Widgets Magazine
18:13 18 Październik 2019
Staruszkowie

Armagedon w ZUS-ie

© Fotolia / Oneinchpunch
Polska
Krótki link
Autor
24620
Subskrybuj nas na

Zakład Ubezpieczeń Społecznych ledwo dyszy, sypią się zwolnienia i przymusowe wypychanie na emeryturę, trwa spór zbiorowy pracowników z dyrekcją. Spełnia się sen Janusza Korwin-Mikkego: „to wszystko w końcu padnie".

Paweł Kukiz
© AFP 2019 / Bartlomiej Kudowicz
Po obniżeniu wieku emerytalnego przez rząd do 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet, ZUS spodziewa się w październiku całej nowej armii emerytów wyciągającej ręce po swoje wypłaty. Tymczasem Andrzej Duda i Elżbieta Rafalska zachęcają Polaków, aby z tego przywileju jednak nie korzystali, tylko pracowali jak najdłużej (przecież „każdy rok pracy to o 8 procent wyższa emerytura"!). A w samym ZUSie trwa wojna światów.

Do tej pory ponad tysiąc osób zwolniło się w ramach programu o kryptonimie „POKAZ" wdrażanego przez dyrekcję. Pisze o nim „Gazeta Wyborcza". Najstarszych pracowników zmusza się do odejścia na emeryturę, a kiedy oporny pracownik nie chce, przenosi się go do innego oddziału. O 20 tysiącach odprawy taki buntownik może rzecz jasna zapomnieć. Ponad dwa tysiące „młodszych" pracowników ubezpieczyło się od odpowiedzialności cywilnej, przewidując „październikową obławę", którą trzeba będzie obsłużyć w okrojonym składzie.

Prócz tego nie słabnie spór zbiorowy związków zawodowych z zarządem. Fiaskiem zakończyła się ostatnia próba zawarcia porozumienia, na którą liczyła dyrektor ZUS-u, Gertruda Uścińska. Strony porozumiały się jedynie co do części żądań postawionych przez związki zawodowe. Związkowcy chcą podwyżek o 700 zł brutto, tymczasem zarząd może przeznaczyć na nie tylko 150 zł. Zadeklarował się, że wypłaci takie podwyżki do 30 czerwca.

Udało nam się z oszczędności uzyskać podwyżki w wysokości 150 zł na etat. Nie mam obecnie możliwości większego ruchu finansowego i chciałabym, by strona związkowa to zrozumiała — powiedziała Uścińska.

Wizyta prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce
© AP Photo / Alik Keplicz
Ale związkowcy nie ustępowały: „Jedynym żądaniem, które na chwilę obecną jest nie do spełnienia, jest podniesienie wynagrodzeń wszystkich pracowników co najmniej o kwotę 700 zł. Zakład nie ma bowiem obecnie na ten cel przyznanych środków. Budżet ZUS jest określany jest w budżecie państwa i w takim trybie jest zmieniany" — ogłosił rzecznik prasowy ZUS Wojciech Andrusiewicz. W sprawę zaangażował się mediator. Atmosfera wypychania pracowników na emerytury z pewnością nie pomaga.

— Znam sprawę, te wynagrodzenia naprawdę powinny być wyższe, tym bardziej że średnia wieku w ZUS też nie jest niska. To są osoby, które mają długoletni staż pracy i ciągle tak mało zarabiają — pochyliła się nad problemami zatrudnionych w ZUS-ie minister Rafalska. Ale za chwilę przykręciła śrubę: — Jesteśmy w trakcie roku budżetowego. Spełnienie takich oczekiwań, o których mówią pracownicy — 700 zł w ciągu jednego roku — jest absolutnie niemożliwe i nie ma takich prawnych i finansowych możliwości, bo obowiązuje nas ustawa budżetowa. Możemy dyskutować tylko o kolejnym roku.

Dla wszystkich, którzy boją się „najazdu Hunów" w październiku, minister ma jedną radę: weźcie się do roboty: — Wiem, że pracownicy będą dodatkowo obciążeni, ale też będą w związku z tym nadgodziny, różne inne formy zachęt — premie i nagrody. W tej sytuacji motyw finansowy będzie też istotnie motywujący do pracy.

Przeciętny pracownik ZUS-u bynajmniej nie jest krezusem, choć taki obraz funkcjonuje w świadomości emerytów i rencistów, zmuszonych żyć za 900 zł miesięcznie. Rząd PiS obniżając wiek emerytalny strzelił sobie i swoim obywatelom w kolana, system już teraz jest bowiem niewydolny. Rząd dąży do tego, byśmy w kolejnych latach zamienili się w kraj biedaków na emeryturach, żebrzących na ulicach.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska odgrodzi się od Ukrainy i Białorusi?
Uczcijmy Wołyń minutą pamięci!
Droga impreza: Polacy zapłacą za gaz, systemy rakietowe i drogie kiecki Melanii
Tagi:
ZUS, Elżbieta Rafalska, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz