Warszawa+ 24°C
Moskwa+ 22°C
Na żywo
    Minister obrony Polski Antoni Macierewicz

    Mądrala na literę M

    © AP Photo / Markus Schreiber
    Polska
    Krótki link
    Michaił Szejnkman
    36728

    Nie jest naczelnym dowódcą sił zbrojnych. Ale najgorliwiej ze wszystkich broni kraju przed zdrowym rozsądkiem. I nie daje mu (zdrowemu rozsądkowi!) żadnych szans. Przynajmniej w Pałacu Prezydenckim. Prezydent już się z tym pogodził.

    Krystyna Pawłowicz
    © Zdjęcie : Public Domain
    Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz. Im więcej wiesz, tym szybciej się zestarzejesz. A tak w ogóle to nie moja sprawa. Przecież Pan Prezes poprosił mnie, abym był twarzą państwa, a nie jego głową. Nie można wyobrazić sobie, w jaki jeszcze sposób stara się uspokoić sam siebie prezydent Polski Andrzej Duda. Ale już nie tylko jego otoczenie mówi, że naczelnego wodza grubiańsko i bezceremonialnie pozbawiono dostępu do tajemnic wojskowych. Nie ma znaczenia, że dla wszystkich innych opłakany stan sił zbrojnych jest tajemnicą poliszynela. Jednak szef państwa nie wyczytał tego między wierszami.

    A wszystko dlatego, że minister obrony Antoni Macierewicz starannie troszczy się o jego równowagę duchową. Zabronił dowództwu Wojska Polskiego kontaktować się z prezydentem. Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, zakaz dotyczy Sztabu Generalnego, Dowództwa Operacyjnego i wyższej kadry dowódczej. Decyzja jest podyktowana – według dziennika – dążeniem ministra do odcięcia prezydenta od źródeł wiarygodnych informacji, zwiększając tym samym wpływ na niego. W innej sytuacji można byłoby mówić o przewrocie wojskowym. Gdyby wśród samych wojskowych nie budziły wstrętu machlojki ich do gruntu cywilnego dowódcy.

    Dla nich jest on człowiekiem nienoszącym munduru i Mądralą. O mądrościach Macierewicza krążą już anegdoty. Od czasu objęcia urzędu ministra obrony zdążył już nagadać tyle, że nie trzeba nic wymyślać. Gotowych replik wystarczyłoby na dziesiątki odcinków dobrego serialu. Katastrofa pod Smoleńskiem jest dziełem Rosjan, którzy wypuścili mgłę i posadzili betonową brzozę na trasie Tu-154. Rzeź Wołyńska jest dziełem Rosjan, którzy napuścili banderowców na Polaków. Rosjanie są globalnym zagrożeniem, ale wystarczy tylko jeden batalion NATO, by sobie z nimi poradzić.

    Moglibyśmy śmiać się z tego, gdyby Macierewicz nie był pierwszy nie tylko w teoriach spiskowych, ale i w obronności. Minister gorliwie przykłada się do obrony kraju przed zdrowym rozsądkiem. Nie dlatego, że nie ufa Dudzie. Raczej lojalność podwładnych budzi w nim wątpliwości. Ludzie w pagonach już wystąpili przeciwko niemu. Niektórzy w konsekwencji zostali zwolnieni. W ciągu półtora roku Polska straciła 26 generałów i 260 wyższych oficerów. Bez wojny.

    O tym nawet brytyjski „The Telegraph” pisze: „Wojsko Polskie jest na skraju dysfunkcji ze względu na fakt, że jawnie pobłaża się lojalnym wobec rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość wojskowym. Ale Duda najwyraźniej nie wie o tym”. Jaki jest tego sens? Polska nie potrzebuje oficerów operacyjnych. Wystarczy, że ma Macierewicza i drogi frontowe. Przecież teraz wszystkie arterie ścieli się pod amerykańskie czołgi.

    – Wygląda na to, że prezydent już się pogodził z faktem, że nie ma wpływu na sytuację w wojsku — twierdzi informator „Gazety Wyborczej” z Pałacu Prezydenckiego. Bo te siły zbrojne mają innego naczelnego wodza. Po co Duda miałby zawracać sobie głowę niepotrzebnymi informacjami.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Wszystko dopiero się zaczyna!" - nacjonaliści maszerują ulicami Kijowa
    Zacharowa skomentowała doniesienia o przyczynach śmierci Czurkina
    Janukowycz wysłał list do światowych przywódców
    Tagi:
    armia, Antoni Macierewicz, Andrzej Duda, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz