07:47 20 Sierpień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Przejście graniczne Hrebenne na polsko-ukraińskiej granicy

    Pobili Polaków na granicy. Ośmioro Ukraińców stanie przed sądem

    © Zdjęcie: Public domain
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    241719714

    Dokładnie rok temu, 4 lipca 2016, grupa czworga artystów z Polski jechała do Lwowa, by podpisać umowę o współpracy z tamtejszą Akademią Sztuk Pięknych. Na granicy w Hrebennem zostali napadnięci i pobici przez ośmioro bandytów.

    Sprawcami byli Ukraińcy, którzy po swojej stronie przejścia granicznego ustawili blokadę w ramach sprzeciwu wobec zawieszenia przez Polskę tzw. małego ruchu granicznego. Nie przekonało ich to, że napadli na Bogu ducha winnych ludzi — lubelskie małżeństwo plastyków i dwiema wykładowczyniami z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Postanowili wylać na nich swoje żale, które mieli de facto do polskiego państwa. Krzyczeli o „wycinaniu" i „mordowaniu Lachów". Wśród napastników były dwie kobiety.

    Teraz sprawa trafi przed sąd — prokuratura postawiła im zarzuty, m.in. o „napaść i stosowanie przemocy z powodu przynależności narodowej". Pobici artyści zaraz po zdarzeniu trafili na komisariat, a potem do szpitala, gdzie zdiagnozowano u nich obrażenia po uderzeniach w głowę i klatkę piersiową. Zniszczony został również samochód, którym przyjechali — grupa agresorów powyrywała lusterka, podważyła drzwi, wytłukła również szyby.

    Jedna z ofiar, dr Maria Sękowska z UMCS w Lublinie, twierdzi, że słyszała od Ukraińców groźby, że „zrobią Polakom powstanie i będą ich wycinać". Jeden z nich podszedł i osobiście jej groził: „Ty suko, z Ukrainy już nie wyjedziesz".

    Weterani UPA podczas obchodów Dnia Bohaterów pod pomnikiem Stepana Bandery w centrum Lwowa
    © Sputnik. Alexander Mazurkevich
    Sprawcy koczowali przy przejściu w Hrebennem, ponieważ było to ich stałe miejsce zarobkowania: trudnili się drobnym przygranicznym handlem bądź przemytem. W związku z ubiegłorocznym szczytem NATO w Warszawie, polska strona postanowiła w celach bezpieczeństwa zawiesić umowę z Ukrainą o małym ruchu granicznym.

    W tej sprawie najbardziej bulwersujące są tak naprawdę słowa, które padały z ust Ukraińców — to świetny symbol tego, co myślą na temat Polaków jako ogół. Mimo irracjonalnej chęci pomocy przy negocjacjach z UE, tysiącach miejsc pracy dla migrantów i polskich pieniędzy, które płyną za wschodnią granicę — dla nich zawsze będziemy „Lachami", których należy „wyciąć w pień". Grupa tych konkretnych agresorów stanie co prawda przed sądem — ale polskie władze zdają się nadal przymykać oczy na ukraiński nacjonalizm jako zjawisko globalne.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Jak Rosjanie oceniają relacje z Ukrainą?
    Ukraina „uwolni" mieszkańców Krymu od kontroli biometrycznej
    Dlaczego Ryanair nie chce współpracować z Ukrainą?
    Tagi:
    pobicie, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz