17:53 21 Październik 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 3°C
Na żywo
    Premier Polski Beata Szydło

    Zbadają czarne skrzynki - z limuzyny Szydło

    © AFP 2017/ Thierry Charlier
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    6452221

    Wypadek kolumny rządowej w Oświęcimiu zyskał niemal taki status, jak katastrofa w Smoleńsku. Zbadane zostaną czarne skrzynki z audi. Sama premier Szydło przesłuchiwana była wczoraj przez 3 godziny.

    Beata Szydło
    © Sputnik. Stringer
    Podjęto już działania zmierzające do tego, by wydobyć rejestratory z dwóch samochodów z rządowej kolumny. Dziennik „Rzeczpospolita" dowiedział się od rzecznika krakowskiej prokuratury, że „W audi są różnego rodzaju urządzenia, które mogą posłużyć do odczytania całego pakietu danych. Ich wymontowanie wymaga wysoce specjalistycznej wiedzy, dlatego to zadanie zostanie powierzone najlepszym w tej dziedzinie ekspertom". Być może „czarne skrzynki" pozwolą ustalić niepodważalne fakty takie jak prędkość samochodów na poszczególnych odcinkach, tor jazdy lub rzeczywiste użycie sygnału dźwiękowego. Sądząc jednak po badaniu wydarzeń w Smoleńsku — gdy sprawa dotyczy polityków PiS, można być pewnym, że władza nie przyjmie do wiadomości faktów, jeśli będą dla niej niewygodne.

    Krzyż
    © Fotolia/ Sasun Bughdaryan
    Rzecznik podkreślił: „Na razie nazwiska tego biegłego nie ujawniamy. To renomowany specjalista". To dziwne, że nie powstała jeszcze specjalna parlamentarna komisja. Zwłaszcza, że w związku z wypadkiem przesłuchano już 41 osób. Większość to mieszkańcy Oświęcimia.

    Wczoraj prokuratura przesłuchiwała premier Szydło. Przesłuchanie trwało ponad 3 godziny. Najbardziej bulwersujący okazał się fakt, że prokuratorzy najpierw wezwali na przesłuchanie mecenasa Władysława Pocieja, obrońcę oskarżonego kierowcy Seicento, jednak potem zmienili zdanie i kazali mu opuścić budynek. Stwierdzili, że jego udział na tym etapie może utrudnić prowadzenia dalszego dochodzenia.

    — Złożę skargę na odmowę udziału w przesłuchaniu świadka i będę żądać udziału w tych czynnościach, które powinny być powtórzone — zapowiedział adwokat Sebastiana K. —  To rażące naruszenie prawa do obrony. To ogromny błąd.

    Do prokuratury spływają nagrania z monitoringu z całej trasy przejazdu rządowej kolumny — teraz biegli zbadają, czy samochody wypełniły wszystkie wymogi kolumny uprzywilejowanej. Jedno z nagrań już ujawniło błędy w zastosowaniu sygnałów świetlnych czyli tak zwanych „kogutów".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Mądrala na literę M
    Kurski nagradza reżyser „Puczu" i „Smoleńska" posadą
    Prof. Pawłowicz: Królewiec, głupcze!
    Tagi:
    BOR, Prawo i Sprawiedliwość, Beata Szydło, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz