Widgets Magazine
07:40 18 Sierpień 2019
Uroczystość w Mikolinie, 22.06.2017 r.

Pomniki żołnierzy radzieckich to propaganda komunizmu?

© Zdjęcie : Tomasz Trump
Polska
Krótki link
Irina Czajko
8203

Pod koniec czerwca Sputnik informował o uroczystym odsłonięciu odrestaurowanego pomnika żołnierzy radzieckich w Mikolinie. Monument poświęcony żołnierzom, którzy forsowali Odrę w 1945 roku, odbudowało Stowarzyszenie „Kursk".

Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała z przewodniczącym srtowarzyszenia "Kursk" Jerzym Tycem o jego wizycie w Moskwie i  kolejnych inicjatywach organizacji.

— Co było głównym celem Pana wizyty w Moskwie?

— Zostałem zaproszony przez deputowanych do Dumy Państwowej Rosyjskiej Federacji i jednocześnie członków organizacji „Bojewoje Bratstwo", w tłumaczeniu „Braterstwo Broni". Tą organizacją kieruje deputowany Dmitrij Sablin. Wziąłem udział w konferencji poświęconej problemom i zagrożeniom, które wynikają z przepisywania historii, z niszczenia miejsc pamięci i pomników poświęconych żołnierzom Armii Czerwonej, którzy walczyli w II wojnie światowej.

Zademonstrowano filmy ukazujące, jak pomniki są niszczone w Polsce, na Łotwie, Litwie i Estonii. Niestety Polska jest postrzegana jako najbardziej rusofobiczne państwo w Europie, jeśli nie na świecie. Dyskusja szła w tym kierunku. Wysłuchaliśmy ciekawych referatów. Również ja wystąpiłem z referatem i na życzenie zebranych opowiedziałem jak powstało Stowarzyszenie Kursk, jak działamy, jakie są plany, z czego się utrzymujemy. Mówiłem też o tym, jakie zagrożenia dla Polaków niesie ta zmiana historii, to stawianie wszystkiego do góry nogami. Później przedstawiłem nasze plany, jak chcemy przeciwdziałać temu. Poinformowałem, że nasze stowarzyszenie zamówiło w kancelarii prawnej w Warszawie ekspertyzę prawną, żeby nam wyjaśniono, czy rzeczywiście pomniki poświęcone żołnierzom radzieckim można likwidować na bazie nowoprzyjętej przez Sejm poprawki. Naszym zdaniem — nie. Rozmowy z prawnikami potwierdzają nasze zdanie.

Ustawa wprost mówi o likwidacji obiektów, które propagują i symbolizują komunizm. Trzeba wykazać, że dany obiekt rzeczywiście swoim istnieniem może spowodować, że w Polsce będzie rozwijać się ruch komunistyczny. Oczywiście, pomnik stojący w polach, na przykład w Mikolinie, w żaden sposób nie propaguje komunizmu. Natomiast symbol „czerwonej gwiazdy" jest uznany przez Polskę pod decyzjami i opiniami Rady Ochrony Pamięci Walki i Męczeństwa a także orzeczeniem Trybunału w Strasburgu z 2008 roku — symbol „czerwonej gwiazdy" w żaden sposób nie propaguje komunizmu i ma być ustawiany na miejscach pamięci żołnierzy radzieckich.

Konferencja zakończyła się przyjęciem wstępnie planu zorganizowania w Polsce 30 września w Mikolinie międzynarodowej konferencji poświęconej tej tematyce. Na tę konferencję będą zaproszeni przedstawiciele wszystkich państw, które walczyły w zestawie Armii Czerwonej. W swoim referacie podkreślałem, że niezrozumiałe jest, że tylko Rosja stara się przeciwdziałać przepisywaniu historii, a inne państwa milczą. Tak jakby się wstydziły tego wielkiego zwycięstwa i udziału w nim ich dziadków, ich przodków.

 — Przeczytałam o inicjatywie wzniesienia na terytorium Rosji pomników żołnierzy polskich, którzy walczyli w II wojnie światowej…

— Chodzi o żołnierzy polskich, którzy byli formowani w 1943 roku, chodzi o Kościuszkowców. Ja w pełni ten plan popieram. Co prawda, wskazałem też kolegom z „Braterstwa Broni" taki kierunek, żeby pomyśleli o wzniesieniu pomników poświęconych ofiarom terroru. Oni uznali, że rzeczywiście należy o tym pomyśleć.

 — Jaka Pana zdaniem może być reakcja polskiego społeczeństwa na taką inicjatywę?

 — Ja uważam, że tylko pozytywna. W Polsce są miliony ludzi czczących pamięć Kościuszkowców. To Kościuszkowcy zapoczątkowali formowanie dwóch polskich armii, które brały udział w walkach aż do zdobycia Berlina. To są największe osiągnięcia polskiego czynu zbrojnego, dlatego jak najbardziej tym żołnierzom należy się pomnik. Jeżeli Rosjanie chcą postawić pomnik, to znaczy, że pamiętają o tym, że Polacy pomogli pokonać faszyzm. Co do pomników ofiar terroru to uważam, że przyczyniłyby się do poprawienia stosunków polsko — rosyjskich.

 — Czy może nam Pan bardziej szczegółowo wyjaśnić, o co chodzi w zleconej przez Kursk ekspertyzie prawnej?

— Ekspertyza będzie dotyczyć konkretnie pomnika w Mikolinie, ale można ją zastosować także do innych pomników radzieckich. Ekspertyza ma odpowiedzieć na pytanie: czy na podstawie poprawki pomnik w Mikolinie podlega usunięciu na mocy prawa: i to wszystko. Odpowiedzi oczekuję w połowie miesiąca.

Zobacz również:

Znów wojna z pomnikami w Polsce
Wspólne stanowisko Rosji i Izraela w sprawie radzieckich pomników
Pomniki Bandery w Polsce i Ukraińcy w polskiej armii?
Pomniki „sławiące komunizm” mają zniknąć z Polski
Tagi:
pomnik, Stowarzyszenie KURSK, Jerzy Tyc, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz