13:50 22 Listopad 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa0°C
Na żywo
    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko

    Poroszenko! Za drzwi!

    © AP Photo/ DPA/ Ralf Hirschberger
    Polska
    Krótki link
    Leonid Sigan
    153322961

    Może jeszcze wczoraj było za wcześnie o tym myśleć, ale dzisiaj jest to już oczekiwana rzeczywistość.

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem, historykiem doktorem habilitowanym Andrzejem Zapałowskim.

     — Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w wywiadzie dla tygodnika „wSieci" mówiąc o stosunkach polsko-ukraińskich powiedział: "Współpraca gospodarcza nie wygląda niestety najlepiej. A najgorzej jest oczywiście w kwestiach historycznych. Nasz przekaz jest bardzo jasny: z Banderą do Europy nie wejdziecie". Co ja tu mogę powiedzieć?  Lepiej późno niż wcale. Proszę Pana o komentarz do wypowiedzi ministra Waszczykowskiego.

    — Przede wszystkim dobrze, że doszło do jakiejś poważniejszej refleksji. Wiele środowisk naukowych i środowisk kresowych od dawna mówiło, że jeżeli Polska będzie tolerowała skrajny nacjonalizm na Ukrainie, który programowo jest nastawiony nie tylko antyrosyjsko, lecz też antypolsko i antywęgiersko, to w przyszłości wykreujemy sobie czynnik, który stale będzie destabilizował sytuację w tej części Europy. Jeżeli nacjonaliści w jakiejś formie zdobędą władzę na części terytorium Ukrainy, to także będzie bardzo złe. Dlatego mam nadzieję, że stanowisko Ministerstwa Spraw Zagranicznych, jego zmiana, pociągnie za sobą dalsze konsekwencje, a mianowicie zmianę ambasadora Polski na Ukrainie, który był i jest osobą tolerującą dotychczasowe działania nacjonalistów ukraińskich. To, co się dzieje na Ukrainie w zakresie promocji banderyzmu jest niezwykle niebezpieczne dla wszystkich państw, z którymi Ukraina graniczy.

    Kreml w Moskwie
    © Sputnik. Jewgenija Nowożenina
     — „Brak zaproszenia dla prezydenta Petro Poroszenki na szczyt Trójmorza w Warszawie z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa jest kolejnym testem na przyjaźń i wzajemne zaufanie między Ukrainą i Polską" — tak napisała ukazująca się w Kijowie gazeta „Deń". Czym kierowała się kancelaria prezydenta Dudy nie zapraszając na to forum Poroszenki, chociaż wcześniej Duda takie zaproszenie zapowiadał?

    — Niezależnie od tego, kto i jak ocenia tę koncepcję Trójmorza, to przede wszystkim jest to koncepcja mająca na celu zacieśnienie współpracy gospodarczej w tej części Europy, związana z próbą dyktatu, narzucenia przez Paryż i Berlin tej części Europy własnych wartości, przede wszystkim przyjęcia nielegalnych imigrantów i budowy superpaństwa. To jest odpowiedź, którą, kierując się własnymi interesami, wspierają Stany Zjednoczone. Jeżeli ma dojść do pogłębionej współpracy w formie Trójmorza, to nie bierze się do takiej współpracy państwa, które ekonomicznie upada, którego poziom życia jest na poziomie Afryki Środkowej, bo to z góry skazywałoby tę koncepcję na destabilizację, upadek.

    Ukraina jest w bardzo głębokim kryzysie państwowym, kryzysie ekonomicznym. Nie ma tam woli ułożenia sobie stosunków ze wschodnimi częściami tego państwa, które toczy konflikt wewnętrzny. Jeżeli Ukrainę by się do takiej koncepcji zaprosiło, to Ukraina wciągałaby Europę Środkowowschodnią w konflikt z Rosją na tle tego, co się dzieje na Wschodzie Ukrainy. Ja uważam, że jest to bardzo mądra decyzja. Ukraina musi mieć bardzo jasny sygnał przede wszystkim ze strony polskiej. Celem Polski w stosunkach z Ukrainą powinno być bezwzględne ustabilizowanie tego państwa, upodmiotowienie różnic występujących w tym państwie. Polska chce graniczyć z państwem, które jest stabilne i nie tworzy nowych zagrożeń w tej części Europy. Myślę, że część elit ukraińskich dopiero  poprzez wykluczenie ich z wielu projektów zrozumie, że nie mogą prowadzić polityki w Europie tak, jak ją prowadzą wewnątrz Ukrainy, czyli metodami pozaprawnymi.

     — Powstaje pytanie, czy przytoczone powyżej fakty mogą doprowadzić do otrzeźwienia ukraińskich władz?

    — Tak. To otrzeźwienie jest skierowane i do środowiska oligarchicznego, i środowiska nacjonalistycznego, czyli do dwóch środowisk, które rywalizują coraz ostrzej o wpływy na Ukrainie. Jeżeli nie zauważą tego, to Ukraina coraz bardziej będzie wpadała w szarą strefę bezpieczeństwa i gospodarki. To, co się dzieje teraz w Kijowie doprowadza do tego, że Ukraina jest nawet wykluczona z trasy przebiegu "Jedwabnego szlaku". Jeżeli będzie wykluczana z kolejnych projektów międzynarodowych w tej części świata, to stanie się krajem Trzeciego Świata Europy Środkowowschodniej.

     — W wypowiedzi dla „Naszego Dziennika" Pan ostro domagał się zmiany polskiej polityki wobec Ukrainy. Czy ta wypowiedź Waszczykowskiego jest dla Pana wystarczająca?

    — To jest na razie tylko i wyłącznie deklaracja, bo mnie interesują przede wszystkim konkretne czyny. Wypowiedź Waszczykowskiego w stosunku do ukraińskiego nacjonalizmu jest ważną deklaracją. Ważną deklaracją jest niezaproszenie Ukrainy. Ale najważniejsze jest to, że za tym muszą iść dalsze kroki w tym kierunku.

    Polska powinna w jakiś sposób być tym państwem razem z Białorusią, które będzie wspomagało i Ukrainę i Rosję w stabilizacji sytuacji w tej części świata. Ja nie widzę innej roli. Polska musi otworzyć na nowo kontakty na wielu płaszczyznach rozmów z Rosją, ponieważ sytuacja w świecie jest coraz poważniejsza i konflikty w tym regionie, a tym bardziej napięcia polityczne między Polską a Rosją, są absolutnie niepotrzebne dla obu stron.

    Mało tego, istniejące tematy trudne, niewyjaśnione, można „rozminowywać" na płaszczyźnie dyplomatycznej. Wszelkie deklaracje, z którymi mieliśmy do czynienia przez ostatnie kilka lat, które nie noszą znamion rozmów dyplomatycznych, są absolutnie niepotrzebne w naszych wzajemnych kontaktach.

    Zobacz również:

    Poroszenko obwinił ZSRR o korupcję na Ukrainie
    „Poroszenko jest jak wirus"
    Administracja Poroszenki zdradziła szczegóły „przepisu Macrona"
    Ukraińskie „przepustki do niewoli"
    Tagi:
    Witold Waszczykowski, Petro Poroszenko, Polska, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz