Polska
Krótki link
Autor
637
Subskrybuj nas na

Historia kołem się toczy... ale takiego obrotu sprawy raczej nikt się nie spodziewał. Skradziono nawet znak ostrzegawczy, żeby zwiedzający nie wynosili eksponatów z terenu byłego obozu. Oskarżona tłumaczyła, że jest artystka i zbierała elementy do swojej instalacji.

Majdan, Kijów
© Sputnik . Andrej Stenin
Rotem Bides, 27-letnia studentka jednej z artystycznych akademii, ukradła w sumie: szklanki, małe miseczki, metalowa śruba, garść ziemi oraz rzeczony znak ostrzegawczy. Nie widzi w tym nic złego. Nawet specjalnie nie kryła się z kradzieżami.

Sprawa wyszła na jaw po tym, jak jej macierzysta uczelnie, Beit Berl College, zorganizowała wystawę jej prac. Wśród przeróżnych instalacji znalazły się również te projekty, w których wykorzystała przedmioty wyniesione z dawnego obozu zagłady. Muzeum Auschwitz oficjalnie ogłosiło, że zamierza zwrócić się do prokuratora generalnego o ukaranie dziewczyny za zbezczeszczenie miejsca pamięci. Uczelniane kolegium postanowiło natychmiast zdjąć wystawę, studentka została wezwana do dziekana na rozmowę dyscyplinarną. Uczelnia opublikowała też oświadczenie, w którym potępiła brak wrażliwości dziewczyny, a jej zachowanie określiła jako „skandaliczne".

Rocznica utworzenia UPA
© Sputnik . Aleksandr Maksimenko
Bides była w muzeum w Oświęcimiu kilkakrotnie. Za każdym razem „nie wracała z pustymi rękami". W jednej z lokalnych gazet tłumaczyła, że wynosiła eksponaty, żeby pielęgnować pamięć o Holokauście, ponieważ obawia się, że „z biegiem lat Holokaust zamieni się w mit".

Mówiła też o artystycznym powołaniu: — Miliony ludzi zamordowano na podstawie prawa moralnego kraju, pod pewnym reżimem. Jeśli to jest prawo, którym można się kierować, to znaczy, że i ja mogę iść tam i robić coś zgodnie z własnym prawem moralnym. To świadectwo, które chce tutaj nieść polega na tym, że prawa są ustalane przez ludzi, a moralność jest czymś, co zmienia się od czasu do czasu, od kultury do kultury. Nie tłumaczę mojego zachowania tym, że mój dziadek był w Oświęcimiu. Po prostu formułuje pytania. Martwię się, że po śmierci wszystkich ocalałych, Holokaust zmieni się w mit, w coś, czego nie będzie można dostrzec.

Co ciekawe, po jej stronie stanął również jej promotor, ceniony w Izraelu artysta Michal Na'aman: — Jeżeli zrozumiemy i docenimy to, czego chciała dokonać, dojdziemy do wniosku, że nie było w tym nic niewłaściwego. Z drugiej strony, jej wysiłek polegający na tym, aby usunąć barierę początkowej niechęci związanej z wydarzeniami w trakcie II wojny światowej, szczególnie w kontekście prześladowań Żydów, to jedna z rzeczy, które czasami udaje się wyrazić poprzez sztukę — powiedział. — „Przyjmijmy, że nie ukradła tych rzeczy, ale wzięła ze sobą dowód, dzięki któremu może być tego częścią. Nie zrobiła tego w sposób manipulacyjny czy przebiegły. Udało jej się stworzyć unikalną więź między sztuką a wydarzeniem, które minęło i zostało zapakowane w wiele słów, symboli i przedstawień.

Muzeum Auschwitz jest zgoła innego zdania. Nie ma ostatnio „szczęścia" do odwiedzających: a to amerykański kongresmen, który kręcił filmik w komorze gazowej, a to uduchowiona artystycznie złodziejka. Następnym razem powinna udać się po smoleński wrak — starczy na więcej niż jedną wystawę.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Atak chemiczny w Syrii: znalazły się dowody, ale z muzeum
Muzeum Katyń odpowiedziało na oskarżenia o kłamliwe dane zmarłych czerwonoarmistów
Czy w Irkucku powstanie Muzeum Rosyjskiej Ameryki?
Rosjanie otworzą muzeum ... na Księżycu?
Tagi:
Holokaust, Izrael, Oświęcim, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz