01:41 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 21°C
Na żywo
    Polska KOD

    KOD już bez Kijowskiego

    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    134082

    Komitet Obrony Demokracji ma nowego lidera. Został nim Krzysztof Łoziński. Mateusz Kijowski z wczorajszych wyborach wycofał się w ostatniej chwili w atmosferze skandalu.

    Polska KOD
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Kijowski nie obroni już demokracji, został z rzucony „z tronu". Pogrążyło go sprawozdanie finansowe KODu za 2016 rok. Na wczorajszym krajowym zjeździe delegatów KOD najpierw przyjęto dokument, następnym punktem programu były wybory nowego przewodniczącego. Kijowski skorzystał z okazji i w ostatniej chwili wycofał się z wyścigu, wiedząc, że w sprawozdaniu znajduje się mnóstwo kompromitujących go faktów.

    A są to między innymi wyniki raportu Komisji Rewizyjnej KOD, która wykazała, że firma zarejestrowana na żonę Mateusza Kijowskiego, MKM-Studio, nie wykonywała dla Komitetu Obrony Demokracji żadnych usług informatycznych — a taka informacja widniała na osławionych fakturach wystawianych przez lidera. De facto Kijowski pobierał wynagrodzenie za przywództwo, nie zostało to jednak podane do szerszej wiadomości (nawet członkowie KOD myśleli, że działa on społecznie). Tymczasem faktury Kijowskiego opiewały aż na 90 tys. zł, pochodzących w dodatku z publicznych zbiórek. Dziennik „Rzeczpospolita" dotarł do fragmentów sprawozdania:

    Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji
    © AP Photo/ Alik Keplicz
    „Komisja w dokumentacji Stowarzyszenia nie znalazła żadnych dokumentów świadczących o nawiązaniu współpracy pomiędzy Stowarzyszeniem a spółką MKM-Studio. Brak jest jednoznacznego określenia dat rozpoczęcia współpracy czy zakresu zadań do wykonania. (…) Komisja Rewizyjna stwierdza też, że brak jest potwierdzenia wykonania i odbioru pracy, np. protokołu odbioru wykonanych prac, co przy takiej wartości faktur powinno być bezwzględnie stosowane ze względu na dobre praktyki i zasadę celowości wydatku. Pomimo prośby Komisji Rewizyjnej, ani spółka MKM-Studio, ani Mateusz Kijowski nie przedstawili też sprawozdania z wykonanych prac ani żadnych wyjaśnień".

    Kiedy zdecydowano się przyjąć niekorzystny dla Kijowskiego dokument, dotychczasowy lider nie miał wyjścia i oświadczył: — W tej sytuacji nie mogłem podjąć innej decyzji, ponieważ od zawsze walczymy o praworządność, o uczciwość, o demokrację. To, co się tutaj wydarzyło, moim zdaniem zaprzecza tym wartościom.

    Maciej Wiśniowski
    © Zdjęcie: Igor Motowiłow
    Rzeczywiście, Mateusz Kijowski nie był wiarygodny nawet już dla ludzi ze swojej „frakcji". Oprócz awantury z fakturami, ciągnęła się za nim wstydliwa sprawa zaległości alimentacyjnych, popularności nie przysporzył mu także fakt, że wydał swoją autobiografię w Wielkiej Brytanii. Wywołało to podejrzenia, że chce w ten sposób ominąć komornika.

    Wybory nowego lidera odbyły się za zamkniętymi drzwiami. Nowym przewodniczącym został Krzysztof Łoziński, jeden z działaczy nieprzychylnych Kijowskiemu. Przed KODem nowe otwarcie.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    KOD się sypie
    Kolejna afera w KOD - znikające protokoły
    Bielan ostrzega: KOD to narzędzie Rosji!
    Tagi:
    KOD, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz