Widgets Magazine
11:35 23 Sierpień 2019
Siergiej Szojgu

„Eskorta dla ministra": Polska wyjaśniła przechwycenie samolotu Szojgu

© Sputnik . Siergiej Piatakow
Polska
Krótki link
24783

Myśliwce, które zbliżyły się do samolotu rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu nad Bałtykiem, należały do Polskich Sił Powietrznych.

O tym, że były to polskie myśliwce, po raz pierwszy poinformowała stacja radiowa RMF FM. Później dane te potwierdziło również dowództwo operacyjne Sił Zbrojnych RP.

Polskie Siły Powietrzne stale patrolują niebo nad krajami bałtyckimi, które nie posiadają swoich samolotów bojowych. We wtorek wojskowi odebrali alarm „w związku z rosyjskimi maszynami”, donosi RMF FM.

„W związku z tym nasze F-16 poleciały nad Bałtyk, gdzie przechwyciły trzy cele: nieuzbrojony Tu-154 i dwa Su-27 uzbrojone w pociski klasy «powietrze-powietrze»” — poinformowano w oświadczeniu.

NATO potwierdziło fakt przechwycenia rosyjskich samolotów. Sojusz zaznaczył, że nie wiedział, kto znajdował się na pokładzie statku powietrznego.

Kiedy każdy nieznany samolot zbliża się do przestrzeni powietrznej NATO, Sojusz i krajowe siły powietrze wzbijają się w powietrze, aby śledzić te loty. Nasze działania były standardowe. Zazwyczaj, gdy samoloty NATO przechwytują samolot, one wizualnie identyfikują go, utrzymując przez cały czas bezpieczny dystans — oświadczył przedstawiciel bloku wojskowego.

„To standardowa procedura, wszyscy nasi piloci zachowują się w bezpieczny i odpowiedzialny sposób” — dodał.

Sojusz oskarżył także Rosję o aktywizację lotów sił powietrznych nad Bałtykiem w zeszłym tygodniu.

„Wśród nich były bombowce strategiczne, myśliwce, samoloty rozpoznawcze, transportowe i inne” — powiedział przedstawiciel NATO.

Komentując incydent z samolotem Szojgu, docent katedry politologii i socjologii REU im. Plechanowa, politolog wojskowy Aleksander Perendżiew powiedział, że Sojusz chciał pokazać, że to właśnie NATO jest „panem” w przestrzeni powietrznej nad Morzem Bałtyckim.

To nie jest tylko pokaz siły ze strony NATO, lecz powiedziałbym, że jest to swego rodzaju próba zastraszenia naszego kierownictwa wojskowego. Sojusz stara się pokazać, kto «rządzi» w przestrzeni powietrznej nad Bałtykiem — powiedział ekspert na antenie radia Sputnik.

Według niego aktywność NATO przy rosyjskich granicach rośnie.

„Wschodnia flanka NATO w ostatnim czasie umacnia się. Przecież jeśli spojrzymy na sytuację po 2013 roku — od momentu dobrze znanych wydarzeń na Ukrainie — nie tylko zaczęto prowadzić ćwiczenia, lecz po tych ćwiczeniach zaczęto budować całą infrastrukturę wojskową wzdłuż naszych granic, a po każdych manewrach infrastruktura ta powiększała się. Czyli w tym przypadku mówimy już o konkretnym nacisku na Rosję i nacisku prawie stałym. Jeśli przedtem moglibyśmy mówić o tym, że NATO po prostu trenuje w pobliżu naszych granic, to teraz wszystkie te ćwiczenia coraz bardziej nabierają grożącego charakteru” — uważa politolog wojskowy.

Zobacz również:

Ekspert: „Zbliżenie F-16 do samolotu Szojgu to wrogi sygnał"
Myśliwiec NATO próbował zbliżyć się do samolotu Szojgu nad Bałtykiem
Rosyjskie SU-27 przechwyciły dwa amerykańskie RC-135 nad Bałtykiem
Rosyjski myśliwiec przechwycił amerykański B-52 nad Bałtykiem
Tagi:
NATO, Siergiej Szojgu, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz