05:14 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 16°C
Moskwa+ 18°C
Na żywo
    Ujawnione dokumenty przez Ministerstwo Obrony Rosji należy uznać za bardzo ważny krok, ale niestety w wielu aspektach spóźniony.

    Kolejna kość niezgody. Tym razem dokumenty z II wojny światowej

    © Sputnik. Alexander Kapustyanskiy
    Polska
    Krótki link
    281243530

    Polski Instytut Pamięci Narodowej oświadczył, że wszystkie dokumenty zostały wyrwane z kontekstu. Z kolei wdzięczność okazywaną radzieckim żołnierzom i apele o pomaganie Armii Czerwonej nazwał „epizodycznymi czy lokalnymi reakcjami” umęczonego wojną narodu polskiego. MO Rosji już udzieliło oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie.

    „Trudno było się spodziewać innego komentarza ze strony tak zwanego Instytutu Pamięci Narodowej. Zaskoczyło jedynie spowolnienie złośliwej reakcji jego „specjalistów", którzy po prostu nie mają jak zdementować opublikowanych 18 lipca na stronie Ministerstwa Obrony Rosji faktów historycznych dotyczących życzliwego nastawienia ludności polskiej i duchowieństwa do żołnierzy Armii Czerwonej" — oznajmił rzecznik resortu obrony generał-major Igor Konaszenkow

    Reakcja Polaków nie jest zaskoczeniem, powiedział na antenie radia Sputnik kierownik programu badawczego Fundacji Pamięć Historyczna Władimir Simindej.

    — Ujawnione dokumenty przez Ministerstwo Obrony Rosji należy uznać za bardzo ważny krok, ale niestety w wielu aspektach spóźniony – ocenił.

    — Chodzi o to, że polityka Polski wobec powszechnej pamięci historycznej ukształtowała się już dawno, choć oczywiście najbardziej ostrą formę przybrała za obecnego polskiego rządu. Ale jeśli popatrzymy na reakcję strony polskiej na ujawnione materiały dokumentalne, to nie wywołuje zdziwienia. Wszelkie wzmianki o tym, że zupełnie inaczej reagowano na Związek Radziecki, ludzi radzieckich niż obecnie przyjęto w polskim głównym nurcie, powoduje zgrzytanie zębami w aktualnych kręgach rządzących Polski, ale historia jest taka, jaka jest. I odnotowano wiele bardzo przyjaznych przejawów wdzięczności za wyzwolenie Polski spod niemieckiej okupacji – wyjaśnił Simindej.

    Jak dodał: „Tutaj oczywiście musimy zrozumieć, że istnieje określony dysonans w rozumieniu słowa „wyzwolenie”. Polacy traktują je, jako wyzwolenie od wszelkiego zła i stworzenie dobra. Dla nas słowo „wyzwolenie” oznacza wyzwolenie od najgorszego z zeł w XX wieku, wyzwolenia od nazistów. W tym przypadku niewdzięczność, którą obserwujemy na szczeblu państwowym w Polsce w stosunku do pamięci, heroizmu i ofiary żołnierza radzieckiego — moim zdaniem — jest obrzydliwa. Dziś mamy z tym do czynienia. Musimy uwzględniać to również w międzypaństwowych kontaktach oraz w ramach „dyplomacji ludowej”, a także wspierać tych nielicznych w Polsce, którzy mają odwagę sprzeciwiać się oficjalnej interpretacji historii, w której niestety nie ma miejsca na normalną, prawdziwą, ludzką pamięć o tym, jak Armia Czerwona wyzwalała Polskę spod niemieckiej okupacji i dawała wielu Polakom możliwość przetrwania. Nie mówię już o ratowaniu więźniów obozów koncentracyjnych i innych kategoriach, które znajdowały się w śmiertelnym niebezpieczeństwie”.

    — Jest faktem, że terytorium Polski wyzwalały właśnie wojska radzieckie, dlatego tutaj trudno jest coś umniejszyć. Raczej chodzi o przeinaczanie interpretacji, w których rola Armii Czerwonej ma negatywny wydźwięk. A jeśli przyjrzymy się przybliżonym polskim granicom, to tutaj też zobaczymy, że w obecnym kształcie terytorialnym Rzeczpospolita Polska powstała jako rezultat II wojny światowej przy bezpośrednim udziale Związku Radzieckiego.  Doszło do dość znacznego przyłączenia terytorium na zachodzie i na wschodzie kosztem Prus Wschodnich – podkreślił ekspert.

    Zobacz również:

    Pisiewicze na Śląsku: skok na kasę spółek węglowych
    Hamburg: Atak nożownika, są ofiary
    Mozaika kulturowa buriackiego lata nad tajemniczym Bajkałem
    Tagi:
    II wojna światowa, Instytut Pamięci Narodowej, ZSRR, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz