21:07 12 Sierpień 2020
Polska
Krótki link
Autor
15364
Subskrybuj nas na

I na tym się nie skończy. Tak zapowiedział Konsul Generalny RP we Lwowie, Rafał Wolski. I najwyraźniej ma złudzenia, że te pieniądze rzeczywiście pomagają wspierać „demokrację i samorządność” Kijowa.

Rafał Wolski podliczył z dumą pieniądze, które popłynęły z Polski na Ukrainę w ciągu ostatnich dwóch lat. Wsparcie do Kijowa płynie różnymi drogami: projektów rządowych, pozarządowych, małych grantów, programów stypendialnych.

Konsul z wielkim entuzjazmem obwieścił, że Polska nadal zamierza aktywnie wspierać reformy decentralizacyjne swoich wschodnich sąsiadów, a także chętnie będzie dzielić się doświadczeniami z dziedziny zarządzania i samorządności (jak gdyby Polska była wzorem do naśladowania w tym zakresie).

— Polska — mam na myśli nie tylko rząd, ale i społeczeństwo i samorząd — aktywnie wspiera Ukrainę na drodze reformy decentralizacji. W okresie 2005-2015 wielkość polskiej pomocy na rozwój Ukrainy wyniosła prawie 0,5 mld zł. A w ciągu 2016 roku — 94 mln zł. To razem około 150 mln euro  — powiedział Rafał Wolski na konferencji prasowej podczas otwarcia Regionalnego Centrum Rozwoju Samorządu we Lwowie. — Od początku wdrażania reformy samorządowej na Ukrainie, Polska stała się pierwszym państwem, które poparło ukraińskie społeczeństwo i rząd w tej sprawie.

Zakochana para na Placu Czerwonym.
© Sputnik . Vladimir Fedoryenko
To nie wszystko — z raportu za 2016 rok, który spisało ukraińskie ministerstwo obrony wynika, że Polska nie tylko „reformuje i decentralizuje", ale też ochoczo dozbrajała sąsiada. Do sierpnia 2016 wydaliśmy na ten cel 5,5 mln dolarów. To spora suma, zważywszy na to, że ogółem z zagranicy ukraińska armia otrzymała wsparcie techniczne oraz humanitarne o wartości 164,176 mln dolarów. Jesteśmy na trzecim miejscu — większą kasą na Kijów sypnęły tylko USA i Kanada. Sfinansowaliśmy mundury, indywidualne wyposażenie żołnierzy, suchy prowiant oraz przybory medyczne.

W listopadzie po raz pierwszy podano wiadomość o udzieleniu przez Polskę kredytu na 68 mln euro, z którego sfinansowane zostaną budowy i remonty dróg na zachodzie Ukrainy pod czujnym okiem Sławomira Nowaka. Wcześniej w grudniu 2015 Petro Poroszenko po rozmowie z Andrzejem Dudą podał do wiadomości, że zamierza zaciągnąć też u nas kredyt na 1 miliard euro na rozwój handlu. Wychodzi więc, że polskich pieniędzy na Ukrainę popłynęło dużo więcej, niż podał konsul we Lwowie. 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Przed wizytą Poroszenki w Odessie „ukryto" ścianę Bohaterów ZSRR
Nie chcą pielęgniarek z Ukrainy
Ukraińscy radykaliści grożą Rosji
Tagi:
Andrzej Duda, Lwów, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz