15:16 19 Listopad 2017
Warszawa+ 5°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Unia Europejska

    Pozycja Polski w UE ulega dramatycznemu pogorszeniu

    © Sputnik. Alex McNaughton
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    9890337

    Polska znowu znalazła się w ogniu krytyki.

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem, prezesem Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, doktorem Marcinem Domagałą.

     — We wtorek 17 państw skrytykowało Polskę za uchylanie się od zaleceń Komisji Europejskiej w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Spotkanie toczyło się za zamkniętymi drzwiami, ale według PAP najostrzej wypowiadali się Belg i Francuz. Jeden domagał się „ostatniego terminu dla rządu w Warszawie", a drugi zdecydowanej odpowiedzi, jeśli Polska nadal zignoruje wezwanie Komisji. Więc jakie stąd płyną wnioski?

    — Wnioski są takie, że Polska rzeczywiście znajduje się pod pręgierzem instytucji unijnych, właśnie między innymi z uwagi na zaskarżenie tzw. reform dotyczących Trybunału Konstytucyjnego. Natomiast pod względem praktycznym nie uważam, żeby Polsce groziły jakiekolwiek sankcje, przynajmniej formalne, choćby z tego powodu, że Polska ma bardzo poważnego sojusznika w Unii Europejskiej, jakim są Węgry.

    Węgry będą blokowały tego rodzaju inicjatywę nawet, jeśli zdecydowana większość państw unijnych będzie nakłaniała do nałożenia sankcji na nasz kraj. Nie zmienia to jednak faktu, że ta sytuacja bardzo poważnie wpływa wizerunkowo na sytuację Polski. Może to skutkować — już nawet skutkuje — pomijaniem naszego kraju w wielu decyzjach, tudzież ignorowaniem Warszawy w bardzo wielu planach Unii Europejskiej. Polska jest postrzegana w tym momencie jako kraj o zapędach dyktatorskich. To źle wpływa nie tylko na samą pozycję Polski i jej wizerunek, ale przede wszystkim na jej przewidywalność. Jest to niestety dosyć niewygodna sytuacja.

    Oprócz tego obecny polski rząd absolutnie nie jest w stanie przekonać Komisji Europejskiej i instytucji unijnych do swoich racji — jakiekolwiek by one nie były — nie spotykają się one ze zrozumieniem. Wynika to przede wszystkim z bardzo słabego rozeznania ekipy rządowej w możliwościach zaprezentowania własnych racji, niezrozumienia, czym się kieruje UE i co się liczy. A kolejnym aspektem jest to, że poszczególne kraje kosztem Polski próbują coś ugrać dla siebie. Mówię tutaj o perspektywie sankcji, ograniczenia różnego rodzaju funduszy unijnych. Dlaczego? Ponieważ, jeśli tych funduszy nie dostanie Polska, to mogą na nie liczyć pozostałe kraje i dla nich jest to bardzo wygodny pretekst występowania przeciwko naszemu krajowi. Tak w ogólnym zarysie ta sytuacja wygląda.

     — Ale na tym nie koniec. Komisja Europejska grozi Polsce w sprawie uchodźców, że to „ naruszenie zobowiązań prawnych". I ma czas do czerwca, żeby zacząć przyjmować uchodźców, inaczej kary. Na to Beata Szydło: „Nie ma w tej chwili możliwości, by Polska przyjmowała uchodźców". Jednym słowem: Polska ma na pieńku z tą Unią". I co dalej?

    — To jest kolejny przykład, że polska dyplomacja nie jest w stanie przekonać do swoich racji. Słusznym stwierdzeniem jest, że Polska nie chce przyjmować imigrantów ekonomicznych, których jest dużo między tzw. uchodźcami z Bliskiego Wschodu. I jest to prawda. Natomiast problem kryje się w innym aspekcie.

    Polska powinna wziąć uchodźców, ale tych ludzi, którzy rzeczywiście są autentycznymi uchodźcami i powinna tym samym wziąć na siebie odpowiedzialność za uwiarygodnianie akcji militarnych, chociażby Stanów Zjednoczonych. Powinna za to zapłacić rachunek. Tutaj widać, że proamerykański polski rząd nie ma zamiaru brać na siebie tej odpowiedzialności.

    Prezes PiS Jarosław Kaczyński przed pałacem prezydenckim w 6. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Warszawa, 10 kwietnia 2016
    © AFP 2017/ Wojtek Radwanski
    W Polsce trwa olbrzymia kampania antyemigrancka. Próbuje się zniechęcać i przedstawiać imigrantów, przybyszów z Bliskiego Wschodu jako totalne zagrożenie, że ludzie ci nie tylko będą popełniali przestępstwa, ale też mogą być terrorystami. Tego rodzaju zagrożenie jest realne, ale żeby mu zapobiec, potrzebny jest szeroki program zajęcia się tymi ludźmi, umiejętny proces wychwycenia i filtrowania tych osób, a przede wszystkim oddzielenia autentycznych uchodźców od emigrantów ekonomicznych. To się niestety nie dzieje. Nikt nie ma zamiaru w kręgach rządowych się tym zajmować. Stąd całe to zamieszanie. Na to się nakładają zarzuty o brak solidarności w Unii Europejskiej. Zwłaszcza ze strony krajów, które mają duży problem z uchodźcami.

    Polska nie ma zamiaru grać razem z państwami unijnymi, posiada problemy z własną praworządnością, tym samym pozycja Polski w Unii Europejskiej ulega dramatycznemu pogorszeniu. Przyczyn tego jest wiele. Oprócz realnych zarzutów w kwestii praworządności, czy niechęci do przyjmowania uchodźców, polski rząd przede wszystkim nie potrafi też sprzedać własnej narracji w kluczowych sprawach.

    Zobacz również:

    Sponsoring? Nie ma sprawy!
    Polscy wojskowi twierdzą, że przechwycili rosyjski samolot wywiadowczy
    Afera u Kukiza. Poseł wziął 35 tys. „kilometrówki", choć nie ma prawa jazdy
    Tagi:
    emigranci, uchodźcy, Unia Europejska, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz