23:25 17 Lipiec 2018
Na żywo
    Andrzej Duda i Petro Poroszenko

    Rola granatnika w polsko-ukraińskich stosunkach

    President of the Ukraine Press-Service
    Polska
    Krótki link
    22934

    Polski dziennikarz Tomasz Maciejczuk zwrócił portalowi Ukraina.ru uwagę na ciekawy zbieg okoliczności: skandaliczny prawicowy radykalista, który kiedyś ukrywał się przed polską policją w Łucku, przed ostrzałem życzył Polsce na Facebooku śmierci.

    „A wcześniej zdarzały się przypadki wandalizmu lub nawet antypolskich wystąpień ukraińskich nacjonalistów związanych z ochotniczym batalionem OUN”.

    Od czasu do czasu nieznani sprawcy bezczeszczą pomniki ofiar ukraińskich nacjonalistów. Ukraińska strona na ogół wszystkie te przypadki nazywa „rosyjskimi prowokacjami”.

    Być może wielu już zapomniało, ale w 2015 roku podczas wizyty premiera Polski w Kijowie na drodze konwoju polskiego polityka znaleziono gotowy do użycia granatnik RPG-26. Wydaje się, że dla ukraińskich służb ten przypadek nie był wystarczającym sygnałem do zwiększenia poziomu ochrony polskich dyplomatów, chociaż według ich zapewnień na Ukrainie pracuje dość duża liczba agentów FSB i SWR, których celem jest prowokowanie polsko-ukraińskiego konfliktu” — przypomniał Maciejczuk.

    Opowiedział również, że podczas swoich podróży do obwodu donieckiego i ługańskiego w 2014 roku był świadkiem, jak radykalni prawicowi ochotnicy wywożą broń ze strefy ATO, w tym ręczne granatniki.

    „Robili to także radykaliści z tak zwanej grupy «Wici Zawieruchy», która zdobyła szkolenie wojskowe i broń w batalionie «Aidar». Dziś, przypomnę, grupa «Wici Zawieruchy» jest oskarżana o próbę zorganizowania ataków terrorystycznych w Kijowie w czasie majowych dni wolnych” — powiedział Maciejczuk.

    Według polskiego dziennikarza w związku z atakiem terrorystycznym w Łucku miał miejsce dziwny zbieg okoliczności.

    „27 marca, dzień przed ostrzałem konsulatu, polskie media opublikowały zdjęcia uczestnika ukraińskiego wiecu we wschodniej Polsce, który krzyczał „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi”.

    Nasza policja wysłała za nim list gończy, a ja postanowiłem pomóc i napisałem w sieciach społecznościowych, że jestem gotów zapłacić 10 000 hrywien za informacje o tym, kim jest ten człowiek i gdzie się teraz znajduje.

    Wieczorem przeczytałem wiadomość od Władysława Kuczera, młodego ukraińskiego radykalisty związanego z Misanthropic Division (zakazana w Federacji Rosyjskiej międzynarodowa grupa nazistowska — red.), który był autorem skandalu w Polsce latem 2015 roku.

    Kuczer odwiedzał byłe nazistowskie obozy koncentracyjne, w tym także Majdanek, gdzie obrażał ofiary nazizmu i robił sobie zdjęcia ze środkowym palcem na tle pomników ludzi, którzy zginęli w obozach. Kiedy Polacy zaczęli szukać Kuczera, ten zbiegł do Łucka.

    27 marca wieczorem Kuczer napisał: „Jeszcze Polska nie zginęła, ale zginąć musi, a Polak Ukraińcowi powinien lizać dupę”, a już 28 marca w jego mieście, w Łucku, nieznany sprawca ostrzelał polski konsulat. Dziwny zbieg okoliczności, prawda?” — zadaje retoryczne pytanie polski dziennikarz.

    Na Ukrainie jest wielu antypolskich prawicowych radykalistów

    Strzelającym w konsulat, według Tomasza Maciejczuka, kierowała nienawiść wobec Polski i Polaków i to jest właśnie to, co kiedyś motywowało ludzi z OUN i UPA, kiedy masakrowali Polaków na Wołyniu.

    „W Polsce panuje poczucie, że wszystkie te smutne przypadki są rosyjską prowokacją, ale szczerze mówiąc, powinniśmy dojść do wniosku, że Ukraina nie jest w stanie kontrolować swojego terytorium i rosyjskie uzbrojone grupy dywersyjne działają już nie tylko w Donbasie, ale również w Zachodniej Ukrainie.

    Coraz bardziej martwię się o bezpieczeństwo mniejszości polskiej na Ukrainie. Czekam, aż zdarzy się coś strasznego i znowu usłyszymy od Klimkina i Poroszenki, że wszystkiemu winne są rosyjskie służby.

    W rzeczywistości za bezpieczeństwo na terytorium Ukrainy odpowiada Ukraina i mamy nadzieję, że polski rząd zażąda znacznej poprawy środków bezpieczeństwa nie tylko polskich dyplomatów, ale także polskich organizacji społecznych, które mogą być przedmiotem różnych prowokacji. Chociaż, szczerze mówiąc, coraz mniej wierzę, że są to prowokacje. Na Ukrainie jest dość dużo antypolsko nastawionych radykalistów, którzy uważają Polskę i Polaków za zagrożenie dla swojego państwa i narodu” — zauważył z niepokojem Maciejczuk.

    Zobacz również:

    Ostrzał polskiego konsulatu: Ukraina rozpoczęła śledztwo ws. aktu terrorystycznego
    Prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali o ostrzale konsulatu w Łucku
    MSZ Ukrainy skomentowało ostrzał Konsulatu Generalnego RP
    Nieznani sprawcy ostrzelali Konsulat Generalny RP w ukraińskim Łucku
    Wandale oblali farbą konsulat RP we Lwowie
    Tagi:
    Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz