05:38 24 Czerwiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 9°C
Na żywo
    Demonstracja w Warszawie przeciwko polityce migracyjnej UE

    „Prawo było ważne, ale w hitlerowskich Niemczech"

    © AFP 2017/ Wojtek Radwanski
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    86841310

    Telewizyjny wywiad, jakiego udzielił Mateusz Morawiecki Timowi Sebastianowi, to wielki wstyd dla Polski. Wytrawny dziennikarz zagiął polskiego ministra i obnażył najgorsze cechy pisowskiej demagogii.

    Mateusz Morawiecki przekonywał w rozmowie, kręconej dla TV Deutsche Welle, że Europa nie rozumie PiS i wszystkie zastrzeżenia, jakie można mieć do polskiej praworządności, są wyssane z palca i wymyślone przez Unię Europejską. Prowadzący wywiad wytknął PiS-owi podporządkowanie sobie Trybunału Konstytucyjnego, mediów publicznych, ograniczenie wolności demonstracji — i dodał, że dokładnie te same kwestie podnosi od dawna Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. Morawiecki zbagatelizował te zarzuty. Oświadczył, że Bodnar należy do obozu poprzedniej grupy rządzącej, która została odsunięta od władzy.

    Kiedy padło pytanie o to, dlaczego Polska nie solidaryzuje się z Europą w przyjmowaniu imigrantów, Morawiecki próbował odeprzeć cios, mówiąc, że Polska przyjmuje przecież imigrantów… z Ukrainy. Wprawdzie przyjmuje mniej muzułmanów, ale to dlatego, że „najważniejsze jest bezpieczeństwo". I tu pada kluczowe pytanie: „Ważniejsze od prawa?" — pyta Tim Sebastian.

    Migranci na ulicach Paryża
    © REUTERS/ Philippe Wojazer
    I wtedy się zaczęło. Morawiecki wypowiedział słowa, których nie powinien wypowiedzieć nigdy polityk cywilizowanego europejskiego kraju w XXI wieku. Zaczyna udowadniać, że zarówno bezpieczeństwo, jak i dobro narodowe to sprawy ważniejsze od prawa. Morawiecki opowiedział o „złych ludziach, którzy chowali się za doktryną prawa" — mieli to być naziści w Niemczech w latach 30. ubiegłego wieku. „Nie jesteśmy w nazistowskich Niemczech, jesteśmy w demokratycznej Polsce!" — złapał się za głowę dziennikarz.

    — Całym sercem podpisuję się pod słowami wicepremiera Morawieckiego o pewnych wartościach, które stoją ponad prawem — skomentował to niezawodny minister nauki i naczelny adwokat PiS, Jarosław Gowin. — Premier Morawiecki nieprzypadkowo nawiązywał do doświadczeń hitlerowskich Niemiec, które pokazały, do czego prowadzi pozytywizm prawniczy. Prawo powinno być ufundowane na tym, co jest nazywane prawem naturalnym, czyli na pewnych fundamentalnych wartościach. Są przepisy, których w imię tych wartości nie wolno realizować.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Kaczyński chce aresztu dla Tuska?!
    Kaczyński opowiedział się za włączeniem Polski w system atomowy USA
    Relacje polsko-ukraińskie, czyli olśnienie prezesa Kaczyńskiego
    Brawo Prezesie Kaczyński
    Macierewicz: albo Kaczyński, albo Rosja
    Ziobro i Gowin bez grosza. Kaczyński wziął wszystko
    Tagi:
    prawo, wywiad, migranci, Ministerstwo Rozwoju, Ministerstwo Finansów, Jarosław Gowin, Mateusz Morawiecki, Niemcy, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz