09:01 29 Marzec 2020
Polska
Krótki link
16675
Subskrybuj nas na

Polska i Francja podpisały porozumienie o współpracy w budowie okrętów podwodnych.

Przewodnicząca Frontu Narodowego Marine Le Pen
© AFP 2020 / Charly Triballeau
Jak wiadomo, Polska nie dysponuje nowoczesnymi technologiami wojskowymi i stoczniowymi. Cała flota podwodna tego państwa składa się z pięciu jednostek. Cztery okręty należały do Norwegii, jeden jest poradziecki. Trochę to mało solidne dla państwa, które próbuje odgrywać szczególną rolę w Europie i w NATO. Oczywiście, pod pozorem forpoczty Zachodu wobec „rosyjskiego zagrożenia”. 

I oto państwowy koncern wojskowy PGZ podpisał memorandum o wzajemnym porozumieniu z francuską kompanią DCNS, pozwalający współpracować przy budowie okrętów podwodnych w Polsce — informują media. 

Zgodnie z oświadczeniem polskiego koncernu, celem dokumentu jest zaznaczenie ram współpracy, m.in. w realizacji polskiego projektu „Orka”, który zakłada nabycie przez Polskę nowych okrętów podwodnych, projektu „Ryba-miecz” zakładającego otrzymanie nowych okrętów ochrony przybrzeżnej i „Czapla” – statków patrolowych. 

Wcześniej minister obrony Antoni Macierewicz nazwał realizację danych projektów jednym z najważniejszych celów resortu na rok bieżący. Według niego kontrakt na zakup okrętów podwodnych będzie podpisany w 2017 roku, a mowa na razie o trzech okrętach. 

Kierownik sektoru polityki wojskowej i gospodarki Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych Iwan Konowałow w wywiadzie dla Sputnika przypomniał, czym zakończyły się niedawne próby ustanowienia współpracy wojskowo-technicznej Paryża i Warszawy. 

„Informacje o wojskowo-technicznej współpracy Paryża i Warszawy to przedmiot zaniepokojenia nie Rosji, ale samego Paryża, ponieważ znany jest przypadek z Mistralami i śmigłowcami Caracal: polski rząd poprosił prezydenta Francji Francoisa Hollande’a o nie sprzedawanie Rosji uniwersalnych okrętów bojowych, w zamian obiecał kupić 50 śmigłowców kompanii Airbus, a potem zrezygnował z umowy i przerzucił pieniądze na zakup amerykańskiej techniki lotniczej. Skandal był ogromny. W związku z tym umowa z DCNS odnośnie budowy w stoczniach w Polsce okrętów podwodnych może stanąć pod znakiem zapytania” – powiedział Iwan Konowałow. 

Wszystko można wyjaśnić: polska elita wychodziła ze skóry, aby stać się najważniejszym europejskim przyjacielem administracji Obamy. A tu — nowy prezydent Donald Trump ze swoimi nieoczekiwanymi oświadczeniami wprawiającymi w osłupienie. Oczywiście, w Warszawie liczą na Trumpa, ale pewności nie ma. Właśnie dlatego nadeszła pora, aby pogodzić się na przykład z Francuzami. W Paryżu przecież ledwie odetchnęli po zainicjowanym przez Warszawę zerwaniu kontraktu na dostawę francuskich śmigłowców na rzecz amerykańskiej techniki. A przecież były i oświadczenia Antoniego Macierewicza, który oskarżył V Republikę o to, że jednak dostarczyła Mistrale Rosji, i to za symboliczną sumę 1 euro. 

„Warszawa próbuje zrehabilitować się. Tego wymaga chwila” – uważa Christian Vallar, wykładowca prawa na Uniwersytecie w Nicei i członek zarządu Francuskiego Stowarzyszenia Prawa Bezpieczeństwa. 

„Mowa bez wątpienia o ulepszeniu stosunków. Był anulowany kontrakt na dostawę śmigłowców Caracal na sumę ponad 3 miliardów euro. To był bolesny cios komercyjny. Były problemy DCNS ze sprzedażą trzech podwodnych okrętów klasy Scorpène. Teraz stosunki znacznie się ociepliły”. 

Do 2022 roku Polska planuje przeznaczyć 14 miliardów euro na zakup techniki wojskowej. Oczywiście, można to rozpatrywać jako umocnienie stanowiska NATO w kierunku wschodnim, jednak francuski ekspert podkreśla, że mowa o polsko-francuskiej umowie podpisanej przez dwie kompanie, a nie przez państwa. „Widzę w tym raczej sprzedaż sprzętu, dlatego, że w zeszłym roku Francja sprzedała rekordową liczbę techniki wojskowej, mniej więcej na sumę 20 miliardów euro” – powiedział Christian Vallar.

Oczywistym jest, że kilka okrętów podwodnych i statków, przy budowie których Francuzi obiecują pomóc Polsce, strategicznie niczego nie przesądzą na Bałtyku. Ale tu chodzi o co innego. Polski establishment zwiększa i tak pokaźne ambicje – dzięki nowym okrętom podwodnym.  Z kolei Francuzi dobrze zarobią. Nic, co ludzkie, nie jest im obce. Z gospodarki Polski, która nie może pochwalić się epokowymi przełomami, zostanie wyciągniętych ponad 10 miliardów euro. 

Zobacz również:

Ministrowie listy piszą. I tylko caracali żal
Polscy internauci o aferze z Caracalami
Kwaśniewski ma wiedzę: Caracale, Francja, Putin
Dlaczego naprawdę zrezygnowano z Caracali?
Kto maczał palce w zerwaniu transakcji zakupu Caracali?
Airbus Helicopters oskarżył Polskę o zerwanie negocjacji ws. śmigłowców Caracal
Tagi:
Caracal, umowa, mistrale, okręty podwodne, Christian Vallar, Antoni Macierewicz, Francja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz