13:54 21 Czerwiec 2018
Na żywo
    Więźniowie Auschwitz po wyzwoleniu przez Armię Czerwoną, styczeń 1945

    Jest im trudno przyjąć fakty z historii

    © Sputnik . Fishman
    Polska
    Krótki link
    Zofia Bąbczyńska-Jelonek
    68746

    Trzy niewygodne dla IPN tezy...

    Publikujemy dalej komentarze ekspertów Sputnika i reakcje naszych Czytelników na publikację przez Ministerstwo Obrony Rosji dokumentów, dotyczących działań Armii Czerwonej na terenach Polski w latach 1944-45.

    Dzisiaj poprosiliśmy o komentarz panią Zofię Bąbczyńską-Jelonek.

    — Oczywiście czytałam informację IPN-u, a właściwie stosunek IPN-u wobec odtajnionych dokumentów Ministerswa Obrony Federacji Rosyjskiej o reakcji Polaków na wejście wojsk radzieckich na tereny polskie i radości, że żołnierze radzieccy, czasami razem z polskimi żołnierzami wyzwalali tereny i przynosili tym ludziom po 5 latach potwornej okupacji wolność i zapowiedź innego życia — powiedziała pani Bąbczyńską-Jelonek na antenie Sputnik. 

    — Generalnie odnoszę wrażenie, że IPN nie do końca rozumie historię. Zwróciłam uwagę na to, że IPN usiłuje wmówić Polakom swoim komunikatem, że Rosja fałszuje historię. A fałszuje przez to, że dokumenty zostały wyselekcjonowane pod tezę, że Polacy uznawali Armię Czerwoną za wyzwolicieli.

     — Ja mieszkam w Szczecinie. Rzeczywiście Armia Czerwona razem z Polakami, którzy dzielnie walczyli w ramach Wojska Polskiego stworzonego w Związku Radzieckim, wyrzucili Niemców, bitwy były bardzo krwawe, w Szczecinie leży ponad 4 tysiące żołnierzy polskich i radzieckich.

    IPN natomiast, lansując te swoje tezy, że Rosja wraz z Hitlerem planowała zniszczenie narodu polskiego, wszystkie pozytywne fakty, dokumenty stara się zarzucić pewnymi epizodami.

    Rosjanie wkroczyli do Polski w 1944 roku, a IPN natychmiast przytacza jakieś epizody z Wilna, gdzie po wyrzuceniu Niemców Armia Czerwona przejęła pod swoją władzę 8 tysięcy AK-owców. No przecież jest rzeczą normalną, że jeżeli wojsko wchodzi, wyzwala spod okupacji niemieckiej jakieś tereny, to nie może mieć na tym „swoim" terenie armii, która działała i przeciwko Niemcom, i przeciwko Rosjanom, dlatego że wtedy rozpoczęłaby się bratobójcza wojna, i trzeba było zneutralizować oddziały.

    Możemy mieć różne pretensje, że w czasie wojny stosowane dosyć drastyczne sposoby neutralizowania przeciwników, ale to są realia wojny.

    • Polscy i radzieccy żołnierze na Białorusi, rok 1944
      Polscy i radzieccy żołnierze na Białorusi, rok 1944
      © Sputnik . F. Levshin
    • Radzieccy żołnierze w Polsce, 1944 rok
      Radzieccy żołnierze w Polsce, 1944 rok
      © Sputnik . Peter Bernstein
    • Niemieccy żołnierze w trakcie walk z polskimi powstańcami w czasie Powstania Warszawskiego, 1944.
      Niemieccy żołnierze w trakcie walk z polskimi powstańcami w czasie Powstania Warszawskiego, 1944.
    • Wojska radzieckie w Gdańsku, 1945 rok
      Wojska radzieckie w Gdańsku, 1945 rok
      © Sputnik .
    • Życie Warszawy 9 maja 1945: Niemcy skapitulowały!
      "Życie Warszawy" 9 maja 1945: "Niemcy skapitulowały!"
      © Zdjęcie :
    1 / 5
    © Sputnik . F. Levshin
    Polscy i radzieccy żołnierze na Białorusi, rok 1944
    Ministerswo Obrony Federacji Rosyjskiej przedstawiło rzeczywiste, autentyczne dokumenty. IPN w związku z lansowanymi tezami pogubił się. Jest im trudno przyjąć pewne fakty z historii. Więc usiłują zakryć te fakty swoją interpretacją, tym oskarżeniem, że Rosja fałszuje historię. Aczkolwiek nie fałszuje — podaje fakty.

    Fakty nie mogą fałszować historii. Historię fałszują interpretacje. Takie jest moje zdanie na ten temat.

    Ja zresztą oświadczenie IPN-u przyjęłam z pewnym dystansem. Dla mnie IPN jest zbyt polityczną formacją.

    Ja nie uznaję faktu, żeby historycy byli prokuratorami i swoimi tezami niszczyli ludziom życie. Instytut Pamięci Narodowej podobno, z tym kierownictwem, ma problemy z przyjęciem faktów z historii związanej z II wojną światową, dotyczącą działań Armii Czerwonej na terenach Polski. Nie zastanawia się nad podłożem pewnych zachowań Rosji. Te problemy z przyjęciem niewygodnych faktów historycznych opierają sie na trzech tezach.

    Piewszą tezą jest sojusz Związku Radzieckiego z Hitlerem w 1939 roku, dotyczący porozumienia się ws. zniszczenia Polski. Jest to potworny absurd i rzekłabym jest to „harakiri" na polskiej historii. Hitler planował wojnę z Europą znacznie wcześniej. Polska wiedziała o tym w 1938 roku, wchodząc, na przykład, do Czechosłowacji. Różne dziwne rzeczy się działy, IPN jakby to wszystko neguje.

    Porozumienie ZSRR z Hitlerem ma pewne realne podłoże i wynikło w pewnych wyraźnie określonych sytuacjach, które zaszły w Polsce, a przede wszystkim niechęć Polski do udzielania pomocy Związkowi Radzieckiemu, który usiłował razem z aliantami, z Francją i Wielką Brytanią wystąpić przeciwko Hitlerowi.

    Polska zawsze stawała tutaj okoniem.

    Drugą taką tezą, którą IPN lansuje i ma problemy przez to z przyjęciem niewygodnych faktów, jest to, że według IPN Armia Czerwona wprowadziła zbrodniczy totalitarny system komunistyczny. To jak oni piszą — najbardziej brutalny w historii Polski.

    I to jest znowu olbrzymi fałsz, dlatego, że twierdzenie oficjalne IPN, bo ja tutaj cytuję dosłowne, narusza stosunek historyków do nazizmu, do tego, co Hitler zrobił w Europie, do obozów koncentracyjnych. To wszystko jest negowane.

    Według IPN największa zbrodnia w Polsce, jaka się dokonała to był komunistyczny układ narzucony przez Armię Czerwoną. Jest to bzdura totalna.

    I trzecia część, która też jest nieprawdą, to, że znakomita większość Polaków uważa Armię Czerwoną za tą, która nie przyniosła wyzwolenia, a zniewolenie.

    I znowu ludzie zapominają, że nowy ustrój, który wszedł do Polski przyniósł właśnie znakomitej większości ludzi wykształcenie. Przecież większość tych ludzi to są ludzie pochodzenia chłopskiego, którzy nie mieli w przedwojennej Polsce szans na godziwe życie i tego też IPN nie stosuje, zapomina o tym, narzuca pewną matrycę, która jest wygodna.

    Nie wiem, dlaczego.

    Czy to jest podłoże rusofobii, jakiejś takiej zwierzęcej, może totalitarnej, kosmicznej może nawet? Czy to wypływa z jakichś osobistych urazów z okresu PRL, czy wcześniejszego, ale to są młodzi ludzie?

    Pan Szarek (dr Jarosław Szarek, prezes IPN — red.) jest przecież młodym człowiekiem, to nie jest człowiek, który doznał jakichkolwiek urazów w Polsce stalinowskiej.

    Zobacz również:

    Kolejna kość niezgody. Tym razem dokumenty z II wojny światowej
    Ministerstwo Obrony odpowiedziało na oskarżenia Warszawy o fałszowanie historii
    Tagi:
    Instytut Pamięci Narodowej, Ministerstwo Obrony, Zofia Bąbczyńska-Jelionek, ZSRR, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz