22:27 24 Luty 2020
Polska
Krótki link
Autor
102510
Subskrybuj nas na

Jak co roku z okazji Dnia Dziecka w polskim parlamencie odbyło się posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży. Regularnych posłów zastąpiły dzieci. Niestety, w większości prezentowały ksenofobiczne i nacjonalistyczne postawy.

Dwudziesta trzecia edycja zabawy w Sejm Dzieci i Młodzieży napawa smutiem. W tym roku odbyła się ona pod hasłem „Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej". Dzieciaki miały sprawdzić, czy w najbliższej przestrzeni, którą zamieszkują, są jakieś nazwy topograficzne nawiązujące do systemów totalitarnych. Po namierzeniu takich nazw, uczniowie mieli zaproponować alternatywnych patronów.

Wiadomo, że młodzi Polacy nie mają jeszcze w wieku szkolnym sprecyzowanych poglądów politycznych. Ta wiedza dopiero się kształtuje. Dzieci prezentują najczęściej te poglądy, z którymi zetknęły się w szkole oraz — przede wszystkim — w domu.

Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ołeksandr Turczynow
© AP Photo / Siergiej Chuzawkow
I tak jeden z chłopców, udający Janusza Korwin-Mikkego, z muszką wpiętą w kołnierz koszuli, podarł na mównicy flagę Unii Europejskiej. Powtarzał, że „Unia Europejska powinna zostać zniszczona", ponieważ „setki ludzi giną rozjeżdżani ciężarówkami, rozsadzani ładunkami wybuchowymi czy rozstrzeliwani przez islamskich ekstremistów sprowadzonych przez lewicową hołotę z Brukseli".

Dzieciom, jak się okazało, nieobcy był również temat Żołnierzy Wyklętych. Krzyczano „Precz z komuną!", używano słowa „komunista" niczym najgorszego wyzwiska. Postulowano zmniejszenie podatków, które ograniczają wolność Polaków.

„Rola tradycji i fundamentalnych wartości jest tutaj niezwykle ważna. To dzięki tym czynnikom Polska nie jest w okowach terroryzmu a jej ulice nie przypominają tych ze Stanu Wojennego w przeciwieństwie do Francji i Belgii" — przekonywał jeden z chłopców. — „Zacznę od staropolskiego "szczęść Boże", pięknego, staropolskiego pozdrowienia dodającego otuchy Polakom żyjącym w czasie niemieckiej, nazistowskiej okupacji, oraz komunistycznego braku wolności. Te słowa przypominają nam o chrześcijańskiej tożsamości naszej ojczyzny, tożsamości na której została zbudowana Europa. Tradycji, która pozwoliła naszemu dzielnemu narodowi przetrwać trudne lata zniewolenia nazistowskiego i uzależnienia od Związku Sowieckiego. Dzisiaj, może niebezpośrednio, próbuje się nas odwieść od dewizy „Bóg, Honor, Ojczyzna", którą nosili w sercu „żołnierze wyklęci". 

Pokaz czołgu T-14 Armata
© Zdjęcie : Ministry of Defence of the Russian Federation
Budujące było wystąpienie jednej młodej posłanki, która przekonywała, że nie powinno się nazywać ulic nazwiskami osób bez większego znaczenia, jak np. Matki braci Kaczyńskich. „Świadczy to o nepotyzmie rządzących" — powiedziała Julia Trojanowska.

Dominowały jednak postawy nacjonalistyczne, zamknięte. Dzieci przekonywały, że ich ojczyzna znajduje się w stanie zagrożenia. Tak naprawdę jest to powtórzenie narracji PiS. To, co zaprezentowali 1 czerwca młodzi „posłowie" świadczy nie tylko o tym, jakie są polskie rodziny. Przede wszystkim świadczy źle o polskich parlamentarzystach.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Braterstwo Polsko - Rosyjskie w Domu Dziecka
Przeżył 10 braci, 4 żony i wszystkie swoje dzieci
Ukraińska artystka wystąpiła na dziecięcych zawodach… bez majtek
Tagi:
Dzień Dziecka, Sejm RP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Kaczyński, Janusz Korwin-Mikke, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz