08:40 26 Lipiec 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Mecz Ukraina-Polska

    Ukraińcy ratują nam gospodarkę w wakacje

    © Sputnik. Wladimir Piesnia
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    15553015

    Jeśli chodzi o kontrakty i prace sezonowe, po raz kolejny okazuje się, że Polska zginęłaby bez napływu pracowników ze wschodu. Niektóre firmy wręcz nie utrzymałyby się na rynku.

    To nie jest jednak pozytywna informacja. Fakt, że niektóre branże oraz zajęcia sezonowe zostały zdominowane przez ukraińskich pracowników, to informacja, że wynagrodzenia są niskie, a oferty pracy mało atrakcyjne.

    — W przemyśle produkcyjnym jest już wiele firm, które bez kadry z Ukrainy zwyczajnie nie byłyby w stanie sobie poradzić i prowadzić bieżącej działalności. Branża budowlana, HoReCa, przemysł stoczniowy czy zbiory owoców to obszary zdominowane przez pracowników ze Wschodu — powiedział Marcin Kołodziejczyk, ekspert i  Dyrektor ds. Rozwoju Projektów Międzynarodowych w Grupie Progres. — Część Ukraińców będzie z pewnością próbować przedostać się dalej na Zachód Europy, gdzie stawki wynagrodzeń są znacznie wyższe. Trzeba jednak pamiętać, że na tym etapie legalizacja ich pracy w Polsce, przynajmniej krótkookresowej, jest znacznie prostsza.

    Ukraińców w Polsce pracuje już ponad milion — widać ich w sklepach, hotelach, fabrykach, na budowach, plantacjach i stacjach benzynowych. W województwie lubelskim jedno z wiodących przedsiębiorstw przetwórstwa owocowego planowało zatrudnienie nawet tysiąca pracowników z Ukrainy w sezonie wakacyjnym. Plany musiało skorygować tylko i wyłącznie z powodu zmian lipcowej pogody, która w tym roku ciągle płata figle.

    — Wśród wielu naszych klientów opierających się na pracownikach tymczasowych kadra ze Wschodu stanowi dzisiaj nawet 80 proc. załogi. Około 75 proc. zatrudnionych to pracownicy niewykwalifikowani, którzy wykonują  przede wszystkim proste, powtarzalne czynności, natomiast ok. 25 proc. to robotnicy wykwalifikowani, np. spawacze — mówi Kołodziejczyk.

    Padają kolejne rekordy pod względem ilości wydawanych pozwoleń na pracę w Polsce. W ubiegłym roku pracodawcy złożyli około miliona i 300 tysięcy oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi — najczęściej zatrudnienie podejmowali przyjezdni z Ukrainy, Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii. Z racji zniesienia dla Ukraińców wiz na 90 dni, przewiduje się, że w tym roku liczba ta przekroczy 2 miliony.

    A podobno to my mieliśmy ratować ukraińską gospodarkę po nieudanym Majdanie.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Siemaszko: Ukraińcy się nie asymilują!
    Ukraińscy żołnierze pozostaną w Donbasie tyle, „ile trzeba"
    Czemu Ukraina nie może wejść do Unii?
    Ukraina za jabłka i Międzymorze
    Tagi:
    Mołdawia, Armenia, Gruzja, Białoruś, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz