01:41 19 Sierpień 2017
Warszawa+ 23°C
Moskwa+ 20°C
Na żywo
    Kieliszki z wódką

    Świat kocha polską wódkę

    © Sputnik. Alexei Kudenko
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    11617173

    W tej dziedzinie można mówić o niekłamanym sukcesie polskiej gospodarki. Według magazynu „Drinks International" polska wódka świetnie sprzedawała się na świecie przez cały 2016 rok.

    Dział alkoholi w sklepie w Kaliningradzie
    © Sputnik. Igor Zarembo
    Generalnie niepokonanym od dawna liderem światowego rynku sprzedaży jest brytyjski Smirnoff, produkowany przez koncern Diageo — Smirnoff w ubiegłym roku sprzedał 25,5 miliona skrzynek (każda o pojemności 9 litrów). Drugie miejsce zajmuje również stały bywalec podium — czyli francuski Absolut, produkowany przez firmę Pernod Ricard. Brązowy medal zdobył nasz wschodni sąsiad — czyli Ukraina i jej wódka Chortyca od Global Spirits. Polski Krupnik od grupy Belvedere zajął zaszczytne dziesiąte miejsce w światowym rankingu.

    Polacy zdołali w 2016 sprzedać 4,4 miliona skrzynek. To wzrost o 10 procent w stosunku do danych sprzed dwóch lat. Natomiast najwyższym wzrostem sprzedaży na świecie w 2016 może pochwalić się Rosja — wódka Carska od Lagodna Distribution dała radę sprzedać aż o 51 procent więcej alkoholu niż w 2015 roku. Następne dwa miejsca w kategorii „największy odnotowany wzrost sprzedaży" również należąc do Rosjan — oraz do dwóch marek produkowanych przez Synergę — to Gasudariew Zakaz oraz  Miagkow. Na czwartym miejscu znowu Rosja — i Soplica należąca do koncernu Roust, ale wcześniej kojarzona z Polską. Soplicy sprzedało się o 23 procent więcej. Piąte miejsce to ten sam koncern i wódka Żubrówka — wzrost o 15 procent.

    Co ciekawe wódki produkowane przez koncern Roust w samej Rosji odnotowały spadek sprzedaży — i to spory, o 11 procent. Natomiast wzrosła ich sprzedaż i spożycie nie tylko na rynkach światowych (45 procent), ale także na polskim —14 procent.

    Problemy wizerunkowe miał niedawno lubelski producent Stock, którego flagowym produktem jest Żołądkowa. Producent musiał opublikować w dzienniku „Rzeczpospolita" ogłoszenie, w którym odnosi się do przepisów unijnych, regulujących alkoholowy rynek. Stock został posądzony o to, że bezprawnie oznacza Żubrówkę etykietką „wódka". Tymczasem „wódką" może być nazywany tylko napój o minimalnej zawartości 37,5 procent alkoholu. Żubrówka od 2013 ma go mniej — tylko 36 procent.

     

    Zobacz również:

    Białoruś będzie walczyć z alkoholizmem
    Amerykanie chcą nadal pić rosyjską wódkę
    W Rosji jest nie tylko dobra wódka, ale i dobre wino
    Tagi:
    wódka, eksport, Wielka Brytania, Francja, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz