20:33 21 Październik 2018
Na żywo
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    24533

    Wojciech Balczun, polski prezes ukraińskich kolei, prawdopodobnie złoży rezygnację. Nie udało mu się wygrać z mafijnym systemem, który funkcjonuje w Ukrzaliznycy.

    Minister infrastruktury Ukrainy Wołodymyr Omelian zasugerował wyraźnie: — On z całą pewnością powinien odejść, dlatego, że wszystko, co było zaplanowane, ostatni etap reformy Ukrzaliznycy, wszystko to w ostatnim roku zostało zawalone. To jest znaczący cios dla Ukrainy, dla naszego image, dla naszej gospodarki. Oczekiwaliśmy, że Ukrzaliznyca dzięki przejrzystości, zwiększeniu wydajności wyeliminowaniu korupcji, będzie prawdziwą lokomotywą ukraińskiej gospodarki, będzie składać dodatkowe zamówienia w ukraińskich fabrykach, przez co będą dodatkowe miejsca pracy. Do tego nie doszło — totalna korupcja.

    Zakochana para na Placu Czerwonym.
    © Sputnik . Vladimir Fedoryenko
    W audycie za rok 2016 UZ wykazała stratę większą niż oczekiwano: zamiast 6 mld jest 7,3 mld hrywien. Balczun miał „naprawić" ukraińską kolej poprzez zmiany kadrowe oraz reformę przewozów towarowych. Okazało się jednak, że naruszył interesy wielu ludzi zasiedziałych w spółce, w której powiązania są wręcz kryminalne. Za Balczuna wszczęto ponad 400 postępowań korupcyjnych, między innymi zatrzymano dyrektora oraz szefa departamentu spółki organizującej zakupy dla kolei, a także ujawniono, że kolej kupowała energię przez pośredników i po zawyżonych cenach. W tym czasie w kręgu współpracowników Balczuna nastąpiły podejrzane wydarzenia.

    Porwano menedżera Walerego Ludmirskiego, kiedy wyszedł na spacer z psem. Ktoś zastrzelił zwierzę, a na trawniku zostawił tylko jeden but oraz telefon uprowadzonego. Prawdopodobnie zamordowany został zastępca Ludmirskiego, który zginął porażony prądem podczas koszenia trawy. Sam Balczun zaczął otrzymywać listy z pogróżkami i musiał korzystać z ochrony. Jego ukraińska misja zamieniła się w koszmar.

    - Ukraińskie koleje padały łupem każdej z kolejnych ekip rządzących, dlatego nominacja Balczuna nie spodobała się wielu osobom. Zwyczajnie nie wierzę, że przysłany z Polski prezes może odczarować ukraińskie koleje. Ta spółka latami popadała w ruinę i potrzeba wieloletniej pracy, aby ją odbudować. Kontrakt Balczuna dotyczyć ma niespełna dwóch lat, w tym czasie nie da się wiele zdziałać — mówiła mediom w zeszłym roku mieszkająca na Ukrainie dziennikarka Aleksandra Danko.

    W tej chwili minister infrastruktury opowiada się za tym, aby nie przedłużyć umowy z Polakiem: — Myślę, że ostatecznie ta decyzja zostanie podjęta przez Radę Ministrów po tym, jak zostanie przedstawiony raport roczny. Jednak także niedawne sprawozdanie UZ o rezultatach międzynarodowego audytu za rok 2016 potwierdza, że Wojciech Balczun jest na niewłaściwym miejscu.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Nie chcą pielęgniarek z Ukrainy
    Ukraińscy radykaliści grożą Rosji
    Rosja chce natychmiastowej wypłaty przez Ukrainę procentów za euroobligacje
    Tagi:
    linia kolejowa, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz