00:27 13 Grudzień 2019
Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński

Przełom w sprawie sądów! Duda stawia się Kaczyńskiemu

© AFP 2019 / Wojtek Radwanski
Polska
Krótki link
Autor
7214
Subskrybuj nas na

Prezydent przemówił – i postanowił wstrzymać procedowanie ustawy o Sądzie Najwyższym. Ma inną wizję – w której PiS nie ma absolutnej dowolności powoływania sędziów SN. Cała Polska nie może wyjść z szoku.

To, co dziś zrobił Andrzej Duda, spokojnie można określić mianem politycznego szantażu. Prezydent powiedział, że nie podpisze ustawy o Sądzie Najwyższym — tej samej, która od kilku dni powoduje falę protestów na ulicach Warszawy. Postawił warunek — nie przychyli się do prośby PiS dopóki nie wejdzie w życie jego własna inicjatywa ustawodawcza, dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa. W przypadku, jeśli prezydent będzie trwał przy swoim, konflikt z Jarosławem Kaczyńskim jest nieunikniony — wieszczą komentatorzy.

Na razie jednaj członkowie rządu są w takim szoku, ze jeszcze nie zdążyli odnieść się do słów prezydenta. A ten powiedział dziś zdecydowanie: „Polacy nie są zadowoleni z funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Wymiar sprawiedliwości wymaga zmian. Wiele powinno się zmienić w postawie sędziowskiej. Sędziowie nie są nadzwyczajną kastą, a 10 tys. zł, to nie jest „ledwopensja", bo wielu Polaków musi się utrzymać za o wiele mniejsze pieniądze. Wymiar sprawiedliwości wymaga reformy, ale wymaga mądrej reformy. Zgadzam się, że jest potrzebna reforma KRS, zgadzam się z zasadniczymi kierunkami tej reformy, ale powinna być to reforma przeprowadzana mądrze i spokojnie".

I oświadczył, że nie podpisze ustawy dopóki nie zostaną spełnione jego żądania w związku z KRS. Prezydent złożył do Sejmu swój własny projekt, który zakłada, że członkowie KRS będą wybierani przez Sejm większością 3/5 głosów. Co to realnie oznacza dla PiS? Że jego władza w tym zakresie nie będzie absolutna — więcej! PiS nie ma takiej większości nawet gdyby poparli go wszyscy członkowie Kukiz'15. To zresztą kukizowcy mocno wspierali prezydenta w jego inicjatywie ustawodawczej i konsultowali się z nim w ciągu ostatnich dni.

Nie warto się oczywiście łudzić, że prezydent stanął w obronie niezawisłości sądów. Postanowił wejść w rywalizację ze Zbigniewem Ziobrą, którego rosnących wpływów najwyraźniej się przestraszył. A sama idea, że członkowie KRS mieliby być wybierani przez parlament, jest niekonstytucyjne — niezależnie od rodzaju większości, która to zatwierdza. Gdyby naprawdę zależałoby mu na obronie wolności, zawetowałby oba pisowskie projekty — o KRS i o Sądzie Najwyższym.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Duda podpisał poprawki przewidujące rozbiórkę radzieckich pomników
Duda: Inicjatywa Międzymorza nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek
Andrzej Duda chce szerszych kompetencji i więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce
Tagi:
Sejm RP, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz