10:08 17 Styczeń 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Przemoc domowa

    Rafał Piasecki „tłumaczy się” z bicia żony

    © Fotolia/ Sdecoret
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    13149

    Były radny zdecydował się stanąć przed kamerami TVN24 i zabrać głos. Twierdzi, że był prowokowany i że żona go nie doceniała, dlatego się nad nią znęcał.

    Julia Tymoszenko w obwodzie charkowskim
    © Sputnik. Сергей Козлов
    Rafał Piasecki mota się w swoich zeznaniach. Po tym, jak żona byłego radnego opublikowała w internecie nagranie, na którym słychać przemoc domową w jego wykonaniu i poszła do telewizji, Piasecki milczał. Teraz zdecydował się zabrać głos. Oto, co powiedział dziennikarzom magazyny „Polska i Świat" w TVN24:

    — Ja do tej pory ponad wszystko kocham żonę i kocham moje dzieci. Natomiast odnosząc się do samego nagrania: jest drastyczne. Ja bardzo przepraszam, przepraszam po raz wtóry moją małżonkę za to. Przepraszam cię, Karolino, moje dzieci, które być może muszą tego słuchać. Przepraszam całą opinię publiczną. Nie ma słów wytłumaczenia. Nawet to, że byliśmy na balu karnawałowym i byłem pod wpływem alkoholu, nie tłumaczy mnie z tego.

    Za chwilę jednak znalazł dla siebie wytłumaczenie: — Żona znała moje słabe punkty, (…) dyskredytowała mnie niejednokrotnie, wiedząc, co robiłem dla rodziny, jak bardzo się starałem. Byłem prowokowany poprzez środkowe palce.

    Szczyt NATO w Warszawie, Antoni Macierewicz
    © Sputnik. Алексей Витвицкий
    Dodał jeszcze, że czuł się w domu niedoceniany: — Nie traciłem ducha, że moja żona może kiedyś doceni mnie. Niestety to jest akt mojej rozpaczy. Dramatyczny, dramatyczny. Kupowałem jej najdroższe kosmetyki, ciuchy, bieliznę, do tej pory zresztą nosi i bardzo się z tego cieszy, bo chociaż coś może ma po mnie. Niech nosi jak najdłużej.

    Piasecki, który zrzekł się mandatu radnego po tym, jak rozpętała się wokół niego medialna afera, chce założyć fundację, która będzie pomagać ofiarom przemocy: — Może się okaże że w Polsce nie jest jedna osoba, która tak upadła i będzie próbowała jakkolwiek dobrym to zło wynagrodzić, które rzekomo innym osobom zrobiła.

    Ostatnie zdanie bez wątpienia pokazuje stosunek Piaseckiego do całej sprawy: „rzekomo" wyrządził komuś krzywdę. Nie wspomina już, że „tradycyjnymi porządkami" w domu sam wcześniej chwalił się mediom. Teraz, kiedy okazało się, że grunt osuwa mu się spod nóg, a jego kariera dobiegła końca, bo nikt nie toleruje domowych znęcaczy — stara się wybielić za wszelką cenę. Robi to jednak nieudolnie o przede wszystkim nieszczerze. 

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Jak żony i kochanki niszczą kariery polityczne światowych przywódców
    Żona najlepszym doradcą?
    Tagi:
    Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz