15:32 17 Czerwiec 2019
Marszałek Związku Radzieckiego Konstanty Rokossowski

Marszałka Rokossowskiego pozbawiono tytułu honorowego obywatela Szczecina

© Sputnik . Peter Bernshtein
Polska
Krótki link
631979

Siedem osób, w tym Konstantego Rokossowskiego, pozbawiono tytułu honorowego obywatela polskiego Szczecina, poinformowała polska prasa.

Żołnierze Wojska Polskiego podczas międzynarodowych ćwiczeń wojskowych
© Sputnik . Stringer
Radni Szczecina wykreślili z listy honorowych obywateli „siedmiu działaczy komunistycznych i radzieckich dowódców”.

Oprócz Rokossowskiego, honorowymi obywatelami tego miasta przestali być Bolesław Bierut, Nikita Chruszczow, Władysław Gomułka, Paweł Batow, Władimir Dżandżgawa i Edward Osóbka-Morawski.

Projekt przygotował klub Prawa i Sprawiedliwości. Poparli go też radni z opozycyjnej Platformy Obywatelskiej.

W wyjaśnieniu do decyzji podkreślono, że tytuł honorowego obywatela w przypadku wyżej wymienionych osób, które otrzymały to miano w latach 1945-89, był nadawany „pod naciskiem okoliczności i atmosfery politycznej”.

Kim był marszałek Rokossowski?

Rokossowski był synem polskiego kolejarza i nauczycielki języka i literatury rosyjskiej. W przypadku przyszłego marszałka ZSRR, to było doskonałe pochodzenie. Ale niewiele osób wie, kim byli przodkowie towarzysza Rokossowskiego. Jego ojciec wywodził się ze starej szlacheckiej rodziny Rokossowskich herbu Glaubicz z Wielkopolski.

Przodkowie marszałka wywodzili się z rodu Czasz i, być może, gdyby jeden z nich nie otrzymał we władanie majątku Rokosowo, nosiłby on nazwisko Czasza. Drugie „s” dodano do nazwiska Rokosowski po tym, jak Konstanty osiadł w Związku Radzieckim. Urzędnik wojskowy przekształcił je na modłę rosyjską. Nawiasem mówiąc, otczestwo Ksawierewicz brzmiało dla rosyjskiego ucha niedobrze, co powodowało dużo komplikacji, np. w dokumentach często przekręcano je – od Sawielewicza po Wasiliewicza. Wreszcie sam Konstanty zdecydował się je zmienić. I Konstanty Rokosowski stał się Konstantym Konstantinowiczem Rokossowskim. Spowodowało to zamieszanie, o którym lubili swego czasu opowiadać polscy dziennikarze. Jak głosi legenda, gdy w 1949 r. marszałek został mianowany ministrem obrony Polski w redakcji organu prasowego Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej „Trybuna Ludu” wybuchło zamieszanie: jak pisać jego nazwisko? Po polsku czy po rosyjsku? Lokalne władze partyjne w żaden sposób nie mogły się zdecydować. Na początku postanowiono, że zostanie podkreślone polskie pochodzenie marszałka i napisano Rokosowski. W nocy, gdy numer gazety trafił już do druku, nadeszło inne polecenie: pisać Rokossowski, bo we wszystkich dokumentach figuruje to nazwisko. Nakład trzeba było cofnąć i drukować od nowa z dwoma „s”.

Rodzina Rokossowskich kiedyś była potężna. Jej członkowie zasiadali w polskim Sejmie i byli kasztelanami grodów. Ostatnim jej przedstawicielem, który zapisał się w historii Polski, był pradziad marszałka — Józef Rokosowski. W 1811 r. został mianowany podporucznikiem II Pułku Kawaleryjskiego Wojska Polskiego Księstwa Warszawskiego. Wydawałoby się, że ten fakt jedynie dodaje blasku chwalebnemu rodowodowi jego prawnuka – też kawalerzysty. Jednak podporucznik Józef Rokosowski uczestniczył w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej w 1812 r., po stronie wojska Napoleona Bonapartego. Opowiadając swoją biografię, komunista Rokossowski z reguły nie mówił też o niektórych faktach ze swego dzieciństwa. Na przykład, że jeździć konno nauczył się w majątku swego wuja, a ojciec nie był kolejarzem, a inspektorem kolei warszawsko-wiedeńskiej. Odnośnie rodu marszałka Rokossowskiego trzeba wspomnieć również o innym szczególe. Jego prababka, Helena Cholewicka, była prima baleriną Opery Warszawskiej.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka z prezydentem Rosji Władimirem Putinem
© Sputnik . Aleksey Nikolskyi
W lipcu 1941 r. Rokossowski dostał polecenie kierowania grupą operacyjną dla przywrócenia sytuacji w rejonie Smoleńska. Przez kilka dni dowodził wycofującymi się zgrupowaniami, jednostkami i małymi grupami wojsk. W tym samym czasie pod jego dowództwo trafili oficerowie, którzy służyli z nim ramię w ramię przez całą wojnę i zostali jego przyjaciółmi na resztę życia.

W maju 1945 r. marszałek Rokossowski i jego wojska stacjonowały na Pomorzu Zachodnim. Gdy pojawiła się wiadomość o kapitulacji Niemiec, zebrał generałów sztabu 2 Frontu Białoruskiego i powiedział im tę ważną nowinę. Ani krzyków, ani uścisków radości nie było – wszyscy milczeli. Rokossowski wiedział, w jakim stanie byli jego współtowarzysze broni. Zaproponował wyjście do ogrodu i papierosa na ławeczce. Właśnie tak, siedząc na ławeczce, wspominając, Konstanty Rokossowski powitał Zwycięstwo.

Zobacz również:

Sawczenko opowiedziała o zalotach irackiego księcia
Pieskow: Rosja nie weźmie odwetu za inwestycyjne barbarzyństwo Ukrainy
Szef MSZ Niemiec: Bez Rosji nie da się rozwiązać problemów światowych
Tagi:
Konstanty Rokossowski, ZSRR, Szczecin, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz