00:38 20 Wrzesień 2017
Warszawa+ 13°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Protesty w Warszawie przeciwko reformy sądownictwa

    Dziennikarz chce „ukrainizować polski majdan"

    © AFP 2017/ Adam Chelstowski
    Polska
    Krótki link
    Dawid Blum
    11823145

    Igor Isajew, ukraiński redaktor mieszkający w Polsce, uznał, że Polska powinna uczyć się od Ukrainy jak robić rewolucję. Wypuścił serię antypisowskich znaczków, które mają „przekazać w świat ukraińską soft power".

    Pomysł sam w sobie jest całkiem dowcipny: znaczki, które wymyślił Isajew, mają napis „PiS ПНХ" — w wolnym tłumaczeniu jest to skrót od wulgarnego stwierdzenia „Pis idź w ch…".

    Rocznica utworzenia UPA
    © Sputnik. Aleksandr Maksimenko
    Isajew związany jest ze Związkiem Ukraińców w Polsce. Prowadził portal dla migrantów zza wschodniej granicy, którzy przyjeżdżają nad Wisłę za pracą. Ma do partii rządzącej osobisty żal — ponieważ w zeszłym roku jego portal PROstir.pl nie otrzymał od państwa dotacji. W ubiegłych latach dostał od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ponad 100 tysięcy złotych. Na 2017 jednak dotacji już nie otrzymał. Dlaczego? Zapewne przez wypowiedzi Isajewa, w których krytykował politykę Polski wobec zbrodni wołyńskiej.

    Ustanowienie 11 lipca dniem pamięci oraz uchwałę nazywającą mordy na Kresach „ludobójstwem" uznał za przejaw ukrainofobii. Mówił m.in. o tym, że „Polacy kreują ofiary z Wołynia na męczenników". Na jego portalu negatywnie wypowiadano się na temat filmu „Wołyń". Kiedy Isajew dowiedział się, że z dalszego finansowania portalu nici, żalił się, że „Ukraińcy stają się w Polsce nieogłoszonymi wrogami".

    Ankieta

    Można głosować do 19.08.2017
    Co sądzisz o protestach w Polsce?
    • Popieram, sam w nich uczestniczyłem
      5.1% (26)
    • Popieram samą ideę, pomysły PiS są zagrożeniem dla polskiej demokracji
      20.2% (102)
    • Nie popieram, w taki sposób niczego się nie osiągnie
      15% (76)
    • Potępiam, Polska potrzebuje reform, które proponuje PiS
      45.8% (232)
    • Są mi obojętne
      13.8% (70)
    Głosowało: 506
    Teraz Isajew doszedł do wniosku, że nauczy Polaków, jak się robi protesty uliczne. Jak twierdzi, zrobił swoje przypinki, żeby „poszerzać ukraińską soft power w świat. Protesty, i to ze skutkiem — to jest to zjawisko (w tym, popkultury), z którego Ukraina w regionie zasłynęła". I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że jeszcze przed chwilą twierdził, że Polska Ukraińców krzywdzi. Isajew na swoim profilu na Facebooku lubuje się też w umieszczaniu zdjęć z antyrządowych protestów, które mają tworzyć skojarzenia na zasadzie „PiS = PZPR" i „PiS = Rosja".

    Nie tylko Związek Ukraińców w Polsce nawiązuje do doświadczeń ukraińskiego majdanu z 2014. Również Fundacja Otwarty Dialog opublikowała tekst, w którym wypunktowała 16 sposobów, jak odsunąć PiS od władzy. Zaznaczono wyraźnie, że inspiracją były wydarzenia z Kijowa. Wszyscy chyba jednak zapomnieli, że majdan po dziś dzień zwykłym obywatelom Ukrainy odbija się taką czkawką, że za pracą muszą uciekać do Polski.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Polskie media straszą Ukraińców „dziurawą” przyszłością
    Ukraińcy w Polsce chcą wyższych zarobków
    Ukraina wysycha po zamknięciu Kanału Północnokrymskiego
    Tagi:
    protest, Prawo i Sprawiedliwość, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz