14:17 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji

    Kijowski - buntownik czy błazen?

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    2478231

    Przywódca KOD wydaje miniautobiografię pod tytułem „Buntownik". Nie wydaje jej jednak w Polsce, a w Londynie, tworząc przy tym atmosferę konspiracji.

    Samochód TVP
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Mateusz Kijowski najwyraźniej nie zauważył, że przez ostatni rok szereg afer obciążających jego organizację oraz jego osobiście (zaległości alimentacyjne, fałszywe faktury, znikające pieniądze ze składek) przyczynił się do tego, że lider KOD stał się, delikatnie mówiąc, niewiarygodny.

    Nawet w KOD zdążył dorobić się silnej frakcji przeciwników. Mimo to forsuje opowieść o zwyczajnym, szarym człowieku, skromnym informatyku, który z dnia na dzień stał się politycznym przywódcą zdolnym porwać tłumy przeciwko PiS. I najwyraźniej uważa też, że jego autobiografia jest na tyle fascynująca, aby czytać ją z zapartym tchem. Od kilku dni działa portal buntownik.eu, gdzie można nabyć w przedsprzedaży jego książkę — wydaną w „niezależnym wydawnictwie w Londynie". Książka „będzie dostępna w Polsce jedynie poprzez prywatne i niezależne kanały dystrybucyjne, poza oficjalnym rynkiem księgarskim w kraju". A dlaczego? Żeby zbudować napięcie i poczucie „wyklętości" wokół Kijowskiego. Choć internauci już komentują, że jest inny powód — w Polsce dochód ze sprzedaży książki mógłby zgarnąć komornik na poczet alimentów.

    Władimir Putin
    © Sputnik. Władimir Rodionow
    „Pomimo znalezienia się pod medialnym pręgierzem, wbrew całej machinie opresji populistycznego reżimu w Polsce, na przekór oportunistom i uzurpatorom Buntownik nie pozwolił się złamać" — możemy przeczytać w upublicznionych fragmentach. „Nie wszyscy jednak chcieli patrzeć biernie na niszczenie Polski przez partię Kaczyńskiego, która swoje populistyczne projekty obudowywała socjalnymi hasłami i narodową retoryką. Jednym z pierwszych buntowników, którzy pociągnęli za sobą innych, był Mateusz Kijowski. W ciągu kilkudziesięciu godzin do założonej przez Mateusza na Facebooku grupy Komitet Obrony Demokracji zapisało się dziesiątki tysięcy ludzi. Kijowski stał się symbolem oporu przeciwko prawicowemu populizmowi". Fragmenty te doskonale obrazują ton, w jakim utrzymana jest książka — jest to ton hagiograficzny. Kijowski został wykreowany na męża stanu, drugiego Wałęsę, światowego lidera.

    Książkę w przedsprzedaży można nabyć za 6 funtów bądź wpłacić funtów 250 — i dołączyć do grona wybranych sponsorów, którzy zapłacą za potajemne polskie wydanie. Lider KOD udzielił w ostatnich tygodniach dwóch obszernych wywiadów — „Gazecie Wyborczej" i telewizji TVN. W żadnym z nich nie wytłumaczył się z afer finansowych, które kładą się cieniem na działalności całej organizacji. Woli kreować się na bohatera na uchodźstwie.

    Na pytanie, czy Mateusz Kijowski nie widzi, że przekracza granice błazenady, odpowiedź brzmi: niestety, kompletnie tego nie widzi.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rolnicy ponad prawem
    Polska chora na Rosję
    Europa jest wielką niewiadomą
    Tagi:
    autobiografia, Komitet Obrony Demokracji, Mateusz Kijowski, Londyn, Wielka Brytania, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz