03:02 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    BOR

    BOR zastąpi Państwowa Służba Ochrony

    © Zdjęcie: Greg Lobinski
    Polska
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    107

    Prezes PiS nie lubi i nie ufa funkcjonariuszom BOR. Kojarzą mu się z zaniedbaniami w Smoleńsku. A co się dzieje, kiedy Prezes nie lubi jakiejś instytucji? To jasne: do wymiany!

    Jest rządowy projekt ustawy o likwidacji Biura Ochrony Rządu i zastąpieniu go Państwową Służbą Ochrony. Nowi nominaci z pewnością będą lojalni politycznie. Do mediów dotarły przecieki, jakoby Jarosław Kaczyński starych „borowików" nie lubił, bo większość to wyborcy Platformy Obywatelskiej. Prócz tego wciąż obwinia tę właśnie instytucję za doprowadzenie do katastrofy Tupolewa.

    To Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało projekt ustawy. Nowa służba po dobrej zmianie planuje zatrudnić prawie 3 tysiące funkcjonariuszy. Nie będzie jednego szefa, ale komendant z politycznego nadania. Będzie powoływany przez premiera po uzgodnieniu z prezydentem na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Będzie stanowił odrębny organ administracji państwowej — w praktyce oznacza to, że jego realne możliwości kierowana służbą będą bardzo ograniczone i uzależnione od aktualnie rządzących.

    Nowa służba (PSO) nie będzie ochraniać, jak do tej pory BOR, polskich placówek za granicą. Będzie za to mogła prowadzić czynności… operacyjno-rozpoznawcze, a nawet używać w szczególnych przypadkach „tajniaków", czyli niejawnych funkcjonariuszy operacyjnych. A teraz uwaga! Niejawnymi funkcjonariuszami PSO mogą być np. politycy, posłowie, dziennikarze, sędziowie, adwokaci itp. — czyli osoby, których zgodnie z literą prawa inne służby nie powinny pozyskiwać do współpracy. To chyba najbardziej kontrowersyjny punkt.

    Za BOR odpowiada dziś politycznie wiceminister Jarosław Zieliński.

    Na Biurze Ochrony Rządu cieniem położył się 10 kwietnia 2010 roku. Niewątpliwie Biuro nie spełniło swojej roli, jeżeli chodzi o ochronę prezydenta i polskiej delegacji, która tego dnia udała się do Katynia. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Wszystkie dotychczasowe wyjaśnienia i próby zbadania tej sprawy nie przyniosły pełnej odpowiedzi, dlaczego tak się stało — tak komentuje planowane zmiany.

    Rada Ministrów w poniedziałek w samo południe zbierze się, aby omówić projekt o PSO. Kto ma służby — ten ma władzę. PiS to przysłowie dobrze zna. Tworzy sobie kolejną komórkę o uprawnieniach niemalże śledczych i po cichu robi kolejny krok ku państwu policyjnemu.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Chinka zmieniła wygląd, by uniknąć spłacania długu
    Jak sprawić, aby jakość produkcji w starej i nowej Europie była jednakowa?
    Rosja ma odpowiedź na amerykańską „kulturę pięści"
    Wyrok dla dilera: sprzedawał brokuły zamiast marihuany
    Tagi:
    BOR, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz