urzędnicy w Polsce i na Litwie sporadycznie podejmują kwestię kontroli lub nawet powstrzymania budowy elektrowni jądrowej w Ostrowcu. Jednak na Białorusi panuje przekonanie, że po wprowadzeniu do eksploatacji elektrowni Białoruś zostanie eksporterem energii elektrycznej. 

Grupa kompanii ASE (IK ASE, AO ASE, AO Atomenergoprojekt, AO Atomprojekt) prealizuje projekt wyposażenia pierwszej elektrowni atomowej na Białorusi według rosyjskiego projektu z reaktorem WWR-1200 generacji „3+”. Projekt budowy Ostrowieckiej Elektrowni jest realizowany na zamówienie rządu Republiki Białoruś. W 2014 roku Rosja udzieliła Białorusi kredytu na budowę elektrowni do kwoty 10 miliardów dolarów. 

Zobacz również:

Elektrownia atomowa w Czarnobylu
Amerykańskie pismo uznało elektrownię jądrową Białojarsk za najlepszą na świecie
Czechy popierają budowę nowych elektrowni atomowych z rosyjskimi reaktorami
Tagi:
elektrownia atomowa, Komisja Europejska, Tomasz Piotr Poręba, Białoruś, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz