07:49 17 Październik 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Szpitalny korytarz

    Pacjenci równi i równiejsi. Skandaliczny projekt ministra zdrowia

    © Fotolia/ VILevi
    Polska
    Krótki link
    Antonina Świst
    3380114

    Jak nieoficjalnie przyznają dziennikarze, Beata Szydło już dawno nie była tak wściekła na żadnego z ministrów. Konstanty Radziwiłł próbował przepchnąć projekt ustawy o odpłatnych świadczeniach w państwowych szpitalach.

    Anonimowe źródła „Faktu", a za nimi również inne media podają, że wczorajsze półtoragodzinne konsultacje Konstantego Radziwiłła z Beatą Szydło zakończyły się fiaskiem. Minister zdrowia usiłował przekonać ją do swojego projektu, w którym zamierzał poprawić kondycję finansową szpitali poprzez wprowadzenie odpłatnych, komercyjnych świadczeń. W praktyce wyglądałoby to tak, że w jednej placówce w niekończącej się kolejce staliby pacjenci „standardowi", w drugiej — poruszającej się znacznie szybciej — uprzywilejowani pacjenci z kieszeniami pełnymi pieniędzy.

    To stara jak świat zasada, którą opisał już George Orwell w „Folwarku zwierzęcym": „Wszystkie zwierzęta są równe. Ale niektóre są równiejsze od innych". Tak samo miało być z pacjentami. Beata Szydło nie podzieliła entuzjazmu ministra. Kazała mu jeszcze raz przemyśleć projekt i zgłosić go ponownie — już po odbyciu konsultacji. Ponadto miała stwierdzić, że pomysły ministra naruszają równy dostęp pacjentów do opieki zdrowotnej.

    Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Konstanty Radziwiłł, zamiast najpierw pójść do premier i uzyskać jej aprobatę, zaczął od spaceru po mediach, w których zachwalał swój projekt i przekonywał, że komercyjne świadczenia to błogosławieństwo. Twierdził również, że projekt jest „odświeżoną" wersją przepisów, które chciał wprowadzić kiedyś prof. Zbigniew Religa.

    Pracownik w zakładzie w mieście Andiżan, Uzbekistan
    © AFP 2017/ Maxim Marmur
     — Prywatna medycyna była, jest i będzie, i chodzi o to, żeby można było to robić również z korzyścią dla tych pacjentów, którzy tego poszukują, ale jednocześnie nie zapominając o interesie publicznego szpitala, który w ten sposób może poprawić sobie kondycję finansową — mówił Radziwiłł jeszcze wczoraj przed spotkaniem z Beatą Szydło. — Będę przekonywał premier Beatę Szydło, by poparła przygotowany przez MZ projekt, wprowadzający możliwość korzystania ze świadczeń odpłatnych w publicznych szpitalach.

    Zapewniał również, że wprowadzenie nowej ustawy nie wiąże się absolutnie z żadnymi dodatkowymi opłatami od pacjentów korzystających ze „standardowej" opieki zdrowotnej. Zapomniał jednak dodać, że po prostu ci, których nie będzie stać na wykupienie zabiegu czy konsultacji w trybie odpłatnym, postoją sobie w kolejkach dłużej. Okazało się to za wiele nawet jak na PiS.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Mikolin: Wspólny sukces Polaków i Rosjan
    „Dzieci i wnuki zdrajców Rzeczypospolitej": Zło dobrem, a dobro złem nazywaj
    Polska strategia bez rosyjskiego gazu
    Tagi:
    Ministerstwo Zdrowia, Konstanty Radziwiłł, Beata Szydło, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz