11:33 18 Styczeń 2019
TVP

Kurski nagradza reżyser „Puczu" i „Smoleńska" posadą

© Zdjęcie: Daniel Kruczynski
Polska
Krótki link
Julia Baranowska
7015

Drugi reżyser osławionego „Smoleńska" oraz autorka filmu propagandowego „Pucz", Ewa Świecińska, właśnie dostała w TVP intratną posadę. Jej zaangażowanie zostało docenione przez prezesa Jacka Kurskiego.

Sejm, 16.12.2016.
© REUTERS / Slawomir Kaminski/Agencja Gazeta
Ewa Świecińska ma zająć się restrukturyzacją redakcji oprawy i promocji Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, a także zostanie pełnomocnikiem zarządu TVP. Czekała na tę chwilę bardzo długo. Od zawsze była zwolenniczką PiS. Jej reżyserskie dokonania to „Smoleńsk" (Świecińska była drugim reżyserem), „Świątynia" i „Święty z marginesu". Ale prawdziwą sławę, a także przychylność polityków PiS przyniósł jej 35-minutowy dokument „Pucz", pokazujący z prorządowej perspektywy wydarzenia w polskim Sejmie z grudnia 2016.

Po jego emisji wieszczono, że „ktoś w TVP straci pracę". Stało się wręcz przeciwnie. Świecińska została doceniona i sama „zaczepiła się" na Woronicza. Przez ostatnie lata krążyła pomiędzy redakcjami prywatnych stacji, a Telewizją Polską. Była wydawcą programów w Polsat News, RTL7, ale przede wszystkim w TV Republika, która — jak twierdzą jej znajomi z branży — w głównej mierze ją ukształtowała i przyczyniła się do jeszcze większej radykalizacji poglądów Świecińskiej.

Od lat dziennikarka współpracowała z redakcją dokumentu w Telewizji Polskiej, ale nie zaskarbiła sobie tam specjalnej sympatii współpracowników. Pracowała też już wcześniej w TAI, ale podziękowano jej. Krążą wieści, że wraz z nadejściem „dobrej zmiany" miała wielką nadzieję na powrót i stałą posadę w mediach narodowych, lecz miał zablokować ją sam Marcin Wolski. Po tym jednak jak nakręciła „Pucz", będący panegirykiem na cześć partii Kaczyńskiego, trzeba było ją nagrodzić. I tak też się stało.

Dziennikarze portalu naTemat pytali ludzi związanych z Telewizją Polską, jakie mają zdanie o Świecińskiej. Prawie nikt nie chciał udzielić odpowiedzi pod nazwiskiem. Wyjątek zrobiła redaktor Agnieszka Romaszewska-Guzy, szefowa Biełsatu. Jednak i ona nie ma najlepszego zdania o koleżance: — Jest bardzo zdolna, ale ma też trudny charakter — powiedziała krótko, lecz złośliwie.

Dużo bardziej wyczerpujące są komentarze anonimowe:  — Bardzo dawno pracowałem z Ewą. Jest bardzo obcesowa, potrafi dać brzytwą po oczach. Jest znerwicowana, bywa wybuchowa, ma humory, nie chciałbym znowu z nią pracować, zresztą jest chyba niewiele osób, które się z nią przyjaźnią. Ona cierpi na ten sam syndrom co „Paczka" (Marzena Paczuska). Jest niegłupia, oczytana, ale jest jednocześnie zacietrzewiona i chyba stała się bardziej ideologiem, niż dziennikarzem. Stąd ten film, pewnie chciała się politycznie wykazać.

To już druga radykalna zmiana kadrowa w TVP w ostatnim czasie. Po tym, jak Dominik Zdort został szefem TVP Info, wydawało się, że już bardziej propisowska telewizja być nie może. A jednak.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Kot Prezesa liderem zaufania społecznego (według TVP)
Obrzydliwa "Szopka Noworoczna" w TVP
Władza nie znosi krytyki - nawet satyrycznej. Krzysztof Skiba zwolniony z TVP
TVP będzie miała nowego korespondenta w Moskwie?
Tagi:
telewizja, TVP, Jacek Kurski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz