18:32 23 Wrzesień 2017
Warszawa+ 18°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Amerykańska kolumna wojskowa znowu wyruszy na czeskie drogi

    Interwencja amerykańska w sprawy polskie jest pozbawiona jakiegokolwiek pardonu

    © Sputnik. Stanislav Savelyev
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    152279764

    25 maja w Brukseli spotkają się szefowie państw i rządów Sojuszu Północnoatlantyckiego.

    O zbliżającym się szczycie korespondent radia Sputnik Leonid Sigan rozmawiał z profesorem, doktorem habilitowanym KUL im. Jana Pawła Włodzimierzem Osadczym.

     — Co, według Pana, może różnić to spotkanie od szczytów w Newport i Warszawie?

    — Trudno jest mi fachowo odpowiedzieć, bo nie prowadzę specjalnie w tym zakresie jakichś głębszych analiz. Ale na pewno te spotkania dotyczą w znacznej mierze dynamicznie zmieniającej się sytuacji, która cały czas wnosi nowe jakości w rozkład geopolityczny sił. Zmiana administracji USA spowodowała wielki wstrząs w środowisku NATO z racji na sprzeczne informacje, które docierają. Ciągłe napięcie utrzymywane na osi Zachód-Rosja jest w tej chwili też bardzo mocno wyeksponowane. Wydaje mi się, że takie spotkanie, które ma się wkrótce odbyć, ma się podjąć prób ogarnięcia tej sytuacji, na nowo odczytywania misji NATO we współczesnym świecie. Co prawda ostrzejsze uwagi pana Trumpa i jego administracji były dementowane, natomiast coś za tym stoi, że NATO przestało już być tym narzędziem, które się sprawdzało w czasach zimnej wojny. W związku z tym należy znaleźć inne rozwiązanie. To jest kolejny krok w poszukiwaniu własnej tożsamości Sojuszu, zasadności funkcjonowania Sojuszu we współczesnym świecie.

    Dowódca polskiego czołgu na ćwiczeniach wojskowych NATO
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
     — To będzie swego rodzaju premiera prezydenta USA Donalda Trumpa w Europie. Polskie władze, czy to PO, czy PiS aktywnie wpływały na ustalenia powyżej wspomnianych szczytów. Na co Polska liczy obecnie, jeśli uwzględnimy sprzeczne wypowiedzi o NATO Donalda Trumpa?

    — Wydaje mi się, że polityka bardzo jednokierunkowa, która od ponad ćwierć wieku była realizowana przez władze polskie, w tej chwili wymaga pewnej rewizji. Zmiany polityczne, które nastąpiły po 1989 roku zmierzały do uzyskania suwerenności przez państwo. W kontekście zimnej wojny, czy tego klimatu po zimnej wojnie znalezienie się w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej było receptą na odzyskanie suwerenności. Natomiast to, co się stało, w znacznej mierze przypomina zasadę wahadła, czyli ubezwłasnowolnienie państwa polskiego w bloku wschodnim w tzw. sojuszu Krajów Demokracji Ludowej spowodowało to, że znaczną część suwerenności państwo polskie oddało teraz dla szeroko pojętych struktur zachodnich i podporządkowaniu się polityce Stanów Zjednoczonych.

    O tym, że ten stan podporządkowania państwa polskiego polityce amerykańskiej był nader rażący, świadczą choćby wypowiedzi prezesa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego, który w kilku wywiadach wspominał o pozbawionej jakiegokolwiek pardonu interwencji polityki USA w sprawy wewnętrzne Polski.

    To, że Polska w znacznej mierze została wciągnięta w sprawy amerykańskie jest faktem, który potwierdzają osoby rządzące krajem. Zresztą ostatnio było głośno w sieciach internetowych o tym, że minister obrony pan Macierewicz jest blisko powiązany z Pentagonem, i to świadczy o tego rodzaju dostrzegalnej zależności. Docierają do nas sprzeczne informacje z Waszyngtonu. Natomiast z całą pewnością linia skierowana na to, żeby USA odbudowywały się jako państwo potężne, nie globalne, lecz przede wszystkim państwo, które dba o własne interesy i wycofuje się z tych geopolitycznych wielkich rozgrywek, przynajmniej na taką skalę, jak to było wcześniej, to jest linia jednoznaczna. W tej sytuacji pozycja Polski jest dość trudna. Polityka suwerenna była w znacznej mierze ograniczona przez całe pokolenia. Została wychowana elita bardzo mocno zależna poprzez nawet tryb myślenia od jakichś zewnętrznych impulsów. Jest to wielkie wyzwanie dla Polski i uważam, że z tego trzeba wyjść. Pojawiają się nowe formacje, które próbują myśleć inaczej niż tylko zależność bądź to od Wschodu, czy Zachodu. Zobaczymy. Sytuacja rozwija się dość dynamicznie. To, co dzieje się w Polsce, może ulec zmianom, też dość istotnym.

     — Polska i w ogóle Flanka Wschodnia sugerują, żeby rotacyjna obecność jednostek NATO przekształciła się w obecność stałą. Jeśli to się stanie, jaka może być riposta Rosji?

    — Pamiętamy, jak to było ze sprawą tarczy antyrakietowej za czasów administracji Busha. Później administracja Obamy podjęła się nowej polityki w stosunku do Rosji, przynajmniej na początku, i sprawy tarczy antyrakietowej przestały być aż tak aktualne, zostały wycofane. Widzimy, że to, co się dzieje w sprawach obecności amerykańskiej siły militarnej w tym zakątku świata w znacznej mierze zależy od tego, jaką decyzję się podejmuje nie na szczeblu krajowym, tylko na szczeblu amerykańskim, na szczeblu polityki USA, która w znacznej mierze uwzględnia to, co się dzieje w Rosji. Wiemy, że dialog, jeżeli nie między prezydentami, to między strukturami administracji Trumpa i Kremlem jest dość żywy. Chociażby spotkanie ministra spraw zagranicznych i sekretarza stanu na Kremlu świadczy o tym, że pewne publiczne przejawy tego dialogu możemy obserwować.

    Ale wiele się zapewne odbywa poza naszą wiedzą i poza naszym zakresem analizy. Nie jest wykluczone, że takie jednoznaczne deklaracje ulegną zmianom, jednoznaczne deklaracje władz polskich, jeśli zapadną inne decyzje na szczeblu wyższym. Szkoda, że polityka polska w tej sytuacji w znacznej mierze się zinstrumentalizuje dlatego, że Polska jest krajem dość istotnym pod względem terytorialnym, gospodarczym i cywilizacyjnym w regionie i Polska zasługuje na to, żeby prowadzić suwerenną politykę uwzględniającą przede wszystkim jej rację stanu i suwerenność państwa. Niestety, takiego rodzaju przykłady, o których mówimy, czyli zmiana sytuacji chociażby z obecnością kontyngentów, czy jakichś elementów obrony globalnej na terytorium państwa polskiego, są dowodem na to, że władze polskie nie grają tu roli decydującej.

    Zobacz również:

    NATO zwiększy kontyngent niebojowy w Afganistanie
    USA chcą pomocy NATO w Syrii i Iraku
    Ławrow: NATO „obraziło się" na Rosję
    Ukraina weźmie udział w czołgowym biathlonie NATO
    Tagi:
    NATO, Donald Trump, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz