17:58 24 Wrzesień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Flaga Egiptu

    Magdalena Żuk - co wiemy na pewno?

    © Sputnik. Alexander Yelistratov
    Polska
    Krótki link
    Julia Baranowska
    66853666

    Tą sprawą żyje cała Polska. Nad śledztwem czuwa sam Zbigniew Ziobro. 27-letnia dziewczyna z Bogatyni wyjechała na wakacje do Egiptu i już z nich nie wróciła. Co się stało z Magdą?

    Dziewczyna na kuchennym stole
    © Fotolia/ Ponomarencko
    27-letnia kosmetyczka z Bogatyni, pracująca we Wrocławiu, nie wróciła z wycieczki do Egiptu. Nagrania, które krążą po internecie, sprawiają, że ciarki przechodzą po plecach wszystkim Polakom. Tą sprawą żyje cały kraj. Wszyscy chcą znaleźć i jak najszybciej ukarać winnych śmierci Magdy. W sprawę zaangażowały się pro bono dwie agencje detektywistyczne — osławionego Krzysztofa Rutkowskiego oraz Lampart Detektywi. Ci drudzy działają bez rozgłosu. I jak na razie podają więcej konkretów.

    Wiemy na pewno, że Magdalena Żuk poprosiła rodziców o pożyczkę. Potrzebowała 4 tysięcy złotych na wycieczkę do Egiptu. Twierdziła, że ma to być urodzinowy prezent-niespodzianka dla jej chłopaka Markusa W. Wycieczkę miało zorganizować biuro Rainbow Tours. Jednak w ostatniej chwili wyniknęły pewne przeszkody — chłopak nie mógł polecieć.

    Oficjalnym powodem miał być nieważny paszport. Magda poleciała więc na wycieczkę sama. Chwilę później z Egiptu zaczęły docierać sygnały, że polska turystka dziwnie się zachowuje, jest agresywna, a kontakt z nią jest mocno utrudniony.

    Powiadomiono ambasadę, w internecie pojawiły się filmiki: jeden, na którym widać dziewczynę leżącą bezwładnie na podłodze i łkającą, ewidentnie będącą pod wpływem jakiegoś narkotyku; drugi — zapis wideorozmowy z jej chłopakiem. To właśnie to nagranie wzbudziło podejrzenia śledczych. Magda znajduje się w obstawie kilku egipskich mężczyzn, rozmawia z telefonu rezydenta. Błaga, żeby zabrać ją do domu. Sugeruje, że ją zgwałcono i że nie może powiedzieć więcej. Natomiast jej chłopak jest bardzo spokojny. W ciągu następnych kilku dni Polkę przewożono po różnych hotelach i szpitalach. Ostatecznie w ostatnim, w Hurghadzie, miała, po epizodzie agresji, wyskoczyć z okna. Wtedy w wyjaśnienie sprawy zaangażowali się prywatni detektywi.

    Dociekliwi interauci prowadzą „śledztwo" na własną rękę. Hipotez są setki, jednak najpopularniejsza jest ta, że dziewczyna została sprzedana jako prostytutka, a interes miał ubić jej chłopak ze swoimi kolegami.

    Markus W. oraz jego dwaj kumple zamieszani byli w sprawę tajemniczej śmierci wrocławskiej modelki Karoliny Kaczorowskiej w ubiegłym roku. Tam również w grę wchodziły narkotyki. Markus W., Maciej S. i Kamil C. widywani byli w klubach we Wrocławiu, gdzie rozprowadzać mieli dopalacze. Faktem jest, że są w tym środowisku znani. Po tragedii wszyscy usunęli swoje konta z mediów społecznościowych. Jednak internauci zauważyli, że mieli „w znajomych" na Facebooku rezydenta, który opiekował się wycieczką Magdy w Egipcie, Mahmuda Khairy.

    Detektyw Rutkowski, który wysłał do Egiptu swoją życiową partnerkę, aby poprowadziła śledztwo, na początku obstawiał wątek handlu ludźmi. Potem jednak bardzo szybko zmienił zdanie i teraz sugeruje, że dziewczyna popełniła samobójstwo, ponieważ na wyjeździe miała załamanie nerwowe. W internecie zaczęła krążyć plotka o tym, że Magda leczyła się psychiatrycznie, okazała się jednak nieprawdziwa. Internauci, którym nie można odmówić dociekliwości, bardzo liczyli na Rutkowskiego, ale teraz czują się rozczarowani. Przy okazji wyciągnęli mu serię niesmacznych zdjęć, które jego partnerka zrobiła sobie m.in. w kostnicy, do której przywieziono ciało Magdy. Detektyw i jego agencja skompromitowali się w oczach opinii publicznej.

    Zupełnie inną tezę forsuje agencja Lampart. Dwa dni temu biuro przekazało do Prokuratury Krajowej raport. W śmierć Magdaleny Żuk, a także Karoliny Kaczorowskiej i prawdopodobnie zaginionej trzeciej kobiety — Iwony Wieczorek, zaangażowany był międzynarodowy gang handlarzy ludźmi, wysyłający młode kobiety z Polski za granicę jako „damy do towarzystwa" dla bogatych szejków. W dokumentach przekazanych prokuraturze, jak twierdzą detektywi, znalazły się nazwiska winnych osób.

    Zbigniew Ziobro zapowiedział, że ciało Magdaleny Żuk po sprowadzeniu do Polski poddane będzie drugiej sekcji. Przy pierwszej — w Egipcie — obecni byli polscy lekarze i prokurator, jednak prawo wymaga, by po przylocie zbadano ją jeszcze raz.

    Sprawa śmierci 27-letniej Polki w Egipcie to sprawa wyjątkowa o tyle, że jeżeli potwierdzi się wersja agencji Lampart, będziemy mieć do czynienia z aferą sex-traffickingową na międzynarodową skalę. To sprawa ważna również dlatego, że pokazała, jak czujni potrafią być internauci, a ich pomoc nieoceniona w pracy śledczego. Tysiące osób zaangażowały się w gromadzenie informacji, aby wyjaśnić śmierć niewinnej osoby. To dosyć budujący obraz społeczeństwa obywatelskiego.

    Zobacz również:

    Polska nie chce przymusowej relokacji uchodźców
    Garść polskiej ziemi - ku pamięci żołnierzy radzieckich
    Schetyna nie chce żadnych uchodźców w Polsce
    Tagi:
    Magdalena Żuk, Zbigniew Ziobro, Egipt, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz