Na żywo
    Do Polski przede wszystkim chcą się dostać mieszkańcy Ukrainy Zachodniej, gdzie Banderę i Szuchewycza uważa się za bohaterów

    Banderowcy będą karać Polaków za potępienie UPA

    © Sputnik. Alexandr Maksimenko
    Polska
    Krótki link
    4945339712

    Andrzej Zapałowski, znany polski działacz społeczny, opublikował na Facebooku odpowiedź jednego ze studentów - lwowianina i Polaka z pochodzenia - na szykany „patriotycznie” nastawionych ukraińskich studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego tożsamości nie ujawniono ze względów bezpieczeństwa.

    — Informację rozpowszechniam na prośbę studentów z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, mających nadzieję, że ta informacja zaalarmuje polskie władze, że wreszcie coś zrobią dla powstrzymania psychicznego i fizycznego terroru młodych kadr ideologii banderowskiej, przynajmniej w Polsce – pisze Zapałowski we wstępie do postu.

    I dalej opisuje całą sytuację: «Rzecz dzieje się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w Lublinie. W akademiku mieszkają studenci z Ukrainy. Jeden z nich głośno potępił banderyzm i zbrodnie OUN-UPA. W związku z tym grupa „patriotycznie" nastawionych ukraińskich studentów postanowiła na terenie Ukrainy — kiedy tam pojedzie w przerwie w nauce — fizycznie rozprawić się ze „zdrajcą nacji ukraińskiej"».

    Zapałowski zamieścił też odpowiedź szykanowanego studenta. — Doczekałem się. Wczoraj dowiedziałem się, że ukraińscy sąsiedzi z ukraińskiego środowiska nacjonalistycznego, którzy codziennie mnie pozdrawiają, w kuchni mówią mi „smacznego”, za plecami przygotowują fizyczną rozprawę ze mną po przybyciu na Ukrainę, za to, że potępiłem banderowców, że potępiłem ludobójstwo, masowe mordy polskiej ludności cywilnej. To, że stałem się „wrogiem nacji”, „któremu Putin dobrze zapłacił”, dowiedziałem się praktycznie już pierwszego dnia. Jednak nie myślałem, że wszystko pójdzie zbyt daleko”.

    Ukraińscy migranci na granicy z Rosją
    © Photo: RIA Novosti/Sergey Pivovarov
    Jak dodał, jego ukraińscy „koledzy” przytaczali „ważkie” argumenty: pomimo polskiego pochodzenia, „Ukraina go wykarmiła i zapewniła rozwój”, dlatego Stepan Bandera powinien być jego „bohaterem”. — Wychowali i zapewnili mi rozwój rodzice, a nie żadna Ukraina. Moi rodzice uczciwie pracowali i płacili podatki, na rachunek których otrzymałem takie rzeczy, jak bezpłatne szkolne wykształcenie i tym podobne. Ponadto „państwo” nie dało mi absolutnie nic. Przecież powtarzam, że zapewnili mi rozwój i postawili mnie na nogi moi rodzice. Tutaj na szczęście nie Północna Korea, nie uda się zrobić mi wody z mózgu, że „ja mam państwowe majtki, państwową koszulkę, państwowe gumowe sandałki, i wszystko super, partia dba o mnie”. Nie ma znaczenia, jakiej jesteś narodowości. Narodowość znajduje się na drugim, albo na dalszym miejscu niż człowieczeństwo, które jest na pierwszym miejscu. Jeśli ty uważasz za bohaterów morderców cywilnej ludności, kobiet, dzieci, starszych ludzi, nie masz człowieczeństwa. W takim razie o jakiej godności narodowej mówimy? – pisze student ze Lwowa.

    Jego zdaniem ta sytuacja jest kolejnym dowodem na to, że w ukraińskim społeczeństwie nie ma swobody słowa i wolności myśli: — Niech to będzie kolejnym dowodem rozwoju bandytyzmu na Ukrainie, rozwoju bandyckich ugrupowań, które rozprawiają się z wszystkimi myślącymi inaczej – podkreśla.

    Informację potwierdził Roberta Rachwał, jeden z przyjaciół studenta, który również studiuje na KUL-u. Jak podkreślił, nie jest to pojedynczy przypadek prześladowania jego kolegi przez sąsiadów z akademika. Ta sytuacja trwa już od dłuższego czasu. 

    — Banderowcy uczący się w Polsce grożą pobiciem polskiego studenta za potępienie banderowskiego ludobójstwa na Polakach!!! Dajmy im więc jeszcze więcej pieniędzy, przyjmijmy ich jeszcze więcej, przyznajmy im jeszcze więcej kart Polaka… Uświadomcie sobie, że bardzo wielu z nich należy do sekty ludobójców – apeluje Rachwał na Facebooku. 

    Jak dodał, spośród ukraińskich studentów tylko dwie osoby nie biorą udziału w gloryfikacji UPA.

    — Ludzie spod czerwono-czarnej flagi cały czas propagują tę samą ideologię, która doprowadziła do tych zbrodni, są dumni ze swoich „bohaterów” morderców – ocenił Rachwał. 

    W przypadku Polski imigranci z Ukrainy niosą ze sobą poważne zagrożenie importu ukraińskiej ideologii nacjonalistycznej. Do Polski przede wszystkim chcą się dostać mieszkańcy Ukrainy Zachodniej, gdzie Banderę i Szuchewycza uważa się za bohaterów.

    Zobacz również:

    Najpierw bomby spadły na cywilów, a dopiero potem na syryjskie siły prorządowe
    ŁRL poinformowała o zatrzymaniu dywersantów
    NBC: Chińskie myśliwce przechwyciły amerykański samolot bojowy
    Tagi:
    nacjonalizm, KUL, Roman Szuchewycz, Stepan Bandera, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz