17:14 06 Grudzień 2019
Świeto wojska polskiego, Warszawa 15 sierpnia 2015

Zemsta prezydenta: Duda kontra Macierewicz

© REUTERS / Przemyslaw Wierzchowski/Agencja Gazeta
Polska
Krótki link
Autor
4291
Subskrybuj nas na

Andrzej Duda pokrzyżował plany szefowi MON, który w dniu państwowego święta - 15 sierpnia, chciał wręczyć aż 46 nominacji generalskich swoim zaufanym ludziom. Duda oświadczył, że nic z tego, awansów nie będzie.

Antoni Macierewicz i Witold Waszczykowski w Redzikowie
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Gdy Antoni Macierewicz został szefem MON, zasiał w polskiej armii spustoszenie — doświadczonych oficerów wyrzucił lub wypchnął na emerytury, część dowództwa odeszła sama, nie chcąc podpisywać się pod „dobrymi zmianami". W efekcie do objęcia powstało sporo wakatów, które Antoni Macierewicz chciał obsadzić swoimi zaufanymi żołnierzami. Nie przewidział jednak na swojej drodze jednej przeszkody — ta przeszkoda do prezydent Andrzej Duda, formalny zwierzchnik sił zbrojnych RP.

Opozycja i uczestnicy protestów przeciwko realizowanym zmianom w wymiarze sprawiedliwości domagają się, aby Duda zawetował te ustawy
© AP Photo / Alik Keplicz
Duda wreszcie ma okazję, żeby wytknąć Macierewiczowi niekompetencję. „Trwające prace i brak uzgodnień dotyczących nowego systemu kierowania i dowodzenia Siłami Zbrojnymi RP nie stwarzają warunków do merytorycznej oraz uwzględniającej potrzeby armii oceny przedstawionych kandydatur do awansów generalskich" — napisał Andrzej Duda, odrzucając listę oficerów do awansu na generałów i admirałów. Wie, że dla Macierewicza będzie to ogromny cios wizerunkowy — 15 sierpnia, w dzień tzw. Cudu nad Wisłą, to doskonały termin, aby awansować ministerialnych nominatów.

Cała akcja dywersyjna Dudy, jak sugerują komentatorzy, ma być zemstą za to, co Macierewicz zrobił tydzień temu: poprzez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego zawiesił dostęp do niejawnych informacji zaufanemu człowiekowi Dudy — generałowi Jarosławowi Kraszewskiemu, zatrudnionemu w BBN. Kraszewski był dla Macierewicza niewygodny — pozostawał w kontakcie z wyrzuconymi oficerami, był też niezbyt przychylnie nastawiony do kandydatur na awans, które na 15 sierpnia zaplanował szef MON. Duda odebrał odsunięcie „swojego" generała jako policzek. Dlatego też postanowił, że żadnych awansów nie będzie.

To zresztą nie pierwsze spięcie na linii prezydent — minister obrony. Andrzej Duda kilkukrotnie kierował do MON listy, w których wyrażał niezadowolenie z powodu panującego w armii chaosu. Najwyraźniej, rozochocony niedawnymi dwoma wetami, prezydent Duda wstaje z kolan.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Antoni Macierewicz: Stawka większa niż życie
Czy Duda nadal chce być prezydentem?
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz